Podcast # 212: Ego Is the Enemy

{h1}


W dążeniu do zostania mężczyznami, którymi chcemy być, często jesteśmy naszymi najgorszymi wrogami, zwłaszcza jeśli chodzi o nasze ego. Ego jest tym, co uniemożliwia nam bycie pokornym i zdolnym do uczenia się, kiedy zaczynamy od jakiegoś przedsięwzięcia. Zaślepia nas na nasze własne słabości podczas sukcesu i może spowodować, że będziemy użalać się nad sobą, gdy nam się nie uda. Mój dzisiejszy gość na podcastie opublikował niedawno książkę wypełnioną spostrzeżeniami z historii o tym, jak ego może przeszkodzić w naszym sukcesie i co możemy zrobić, aby złagodzić jego wady.


Jego imię to Ryan Holiday a jego książka jest Ego jest wrogiem. Dziś w programie przyglądamy się przykładom z historii wybitnych ludzi, których pycha spowodowała ich upadek, oraz innych, którzy potrafili skutecznie wykorzystać swoje ego, aby osiągnąć wielkość. Omawiamy również kroki, które możesz podjąć, aby zapobiec potknięciu się ego.

Pokaż najważniejsze informacje

  • Co to jest ego [02:00]
  • Jaki jest związek z ego pycha i co zrobili starożytni Grecy, aby pomóc im kontrolować swoją pychę [04:00]
  • Jak nasza współczesna kultura poczucia własnej wartości i autopromocji faktycznie szkodzi naszemu postępowi indywidualnemu i społecznemu [05:00]
  • Dlaczego większość ludzi myśli, że siły zewnętrzne utrudniają ich postęp, podczas gdy w rzeczywistości jest to ich własne ego [07:00]
  • Trzy fazy w każdym przedsięwzięciu, w których musisz sprawdzić swoje ego [11:30]
  • Dlaczego ludzie, którzy odnieśli sukces, są często najbardziej podatni na porażkę [15:00]
  • Czego generał Sherman może cię nauczyć o zachowaniu pokory na początku kariery i po osiągnięciu sukcesu [17:00]
  • Jak sukces generała Granta jako dowódcy wojny secesyjnej spowodował, że odgryzł więcej, niż mógł przeżuć, kandydując na prezydenta [21:30]
  • Czego John Boyd może nas nauczyć o tym, jak nie pozwolić, aby nasze ego przeszkadzało, kiedy zaczynamy przedsięwzięcie [26:30]
  • Dlaczego pasja jest przereklamowana i powinieneś skupić się na celu [31:30]
  • Dlaczego sukces może doprowadzić do upadku [36:30]
  • Czego możesz się nauczyć od Czyngis-chana na temat pokory w zwycięstwie [37:00]
  • Dlaczego rutyna, planowanie i dyscyplina stają się ważniejsze po osiągnięciu sukcesu [38:30]
  • Jak brak możliwości delegowania jest oznaką ego [44:30]
  • Jak ego jest twoim wrogiem, gdy zawodzisz [47:00]
  • Czy ego może być twoim przyjacielem? [52:00]

Zasoby / opracowania / osoby wymienione w podcastach

Ryan Holiday, okładka książki, Ego jest wrogiem.


Ego jest wrogiem jest wypełniony wspaniałymi spostrzeżeniami i lekcjami z historii, jak zachować pokorę i głód. Bez względu na to, w jakim zawodzie się znajdujesz, w tej książce znajdziesz przydatne, prowokujące do myślenia bryłki.

Połącz się z Ryanem

Powiedz Ryanowi „Dzięki” za udział w podcastie na Twitterze


Witryna Ryana



Ryan na Twitterze


Posłuchaj podcastu! (I nie zapomnij zostawić nam recenzji!)

Dostępne w iTunes.

Dostępne na zszywaczu.


Logo Soundcloud.

Pocketcasts.


Podcast Google Play.

Posłuchaj odcinka na osobnej stronie.


Pobierz ten odcinek.

Zasubskrybuj podcast w wybranym odtwarzaczu multimedialnym.

Sponsorzy podcastów

AoM Store. Uzyskaj 10% zniżki na pierwszy zakup w AoM Store, używając PODCAST10 przy kasie. Twoje zakupy tam pomagają wspierać nasze treści.

Indochino oferuje szyte na miarę garnitury w przystępnej cenie. Oni oferują jakakolwiek premia garnitur za jedyne 399 dolarów. To nawet 50% zniżki. Aby ubiegać się o zniżkę, przejdź do Indochino.com i wprowadź kod rabatowy MĘSKOŚĆ przy kasie. Dodatkowo wysyłka jest BEZPŁATNA.

