10 sposobów pomocy pogrążonemu w żałobie przyjacielowi

{h1}

Uwaga redaktora: poniżej znajduje się wyciąg z Klucze do szczęścia, antologia artykułów opublikowanych w 1954 roku.


„Jak pomóc komuś w smutku”
Howard Whitman

Większość z nas chce być pomocna, gdy przyjaciela dotyka smutek, ale często nie wiemy jak. Może się okazać, że nic nie zrobimy, ponieważ nie znamy właściwych - i pomocnych - rzeczy do powiedzenia i zrobienia. Ponieważ ostatnio takie było moje własne doświadczenie, postanowiłem zebrać wskazówki, które mogą być przydatne zarówno dla mnie, jak i dla innych.


Ministrowie, księża i rabini mają do czynienia na co dzień z takimi sytuacjami. Odwiedziłem ich dziesiątki wszystkich wyznań we wszystkich częściach kraju.

Oto kilka konkretnych sugestii, które przedstawili:


1. Nie próbuj ich „spychać”. Zaskoczyło mnie to, kiedy wielebny Arthur E. Wilson z Providence, RI o tym wspomniał. Ale inni zgodzili się. Twój przyjaciel czuje się tylko gorzej, kiedy mówisz: „Chodź, podnieś się. Nie przejmuj się tym tak mocno ”.



Mężczyzna, który stracił żonę, musi to znieść (jeśli ją kochał). „Podnoszenie go” brzmi tak, jakbyś minimalizował jego stratę. Ale uczciwa postawa: „Tak, jest ciężko i na pewno wiem, że tak jest”, sprawia, że ​​przyjaciel może swobodnie wyrazić smutek i otrząsnąć się z niego. Podejście „nie przejmuj się tak mocno” pozbawia go naturalnego uczucia żalu.


2. Nie próbuj ich przekierowywać. Rabin Martin B. Ryback z Norwalk w stanie Connecticut wskazał, że wiele osób składających kondolencje celowo odchodzi od tego tematu. Rozmawiają o piłce nożnej, wędkowaniu, pogodzie - nie tylko o przyczynie ich wizyty.

Rabin nazywa to „próbą zakamuflowania śmierci”. Zadaniem żałobnika, choć jest ono trudne, jest zmierzenie się z faktem śmierci i wyruszenie dalej. „Byłoby znacznie lepiej” - zasugerował rabin Ryback - „siedzieć cicho i nic nie mówić, niż podejmować oczywiste próby odwrócenia uwagi. Zasmucony przyjaciel widzi, że próbuje go odwrócić. Kiedy gość odchodzi, rzeczywistość uderza w niego jeszcze mocniej ”.


3. Nie bój się rozmawiać o zmarłej osobie. Przyjaciele o dobrych intencjach często unikają wspominania o zmarłym. Wniosek jest taki, że cała ta sprawa jest zbyt straszna, by o niej wspominać.

„Pomocną rzeczą”, radził rabin Henry E. Kagan z Mount Vernon w stanie Nowy Jork, „jest rozmowa o osobie takiej, jaką znałeś w pełni życia, odtworzenie żywego obrazu, który zastąpi obraz śmierci”.


Pewnego razu rabin Kagan wezwał kobietę, która straciła brata. „Nie znałem twojego brata zbyt dobrze” - powiedział. 'Powiedz mi o nim.' Kobieta zaczęła mówić i przez godzinę rozmawiali o jej bracie. Potem powiedziała: „Teraz czuję ulgę po raz pierwszy od jego śmierci”.

4. Nie bój się wywoływać łez. Kiedy mój dobry przyjaciel stracił dziecko, powiedziałem coś, co sprawiło, że oczy mu się wypełniły. „Włożyłem w to stopę” - powiedziałem, opowiadając o tym incydentowi wielebnemu D. Russellowi Hetslerowi z Brazylii, Ind. „Nie, nie zrobiłeś tego” - odpowiedział. „Pomogłeś swojemu przyjacielowi wyrazić smutek w normalny, zdrowy sposób. Jest to o wiele lepsze niż tłumienie smutku, gdy obecni są przyjaciele, tylko po to, aby zstępował bardziej miażdżąco, gdy jest się sam. '


Strach przed wywołaniem łez, prawdopodobnie bardziej niż cokolwiek innego, sprawia, że ​​ludzie są sztywni i nieskuteczni. Odwiedzając przyjaciela, który stracił żonę, mogą już wspomnieć o przejażdżce na wsi, gdy przypomną sobie, że żona mężczyzny uwielbiała przejażdżki na wsi. Nie ośmielają się mówić o piwonii, ponieważ były jej ulubionym kwiatem. Więc zamarzają.

„Naprawdę pozbawiają swojego przyjaciela prawdopodobnie największej pomocy, jaką mogliby mu udzielić” - skomentował pastor Hetsler. „To znaczy pomóc mu przeżyć smutek w normalny sposób i pokonać go”. Badania medyczne i psychologiczne potwierdzają twierdzenie pastora wyrażający smutek jest dobry i tłumienie to jest złe. „Jeśli twój komentarz wywołuje łzy”, zakończył, „pamiętaj - to zdrowe łzy”.

5. Pozwól im mówić. „Smutni ludzie muszą rozmawiać” - wyjaśnił wielebny Vern Swartsfager z San Francisco. „Przyjaciele martwią się o swoje umiejętności mówić właściwe rzeczy. Powinni się martwić ich zdolność do słuchać.'

