Manvotional: sukces i szczęście

{h1}


„Sukces i szczęście”
Od Człowieka sukcesu w jego różnorodnych stosunkach do życia, 1886
J. Clinton Okup

Siwowłosy mężczyzna odwiedził kiedyś szkołę, w której pisarz był uczniem jednej z najniższych klas. W trakcie przemówienia, które dał dzieciom, powiedział im, że dzieciństwo jest jedyną szczęśliwą częścią życia. Powiedział, że dorosłe życie było tak pełne troski i pracy, że nie ma miejsca na szczęście. Jego rada była taka, abyśmy cieszyli się tym cennym dzieciństwem, dopóki trwa, bo poza nim nigdy nie będziemy mieli prawdziwego szczęścia. Słowa starego człowieka głęboko wbiły się w moje serce. Zastanawiałem się, jakim przeżyciem mogłoby być życie, gdyby było o wiele gorsze niż dzieciństwo. Jeśli najszczęśliwszą częścią życia było siedzenie na głupiej ławce, recytowanie głupich A, B, C do nieszczęsnego nauczyciela z podartej książki, tęskniłem za Elizjum, do którego chodzą dobrzy chłopcy w podręcznikach do szkółki niedzielnej i żywił nadzieję, że będę wystarczająco dobry, by umrzeć młodo.

Cały szacunek dla starego człowieka z jego siwymi włosami i mądrością mędrca! Ale cieszę się, że skłamał. Nigdy nie rozmawiano z dziećmi głupiej bzdury, niż powiedział tego dnia starzec. Chwila refleksji przekona każdego myślącego czytelnika, że ​​były chwile w jego życiu, kiedy wielki sukces dał mu więcej radości w piętnaście minut, niż doświadczył w dzieciństwie. Czy zepsuta zabawka jest mniej bolesna dla płaczącego dziecka niż zerwana nadzieja dla smutnego mężczyzny? Czy ograniczenia narzucone w dzieciństwie przez rodziców są mniej wymagające i bolesne niż narzucone sobie ograniczenia dorosłości? Czy małe rozczarowania, smutki i cierpienia dziecka są mniej dokuczliwe niż te większe w wieku dojrzałym, kiedy mamy siłę, by znieść smutek bardziej surowego?


W sukcesie jest szczęście, w niepowodzeniu jest smutek. To smutne, że przegapiliśmy cel, kiedy być może zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. To piekące poczucie porażki, kiedy postawiliśmy wszystko w walce, jest najbardziej bolesną rzeczą w życiu; az drugiej strony to uczucie triumfu, ta radosna świadomość, którą zdobyliśmy, jest chwilą najwyższej radości. Długo i żarliwie szukać przedmiotu; dążyć do celu przez zmieniające się lata; szukać go w dzień, śnić o nim nocą; w końcu zdobyć go od innych, jest czymś wartym całego życia i największą radością jest ta strona Wiecznego Miasta.

Ale samo zdobycie wielkiego sukcesu to nie wszystko; musi istnieć przekonanie o szczerości i honorowym wysiłku. Ponad wszelkim bogactwem, ponad wszelkimi życiowymi ambicjami, ponad wszystkim innym, jest ta najwyższa świadomość, że w każdych okolicznościach robiono, co w jego mocy. Jeśli człowiek może poczuć przed rygorem własnej nieskazitelności, że wykorzystał swoje siły w najlepszym możliwym celu, że wygrał konflikt uczciwymi metodami i uczciwym trudem, nie ma dla niego większego szczęścia po tej stronie grób. Jego życie może być dziwnie jałowe i mieć wielkie rezultaty. Mógł zawsze być ciężko pracującym, przeciętnym człowiekiem; ale jeśli umrze z tą świadomością dobrobytu i dobrego samopoczucia, jego życie zakończy się sukcesem. Ale z drugiej strony, jeśli istnieje świadomość zmarnowanych możliwości; jeśli myśl podąża za człowiekiem i nie opuści go, to że nie zrobił wszystkiego, co mógł, żaden złoty skarb, żadna powszechna sława, żadne godziny spokoju ani dom luksusu nie mogą uczynić tego życia sukcesem.


Sukces to złożony rezultat zdrowego charakteru, inteligentnego wysiłku i oddanego celu. Jest zwornikiem ogromnego łuku, wznoszącego się w majestacie i obejmującego burzliwe wody naszego życia.