Przeczytaj transkrypcję

Brett McKay: Tutaj Brett McKay. Witamy w kolejnej edycji podcastu The Art of Manility. W dążeniu do zostania mężczyznami, którymi chcemy być, często jesteśmy naszymi najgorszymi wrogami, zwłaszcza jeśli chodzi o nasze ego. To ego uniemożliwia nam bycie pokornym i łatwym do nauczenia, kiedy zaczynamy od jakiegoś przedsięwzięcia. Zaślepia nas na nasze własne słabości podczas sukcesu i może spowodować, że będziemy użalać się nad sobą, gdy nam się nie uda. Moim dzisiejszym gościem jest Ryan Holiday. W swojej najnowszej książce, Ego Is the Enemy, omawia, w jaki sposób ego może przeszkodzić w osiągnięciu osobistego sukcesu jako człowieka.

Dziś w programie przyglądamy się przykładom z historii wielkich ludzi, których pycha spowodowała upadek, oraz innych ludzi, którzy potrafili skutecznie wykorzystać swoje ego, aby osiągnąć wielkość. Po drodze przedstaw konkretne kroki, które możesz zrobić, aby ego nie stało się twoim wrogiem. Po zakończeniu podcastu zapoznaj się z notatkami z programu na aom.is/ego, gdzie można znaleźć linki do zasobów wspomnianych w całym programie. Bez zbędnych ceregieli Ryan Holiday i Ego Is the Enemy.

Ryan Holiday, witaj z powrotem w programie.

Ryan Holiday: Tak, dobrze tu być. Myślę, że ostatnim razem, kiedy rozmawialiśmy, nagrywałeś to ze swojej szafy i mogłem cię zobaczyć w tej sprawie.

Brett McKay: Tak. Cóż, wciąż nagrywam z mojej szafy.

Ryan Holiday: W porządku. Okej, bardzo fajnie.

Brett McKay: Po prostu mnie nie widzisz. Wciąż chodzę tutaj do starej szkoły. Wydałeś nową książkę, Ego Is the Enemy. Zanim porozmawiamy o szczegółach książki, zacznijmy od tego, co dokładnie masz na myśli mówiąc o ego? Czy mówimy o ego Freuda? Co to jest?

Ryan Holiday: Tak, zdecydowanie nie ego Freuda, nawet psychologa. Myślę, że mam na myśli… Cóż, wiem, że mam na myśli to. Mam na myśli to w potocznym sensie, ego „poznaj to, kiedy to zobaczysz”, co powiedziałby Bill Walsh: „Kiedy pewność siebie staje się arogancją”. Używam tego jako ogólnego terminu, aby zdefiniować wszystkie cechy, w których normalna pewność siebie, normalna pewność siebie, normalne zachowanie polegające na dążeniu do celu przekształca się w toksyczną samoopiekę i toksyczny egoizm oraz kompulsję, które prowadzą do negatywnych skutków.

Mam na myśli nie „Och, czy ten facet jest dosłownie maniakiem ego”, ale dużo więcej: „Jakie są te cechy, które czynią nas naszym najgorszym wrogiem, co stawia nas w sprzeczności z tym, o czym mówimy” próbujesz osiągnąć? ”

Brett McKay: W porządku. W porządku. Myślę, że to, o czym mówisz, to ponadczasowy pomysł. Wygląda na to, że wiele głównych religii lub filozofii mówiło o tym, jak ego może stanąć na Twojej drodze.

Ryan Holiday: Tak, na pewno. Myślę, że na przykład u podstaw każdej greckiej tragedii leży pycha. Pycha byłaby formą ego, nawet gdyby to słowo niekoniecznie istniało. Co się dzieje, gdy poczucie realizmu zostaje zastąpione urojeniami wielkości, co robimy? Co się dzieje, gdy przeceniamy własne znaczenie? Jest to rzecz, przed którą ostrzegała w zasadzie każda religia i każda filozofia. Po prostu zdarza się, że dzisiaj zamiast ostrzegać przed wieloma z tych rzeczy, uważamy je za pozytywne cechy. To jest to, co zachęca każdy mówca motywacyjny, jest ego w takiej czy innej formie, niestety.

Brett McKay: Tak. Wygląda na to, że nasza dzisiejsza kultura promuje to niezdrowe, przesadne ego. Właśnie mówiłeś o mówcach motywacyjnych, ale w wielu książkach o biznesie i przedsiębiorczości chodzi o autopromocję, nazwij to i weź to, to twoje, i wszystkie inne rzeczy.

