Manvotional: The Majesty of Calmness

{h1} „Majestat spokoju”
Z Samokontrola, jego królestwo i majestat, 1905
William George Jordan

Spokój to najrzadsza cecha ludzkiego życia. Jest to równowaga wielkiej natury, w harmonii z samym sobą i swoimi ideałami. Jest to moralna atmosfera życia polegającego na samowystarczalności i samokontroli. Spokój to jedność celu, absolutna pewność siebie i świadoma moc - gotowość do natychmiastowego skupienia się na każdym kryzysie. Sfinks nie jest prawdziwym typem spokoju - skamieniałość nie jest spokojem; to śmierć, uciszenie wszystkich energii; podczas gdy nikt nie żyje pełniej, intensywniej i bardziej świadomie niż człowiek spokojny. Fatalista nie jest spokojny. Jest tchórzliwym niewolnikiem swojego otoczenia, beznadziejnie poddając się swojemu obecnemu stanowi, lekkomyślnie obojętnemu na swoją przyszłość. Akceptuje swoje życie jako statek bez steru, dryfujący po oceanie czasu. Nie ma kompasu, mapy ani znanego portu, do którego płynie. Jego wyznanie niższości wobec całej natury przejawia się w istnieniu ciągłego poddania się. To nie jest - spokój. Człowiek, który jest spokojny, ma swój życiowy przebieg wyraźnie zaznaczony na wykresie. Jego ręka jest zawsze na sterze. Burza, mgła, noc, burza, niebezpieczeństwo, ukryte rafy - zawsze jest na nie przygotowany i gotowy. Uspokaja go i uspokaja, gdy zdaje sobie sprawę, że w czasie tych kryzysów podczas podróży potrzebuje trzeźwego umysłu i chłodnej głowy; że nie ma nic innego do roboty, jak tylko robić każdego dnia najlepiej, jak potrafi, przy świetle, które ma; że nigdy się nie cofnie ani nie zachwieje ani na chwilę; że chociaż być może będzie musiał na jakiś czas skręcić i zejść z kursu, nigdy nie dryfuje, wróci do prawdziwego kanału, zawsze będzie kierował się w stronę swojego portu. Kiedy osiągnie to, w jaki sposób osiągnie to nie ma dla niego znaczenia. Odpoczywa w spokoju, wiedząc, że zrobił, co mógł. Jeśli wydaje się, że jego najlepsi zostali obaleni lub przejęci władzą, musi nadal pochylać głowę - w spokoju. Nikomu nie wolno poznać przyszłości swojego życia, ostateczności. Bóg zobowiązuje człowieka zawsze tylko do nowych początków, nowej mądrości i nowych dni, aby wykorzystał je zgodnie z jego najlepszą wiedzą.


Spokój zawsze pochodzi z wnętrza. To spokój i ukojenie głębi naszej natury. Wściekłość burzy i wiatru wstrząsają tylko powierzchnią morza; mogą penetrować zaledwie dwieście lub trzysta stóp - poniżej jest spokojna, niewzruszona głębia. Aby być gotowym na wielkie kryzysy życia, musimy nauczyć się spokoju w naszym codziennym życiu. Spokój jest zwieńczeniem samokontroli.

Kiedy zmartwienia i troski dnia cię niepokoją i zaczynają cię męczyć, i drażnisz z powodu tarcia - bądź spokojny. Zatrzymaj się, odpocznij na chwilę i pozwól, by spokój i spokój zapanowały. Jeśli pozwolisz, by te irytujące wpływy zewnętrzne pokonały cię, wyznajesz im swoją niższość, pozwalając im, by cię zdominowały. Zbadaj przeszkadzające elementy, każdy sam, sprowadź na nie całą siłę woli swojej natury, a przekonasz się, że jeden po drugim rozpłyną się one w nicości, jak opary gasnące przed słońcem. Blask spokoju, który następnie przeniknie do twojego umysłu, mrowienie przy napływie nowej siły, może być dla ciebie początkiem objawienia najwyższego spokoju, jaki jest dla ciebie możliwy. Wtedy, w jakiejś wspaniałej godzinie swojego życia, kiedy staniesz twarzą w twarz z jakąś straszliwą próbą, kiedy struktura twoich ambicji i pracy życiowej rozpadnie się w jednej chwili, będziesz odważny. Możesz wtedy spokojnie założyć ramiona, spoglądać niezachwianie i nieustraszenie na popioły swojej nadziei, na wrak tego, co wiernie zbudowałeś, iz odważnym sercem i niezachwianym głosem możesz powiedzieć: „Niech tak będzie - zbuduję jeszcze raz.'


Kiedy język złośliwości i oszczerstw, prześladowanie niższości, kusi cię na chwilę do zemsty, kiedy na chwilę zapominasz o sobie tak bardzo, że pragniesz zemsty - bądź spokojny. Gdy czapla siwa jest ścigana przez swojego wroga, orła, nie ucieka; pozostaje spokojny, przyjmuje godną postawę i cicho czeka, twarzą do niewzruszonego wroga. Z ogromną siłą, z jaką orzeł atakuje, chwalony król ptaków jest często wbijany na pal i biegnie przez cichy, przypominający lancę dziób czapli. Środki, które człowiek podejmuje, by zabić czyjąś postać, stają się samobójstwem
...

Kiedy człowiek rozwinął ducha Spokoju, aż stanie się tak absolutnie częścią niego, że sama jego obecność nim promieniuje, uczynił wielki postęp w życiu. Spokoju nie można osiągnąć sam z siebie i samodzielnie; musi nastąpić jako kulminacja szeregu cnót. To, czego potrzebuje świat i to, czego potrzebują jednostki, to wyższy standard życia, wielkie uświadamiające sobie poczucie przywileju i godności życia, wyższa i szlachetniejsza koncepcja indywidualności.


Z tym wielkim poczuciem spokoju przenikającym jednostkę, człowiek staje się bardziej zdolny do wycofania się w siebie, z dala od hałasu, zamętu i konfliktów świata, które docierają do jego uszu tylko jako słabe, odległe pomruki lub jako zgiełk o życiu miasta, słyszanym tylko jako brzęczenie człowieka w balonie.



Człowiek, który jest spokojny, nie izoluje się samolubnie od świata, ponieważ jest bardzo zainteresowany tym wszystkim, co dotyczy dobra ludzkości. Jego spokój jest tylko Świętym Świętym, do którego może się wycofać z świat, aby zdobyć siłę do życia w świat. Uświadamia sobie, że pełną chwałą indywidualności, zwieńczeniem jego samokontroli jest - majestat spokoju.