Jeśli ciepło Twojego obecność może sprawić, że Twój przyjaciel zacznie mówić, milczeć i słuchać - nawet jeśli powtarza te same rzeczy kilkanaście razy. Nie przekazuje wiadomości, ale wyraża uczucia, które wymagają powtórzenia. Pastor Swartsfager zasugerował miarkę sukcesu twojej wizyty: „Jeśli twój przyjaciel powiedział sto słów do twojego, to bardzo pomogłeś”.

6. Uspokój się - nie kłóć się. „Każdy, kto traci ukochaną osobę, ma poczucie winy - może nie jest to uzasadnione, ale jest naturalne” - zauważył rabin Joseph R. Narot z Miami. Mąż uważa, że ​​powinien był bardziej troszczyć się o swoją żonę; rodzic uważa, że ​​powinien spędzać więcej czasu ze swoim dzieckiem; żona uważa, że ​​powinna była mniej wymagać od męża. Tęsknota: „Gdybym tylko nie zrobił tego, czy tamtego - gdybym tylko miał szansę to zrobić teraz”, jest oznaką żalu.

Te uczucia muszą się wydostać. Możesz dać pocieszenie. Twój przyjaciel musi powoli dojść do wniosku, że był najprawdopodobniej całkiem dobrym mężem, żoną lub rodzicem.

7. Komunikuj się - nie izoluj się. Zbyt często osoba, która straciła ukochaną osobę, jest przytłoczona gośćmi przez mniej więcej tydzień; wtedy dom jest pusty. Nawet dobrzy przyjaciele czasami trzymają się z daleka, wierząc, że ludzie w smutku „lubią być sami”.

„To jest„ ciche traktowanie ”- zauważył ojciec Thomas Bresnahan z Detroit. „Nie ma nic gorszego”. Nasz przyjaciel stracił nie tylko ukochaną osobę - on również stracił nas.

Przyjaciele są potrzebni najbardziej w okresie po okresie, kiedy wszystkie listy z wyrazami współczucia zostały przeczytane i uznane, a ludzie wrócili do codziennej rutyny.

Pozostań w kontakcie, nalega ojciec Bresnahan. Spotykaj się ze znajomymi częściej niż wcześniej. Do zobaczenia w jakimkolwiek celu - na lunch, na przejażdżkę po wsi, na zakupy, na wieczorną wizytę. Odniósł głęboką stratę. Twoim zadaniem jest pokazać mu, przez domniemanie, ile jeszcze mu zostało. Twoja obecność z nim jest dla niego dowodem, że wciąż ma zasoby.

8. Wykonaj konkretną czynność. Wielebny William B. Ayers z Wollaston w stanie Massachusetts opowiedział mi o smutnym mężu, który stracił zainteresowanie jedzeniem, dopóki przyjaciel nie przyniósł ulubionej potrawy i po prostu zostawił ją tam na kolację. „To wspaniały sposób, aby pomóc, poprzez konkretny czyn, który sam w sobie może być niewielki, ale niesie ze sobą olbrzymią sugestię, że ci zależy” - powiedział Pastor Ayers.

Gdy przyjaciel jest smutny, powinniśmy uczynić naszym interesem przynajmniej jeden praktyczny, namacalny akt życzliwości. Oto kilka do wyboru: załatwiać sprawy swoim samochodem, zabierać dzieci do szkoły, przynosić posiłek, zmywać naczynia, wykonywać niezbędne telefony, odbierać pocztę w biurze, pomagać w przyjmowaniu listów kondolencyjnych, kupować artykuły spożywcze.

9. Wkrocz do akcji. Działanie jest symbolem dalszego życia.

Wchodząc do akcji ze swoim przyjacielem, czy to w jego hobby, czy w pracy, pomagasz zbudować pomost do przyszłości. Być może oznacza to pomalowanie z nim garażu lub okopanie ogrodu

W St. Paul, Minn., Rev. J.T. Jutro opowiedział mi o człowieku, który stracił syna. Jego hobby było odnawianie mebli. Kiedy go wezwał, pastor Morrow powiedział: „Chodź, zejdźmy do piwnicy”. Szlifowali razem stół. Kiedy pastor Morrow odszedł, mężczyzna powiedział: „Po raz pierwszy poczułem, że mogę dalej żyć”.

Smutni ludzie, zauważył pastor Morrow, mają tendencję do rezygnacji z rzeczy. Są trochę jak jeździec, który został zrzucony z konia. Jeśli mają znowu jechać, lepiej szybko wsadzić ich z powrotem na konia.

10. „Wydobądź ich z siebie”, doradził ks. James Keller, przywódca Christophers. Kiedy twój przyjaciel robi coś dla siebie, jego smutek jest prawie uleczony. Kiedy już sprawisz, że zrobi coś dla innych, to jest leczony.

Żałoba przebiega naturalnie. To przejdzie. Ale jeśli za nim jest tylko próżnia, użalanie się nad sobą przyspieszy, aby ją wypełnić. Aby pomóc swojemu przyjacielowi w normalnym toku powrotu do zdrowia, poprowadź go do nowego zainteresowania.

Wolontariat na cele charytatywne, zapisanie się do grupy lokalnej, aby pomóc młodym ludziom, praca komitetów w kościele lub świątyni to sposoby na wyciągnięcie ludzi „z siebie”.

Jeśli ty i ja, kiedy smutek uderza w naszych przyjaciół, zastosujcie się nawet do kilku z tych wskazówek, będziemy pomocni.