Ryan Holiday: Tak. Pomyśl tylko, czym są media społecznościowe. Nie ma odzwierciedlać twojego prawdziwego życia. Ma odzwierciedlać twoje wyidealizowane życie. Myślę, że wiele z tego jest zakorzenionych w tym, co właśnie powiedziałeś, w idei udawania tego, dopóki tego nie zrobisz. To uwodzicielski, egoistyczny pomysł, który z mojego doświadczenia zwykle nie działa dobrze dla ludzi. Tutaj powinieneś się bardzo odważyć i mieć te wielkie wizje sukcesu i ambicji oraz realizować swoją pasję i powołanie. Mówimy wiele z tych rzeczy, ale nie są one hamowane przez żaden prawdziwy cel ani prawdziwe zrozumienie. W wielu przypadkach zachęcamy ich również bez ciężkiej pracy. Dobrze? Tworzy scenariusz, w którym nasze wspaniałe impulsy są zachęcane i podekscytowane, a następnie rzeczy, które mają złagodzić i zrównoważyć to, pozostają na uboczu.

Brett McKay: Mam cię. Omówimy te kwestie bardziej szczegółowo. Co zainspirowało cię do napisania tej książki, Ego Is the Enemy? Czy były to wydarzenia z twojego życia, tylko obserwacje z kultury, czy w jakiś sposób kontynuacja pracy, którą rozpocząłeś w The Przeszkoda jest drogą?

Ryan Holiday: Myślę, że to trochę z obu. „Przeszkoda jest drogą” dotyczy dodatkowych przeszkód oraz tego, jak ludzie mogą być racjonalni, kreatywni i strategiczni w pokonywaniu tych przeszkód i używaniu stoickiego sposobu myślenia. Myślałem o tym, co będzie dalej. Naprawdę myślałem: „Okej. Co sprawia, że ​​robienie tego jest tak trudne dla ludzi i jaka jest największa przeszkoda, z którą boryka się większość ludzi? ” Z własnego doświadczenia wynika, że ​​w wielu ludziach, od których otrzymuję e-maile, w pracy moich klientów, w potężnych i ważnych ludziach, dla których pracowałem, ciągle wyczuwałem, że wrogiem większości z nas jesteśmy my sami.

DJ Khalid lubi mówić o „oni”, którzy są… „Nie chcą, żebyś to miał”. W rzeczywistości świat jest dla ciebie obojętny. To, co przeszkadza ludziom w osiągnięciu tego, czego chcą, to często ich własne złe nawyki, ich własne złe impulsy. To ich własne ego staje im na drodze. Ego zapobiega racjonalnemu spojrzeniu na sytuację, a nie braniu jej do siebie. To właśnie uniemożliwia wytrwałość i wytrwałość, ponieważ czujemy, że nie powinniśmy być zmuszeni do robienia tych rzeczy. To była jakby wspólna lekcja tych dwóch różnych ciągów myśli, które miałem, że ego zapobiega ciężkiej pracy pokonywania przeszkód i, jak na ironię, ego ma tendencję do bycia własną, ogromną przeszkodą. Stąd w tej książce pochodzę.

Pierwotnie książka miała dotyczyć pokory, o której wiem, że dużo pisaliście. Możesz mi powiedzieć, jeśli myślisz, że jestem tutaj poza bazą, ale stwierdziłem, że rozmowa o pokorze, po pierwsze, jest trudna do omówienia, ponieważ pierwsze pytanie brzmi: „Czy jesteś pokorny?” Trudno o tym rozmawiać. Poza tym pokora zwykle nie inspiruje ludzi. Dobrze? To jest trudne.

Odkryłem, że prawie wszystkie historie o pokorze brzmią mniej więcej tak samo. Nie są zorientowane na super akcję, więc kiedy myślałem o pisaniu o pokorze, zastanawiałem się: „Jaki jest sposób na to, by przyciągnąć uwagę ludzi i faktycznie przydałby się w praktyce?” Zdałem sobie sprawę, że pod wieloma względami ego jest przeciwieństwem pokory. Postanowiłem skupić się na ego jako na przeszkodzie w pokorze, której pragniemy i której potrzebujemy. Stąd pochodzi ta książka.

Brett McKay: Widzę, że jesteś odwrócony. Dobrze? Zamiast skupiać się na pokorze, skupiłeś się na czymś przeciwnym.

Ryan Holiday: Tak. Tak.

Brett McKay: W ten sposób mogłeś mówić o pokorze.

Ryan Holiday: Tak, dokładnie. Myślę, że po pierwsze, mówię o pokorze w sposób, który jest praktyczny i interesujący dla ludzi, ale po drugie, jest to trochę przesłanie samej książki, w której siadasz i myślisz, że masz jeden pomysł na książkę. To jest to, co myślisz, że zamierzasz zrobić. Miałem kontrakt na napisanie książki na ten temat, a potem, gdy przeglądałem materiał i przez większość dni zbierałem informacje, pisałem notatki i zaczynałem szkicować tę książkę, zdałem sobie sprawę, że moja wizja lub mój plan był wadliwy i nie będzie działać tak, jak pierwotnie planowałem.

Kiedy ludzie pytają: „Dlaczego pokora ma znaczenie? Dlaczego ego jest złe? ” w najbardziej praktycznym sensie, jakikolwiek rodzaj twórczej pogoni lub przedsiębiorczej przygody, zaczynasz z instynktem lub pomysłem, ale jeśli nie chcesz być otwarty na informacje zwrotne ze świata, jeśli masz taki zamiar pewny, że instynktownie masz rację, nie będziesz w stanie przystosować się i zmienić, gdy okaże się, że sprawy były bardziej skomplikowane niż myślałeś, lub że może nie miałeś tego doświadczenia lub nie zastanawiałeś się nad czymś jeszcze. Wystarczy zrobić to, co trzeba, a potem być otwartym na wyciągnięcie wniosków, że możesz się rozwijać i doskonalić. Ta książka nie byłaby możliwa, gdybym był przekonany, że mój pierwotny plan od razu miał rację.

Brett McKay: Dobrze. Trzeba było pokonać ego, żeby napisać książkę o przezwyciężaniu ego.

Ryan Holiday: Tak. Piszesz propozycję książki, a wydawca mówi: „Nie podoba nam się to”. Możesz powiedzieć: „Hej, pieprzyć się. Zamierzam opublikować samodzielnie ”lub„ Pieprz się. Mam zamiar sprzedać komuś innemu ”lub możesz powiedzieć:„ Cóż, może nie zgadzam się z tym, dlaczego ci się to nie podoba, ale coś jest nie tak ”. Muszę wrócić do deski kreślarskiej i zrobić kolejne przejście, a potem jeszcze jedno przejście, a potem faktycznie zrobienie książki lub zrobienie dowolnego projektu to… Myślę, że rzemiosło z natury zabija ego, ponieważ codziennie walczysz z tym jakiś problem lub nie udaje Ci się osiągnąć doskonałości.

Brett McKay: Tak. Sposób organizacji książki jest interesujący. Dzielisz to na trzy sekcje, które odpowiadają trzem fazom, w których ludzie ciągle się znajdują.

Ryan Holiday: Tak. To znaczy, może to być trochę zbyt poufne dla ludzi, ale uważam, że każda książka powinna mieć trzyczęściową strukturę, a to przyszło do mnie od Shawna Coyne'a, który jest redaktorem Stevena Pressfielda, który napisał niesamowite książki, takie jak Wojna Sztuka i bramy ognia. Wracając do literatury greckiej, w Arystotelesie masz swoją trzyczęściową strukturę. Próbowałem pomyśleć: „Jaka jest trzyczęściowa struktura?” W mojej ostatniej książce była to percepcja, działanie i wola.

Czułem, że trzyczęściowa struktura Ego polega na tym, że kiedy zaczynamy, ego jest destrukcyjne, ponieważ uniemożliwia nam naukę. To sprawia, że ​​myślimy, że jesteśmy lepsi niż jesteśmy. To sprawia, że ​​chcemy się poruszać zbyt szybko, wiele destrukcyjnych cech. Następnie, gdy aspirujemy, jeśli go podbiliśmy i ty tam pójdziesz, to w jakiś sposób osiągniemy sukces. Mamy świetną robotę. Podpisaliśmy naszą pierwszą umowę. Zostaliśmy wybrani w projekcie, cokolwiek to jest. Osiągamy pewien sukces.

Otóż ​​ego przejawia się na wiele różnych sposobów. Dobrze? To uczucie, jakbyś nagle przybył, że jesteś lepszy niż wszyscy inni, że od teraz będzie niesamowicie. Może masz ludzi pracujących pod tobą. Zepsuta natura władzy wypacza twoje ego. Może czujesz, że nauczyłeś się wszystkiego, czego można się nauczyć. Są to skutki ego w fazie sukcesu naszego życia, a potem, jak wiemy, ludzie sukcesu albo aspirują do jakiegoś nowego poziomu sukcesu, w zasadzie wracają do następnego kroku, albo w jakiś sposób ponoszą porażkę lub dowiadują się, że sukces wiąże się z nowym zestawem trudności.

Nagle zostają zaatakowani przez media, rynek się zmienia lub ściga ich konkurent. Teraz mają do czynienia z przeciwnościami losu, trudnościami lub porażkami. Ego przejawia się tutaj na wiele innych sposobów, które są również destrukcyjne. To branie tego do siebie, wiara w to, że zostałeś oszukany i poddanie się urazie lub nienawiści, albo może znalazłeś się w trudnej sytuacji, ponieważ schrzaniłeś sprawę. Zrobiłeś coś złego. Cóż, czy możesz przyznać, że zrobiłeś coś złego i czy możesz się z tego nauczyć, czy też zdecydujesz: „Hej. Podwajam problemy, które mnie tu doprowadziły ”?

Niezależnie od tego, czy aspirujesz, odnosisz sukcesy, czy też masz do czynienia z jakąś formą przeciwności, ego jest tak naprawdę najmniej pomocną zmienną, którą możesz wprowadzić w którąkolwiek z tych faz swojego życia. Czuję, że przez całe nasze życie znajdujemy się w ciągłym płynnym przejściu wzdłuż tego spektrum.

Brett McKay: Wyobrażam sobie, że można być na różnych etapach w tym samym czasie w różnych aspektach swojego życia.

Ryan Holiday: Całkowicie.

Brett McKay: Dobrze. Aspirujesz do swojej kariery, ale odniosłeś sukces w innej… Nie wiem. Przebiegłeś maraton lub coś w tym rodzaju i dobrze ci poszło. Jesteś tym-

Ryan Holiday: Tak oczywiście. Albo z jednej strony odnosisz sukcesy, a z drugiej rozpocząłeś to drugie przedsięwzięcie. Jeśli wnosisz swoje ego sukcesu, tak jak ktoś jest raperem, a potem decyduje się zostać aktorem, możesz być egoistą w swoim muzycznym zawodzie i być może uchodzi ci to na sucho, ponieważ odnosisz taki sukces, mimo że powoduje to problemy dla ciebie, ale jeśli sprowadzisz to ego do tej nowej rzeczy, którą zaczynasz, i jesteś przekonany, że to ego jest przenośne, będziesz niegrzecznie zaskoczony, gdy nie jesteś w tym prawie tak dobry jak ty może wyczuł, że tak jest. Nie będziesz w stanie doskonalić się i przyjmować informacji zwrotnych oraz dobrze współpracować z innymi, a także zajmować się i budować relacje potrzebne do odniesienia sukcesu w tej innej dziedzinie.

Właśnie dlatego ego jest tak trudne, ponieważ nigdy nie jesteśmy na stałe w żadnej z tych faz. Robimy też i próbujemy nowych rzeczy. Być może projekt jest częściowo udany, a częściowo nieudany, a myślę, że to nasze ego decyduje o tej równowadze.

Brett McKay: Tak jak w książce „Przeszkody to droga”, udałeś się do historii, aby znaleźć przykłady jednostek, które były dobrymi wzorami ego, które albo przeszkadzały, albo pokonywały ego w różnych fazach życia. W fazie aspiracji mówisz o wojnie domowej, generale Shermanie, który jest postacią kontrowersyjną, ale czego Sherman może nas nauczyć o zarządzaniu naszym ego w fazie aspiracji?

Ryan Holiday: Tak. To znaczy, myślę, że to interesujące, że jest postacią kontrowersyjną. Nie do końca rozumiem kontrowersje, które minęły 150 lat od wydarzenia, ale to, co moim zdaniem jest tak fascynujące w Shermanie, to fakt, że był inny niż nasz typowy stereotyp wielkiego generała, może to MacArthur, McClellan lub Napoleon, który wierzył, że być naznaczeni wielkością od dnia, w którym się urodzili. Sherman nigdy tego nie miał.

W rzeczywistości został sierotą jako młody chłopiec. Dorósł. Został adoptowany. Dostał się do West Point, ale nie był tam szczególnie wyróżniony. Miał serię zaksięgowanych wpisów. Był postacią podczas gorączki złota, ponieważ faktycznie trzymał oryginalny samorodek złota, który został odkryty, który wywołał gorączkę złota, ale nie dorobił się fortuny w gorączce złota.

Nawet na początku wojny secesyjnej był przeciętnym generałem, ale ludzie nie rozumieli, że przez cały ten czas uczył się, że był… B.H. Liddell Hart, który napisał tę niesamowitą biografię Shermana, którą wykorzystałem w książce, mówi o osobie, która uważa, że ​​jest przeznaczona do wielkości, nigdy tak naprawdę nie osiąga wystarczająco dużo i nigdy tak naprawdę nie cieszy się tym, czym jest. przeżywać, ponieważ czuli się do tego uprawnieni. Podczas gdy ktoś taki jak Sherman, jego powolny, stopniowy wzrost był o wiele słodszym procesem, ponieważ jest to gromadzenie rzeczywistej pewności siebie i gromadzenie faktycznych osiągnięć.

Myślę, że to, co udało się Shermanowi, to skupienie się na tym, co próbował osiągnąć bardziej niż na jego osobistej próżności lub celach. Na przykład w bitwie pod Vicksburgiem Sherman… Nie, przepraszam. Donelson, bitwa pod Fort Donelson, Sherman technicznie wyprzedził Granta i podobnie w Vicksburgu mógł być na lepszej pozycji, ale zdecydował się podporządkować swoje osobiste ego i próżność służbie tej większej misji. Zbudowali zespół, w którym całkiem dobrze razem funkcjonowali.

W rzeczywistości rola Shermana w Vicksburgu była w rzeczywistości jedną z fint, odwracania uwagi, a on nie brał udziału w głównym nurcie bitwy, ale powtarzał Grantowi w kółko: „Hej. Słuchaj, jestem tu tylko po to, aby wykonać swoją część. To, co razem odkryli w Vicksburgu… i mówię o tym w „Obstacles”. To, co odkryli w Vicksburgu, było przypadkowo strategią, której Sherman użył do wygrania wojny secesyjnej, swojego Marszu do morza, co samo w sobie było ćwiczeniem powściągliwości ego. Powodem, dla którego wojna domowa w Stanach Zjednoczonych trwała dłużej, niż było to konieczne, i dlaczego tak wielu ludzi zginęło, jest to, że generałowie byli przekonani, że zostanie rozstrzygnięta w serii bezpośrednich pojedynków.

McClellan, który był znacznie sprytniejszy od Shermana, który miał wszystkie kwalifikacje, któremu powierzono najwyższe dowództwo, spędzał tygodnie i miesiące czekając i manewrując przed tymi dużymi, decydującymi bitwami, które jego zdaniem ostatecznie wygrałyby wojnę, a nigdy się nie wydarzyły. Sherman zdaje sobie sprawę, że gdyby poprowadził wojnę do wroga, gdyby wybrał się na ten marsz na południe i uniknął tych konfrontacji, a zamiast tego skupił się na celach, miastach, które musiał zdobyć i przywieźć to, co nazwał. twarda ręka wojny ”dla ludu Południa, wygrałby, ale to wymagało pewnej świadomości i pogardy dla próżności, która motywowała innych generałów.

Ostatnią rzeczą, o której mówię w książce związanej z Shermanem, jest to, że po wojnie Sherman był jednym z najbardziej wpływowych ludzi w całej Ameryce i zasadniczo zaoferowano mu prezydenturę. Mówi: „Wiesz co? Nie. Nie lubię polityki. Mam tyle rangi, ile chcę ”. Oświadczenie Shermanesa to słynne oświadczenie o odmowie kandydowania na prezydenta. „Jeśli nominowany, nie wystartuję. Jeśli zostanie wybrany, nie będę służyć ”. Nie kandyduje na prezydenta. Grant zostaje prezydentem. To najgorsza rzecz, jaka mu się w zasadzie przytrafiła.

Sherman był dla mnie wzorem kogoś, kto jest bardzo samowystarczalny, bardzo zmotywowany, bardzo realistyczny, nie jest pesymistą, ale realistycznie ocenia siebie i swoje możliwości. Myślę, że to właśnie uczyniło go ostatecznie tak potężną siłą, dla dobra Stanów Zjednoczonych i dla jego własnego szczęścia osobistego.

Brett McKay: Dobrze. Tak. Ten kontrast między Shermanem i Grantem był interesujący. Grant został prezydentem i był dobrym prezydentem.

Ryan Holiday: Tak.

Brett McKay: Myślę, że miał pewne problemy. Było dużo korupcji.

Ryan Holiday: Nie poszło mu dobrze.

Brett McKay: Dużo korupcji w czasie jego prezydentury i tak dalej.

Ryan Holiday: Tak. Zasadniczo odgryzł więcej, niż mógł przeżuć. Grant, kocham Grant. Zachwalałem go w „Przeszkodach”, ale Grant był świetnym generałem, ponieważ nie grał w politykę. Skupił się na zadaniu i dlatego tak dobrze współpracował z Lincolnem. Dla niego kandydowanie na prezydenta było, jak sądzę, w dużej mierze kompletnym niezrozumieniem jego własnych mocnych i słabych stron, ale nieważne. Eisenhower kandydował na prezydenta i wypadł całkiem nieźle, ale kandydował na prezydenta i wypadł okropnie. Zaskoczyło go, jak źle poszło, ponieważ politycznie nie był wielkim sędzią charakteru. To tutaj doszło do zepsucia.

Po zakończeniu prezydentury zakłada wraz z synem i inwestorem Ferdynandem Wardem dom maklerski, który okazał się w zasadzie ówczesnym Berniem Madoffem. Pod względem finansowym Grant jest bankrutem i zrujnowany. W końcu musi dosłownie zastawić swoje pamiątki z wojny secesyjnej, swój miecz, aby spłacić długi, które zaciągnął. Pamiętam, że Sherman napisał list. Nie pamiętam, czy chodziło o Granta, czy kogoś innego, ale w zasadzie mówił, że to smutne, że Grant próbował… Powiedział: „Grant miał na celu rywalizację z milionerami, którzy oddaliby wszystko, by wygrać jednego z jego bitwy ”. To jego niezdolność do poznania tego, co jest dla Ciebie ważne, co tak naprawdę cenisz, i próby konkurowania z innymi często sprawiają, że mamy kłopoty.

Brett McKay: Dobrze. To doskonały przykład osób, którym udało się odnieść sukces w jednej dziedzinie życia i myślą: „No cóż, mogę odnieść sukces w tej innej dziedzinie tylko dlatego, że odniosłem sukces w tej innej”. Tak to nie działa. Nie jak to działa.

Ryan Holiday: Nie. Zdecydowanie tak nie działa i myślimy: „Hej. Ostatnim razem było łatwo. Tym razem będzie łatwo ”i tak naprawdę nie rozumiemy, co złożyło się na nasz sukces za pierwszym razem, często dlatego, że uważamy to za coś oczywistego. Dajemy sobie trochę efektu aureoli. „Ponieważ dominowałem w tym obszarze, naturalnie muszę dominować w innym obszarze”, więc widzisz, że tak wielu ludzi marnuje tyle czasu i pieniędzy.

Ostatecznie Grant zmarł w wieku 63 lat, częściowo zataczając się od tych niepowodzeń i tego, jak mogłaby wyglądać Ameryka, jak mogłoby wyglądać jego życie, gdyby udało mu się oprzeć temu impulsowi. Myślę, że to bardzo smutne. To ostrzeżenie… Nie oceniam go. Mówię, że to dla mnie przestroga, że ​​staram się żyć własnym życiem. To tak, jakbyś coś osiągnął lub wypracował sobie pewien poziom sukcesu, nagle te możliwości zaczynają się pojawiać i musisz zdecydować: „Hej. Które z tych możliwości w jakikolwiek sposób sąsiadują lub są podobne do tego, w czym jestem już dobry? ” Czy w ogóle rozumiesz, w czym jesteś dobry? Ego może być tą uwodzicielską siłą, która naprawdę prowadzi cię na manowce.

Brett McKay: Mówisz też o Johnie Boydzie. Nie możemy opuścić tego podcastu bez rozmowy o Johnie Boydzie, ponieważ jest jednym z moich ulubionych postaci z historii. To naprawdę złożona postać.

Ryan Holiday: Ale bardzo skomplikowane.

Brett McKay: Użyłeś go jako przykładu, który nie pozwala ego przeszkadzać w fazie aspiracji. Czego możemy się nauczyć z życia Johna Boyda o pokonywaniu ego w tej części naszego życia, kiedy dopiero zaczynamy jakieś przedsięwzięcie?

Ryan Holiday: Tak. Po pierwsze, powiedziałbym, że jeśli nie czytasz mojej książki, zdecydowanie powinieneś przeczytać artykuł o sztuce męskości na temat mowy To Be or To Do, którą oczywiście znałem wcześniej z niesamowitej biografii Roberta Corama Boyda, ale właśnie na tym przemówieniu oparłem historię Boyda w jednym z rozdziałów. Zasadniczo, z tego, z czego słynął Boyd, ludzie tak naprawdę nie wiedzą, kim on jest, był jednym z największych pilotów myśliwców w Ameryce, a następnie ostatecznie został wojownikiem w Pentagonie w celu przeprowadzenia reform, efektywności i zmiany strategii w armii amerykańskiej.

Był o wiele bardziej wpływowy, przygotowywał ludzi, niż jako rzeczywisty dowódca wojsk na polu bitwy, ale jedną z rzeczy, które zrobiłby, było to, że wygłosił przemówienie. Gdy na jego orbicie pojawią się młodzi ludzie, zobaczy ich z całym ich potencjałem. Wiedziałby, że ta trajektoria, przez którą przejdzie większość młodych oficerów, to znaczy okażą obietnicę, a potem zaczną uzależniać się od statusu, pułapek polityki i władzy ich urzędu lub stanowiska, i jak doprowadzi ich to na manowce i ostatecznie sprawi, że wyrządzą więcej szkody niż pożytku.

Wygłaszał przemówienie, w którym ich przyciągał, i mówił: „Spójrz. Zbliżasz się do rozwidlenia dróg. Czy będziesz kimś, kto coś robi, czy będziesz kimś, kto jest czymś? ” Zasadniczo mówi: „Czy zamierzasz wybierać między statusem a wpływem? Czy będziesz wybierać między kredytem a osiągnięciem? ” To przemówienie było tym… Mówię o tym, ponieważ my, młodzi ludzie, musimy dokonać takiego samego wyboru, jak zaczynamy. Czy zamierzamy skupić się na celu i misji, czy też skupimy się na wywarciu wrażenia na ludziach, nagrodach finansowych lub dowolnej liczbie tych powierzchownych problemów, które często prowadzą wielu, wielu ludzi na manowce?

Przeczytałem to przemówienie, gdy miałem 19 lat i wywarło na mnie duży wpływ, a pomysł: „Człowieku, uznanie jest tą uwodzicielską, egoistyczną rzeczą, która naprawdę uniemożliwia wielu ludziom wypełnienie ich prawdziwego i najgłębszego potencjału”. Trzymałem go jako model w moim życiu, kogoś, kto powiedział: „Słuchaj. Wolałbym być facetem za kulisami. Nie obchodzi mnie, co myślą o mnie ludzie, ale wolałbym mieć wpływ niż, powiedzmy, władzę, albo wolałbym mieć osiągnięcie zamiast uznania i uznania ”.

Brett McKay: Zgadza się, i to właśnie wydarzyło się w jego życiu. Nie był w stanie awansować na generała. W swojej karierze rozpoczął pracę jako podpułkownik.

Ryan Holiday: Tak.

Brett McKay: Tak. Skoncentrował się na zreformowaniu Pentagonu, a Top Brass tego nie lubił. W końcu taktyka i strategia oraz całe podejście do działań wojennych, które opracował, które były używane przez Marines podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. To właśnie doprowadziło nas do zakończenia wojny w ciągu kilku dni.

Ryan Holiday: Całkowicie. Tak. Nie prowadził żołnierzy w bitwie, ale wpływał na cały zakres i plan bitwy wszystkich żołnierzy w różnych gałęziach Sił Zbrojnych. Naprawdę żył tym, o czym mówił. Nie ma lotniskowca nazwanego na cześć Johna Boyda, a on zmarł, mówili, w nieco obskurnym mieszkaniu, ale nie był uszkodzony i był czysty i wierny temu, w co wierzył. Myślę, że ostatecznie osiągnął znacznie więcej niż on gdyby pożądał tych innych rzeczy.

Myślę, że to jest coś, z czym każdy młody człowiek ma do czynienia. Musisz powiedzieć: „Słuchaj. Być czy robić? Kim ja będę? Co jest dla mnie ważne? ” Myślę, że Sherman stawił temu czoła i myślę, że wielu wspaniałych ludzi. Jaką ścieżką będę podążać w życiu? Czy mam zamiar podążać za tym, za który może zarabiać naprawdę dobrze zaraz po wyjściu z bramki, czy też poświęcę czas i godziny, aby być samowystarczalnym i wolnym oraz móc robić rzeczy, o których myślę, że są ważne i że muszę to zrobić?

Brett McKay: Inną rzeczą, o której mówisz w książce, w fazie aspiracji, która podbija młodych ludzi jest idea pasji. Inni goście w programie rozmawiali o tym, jak pasja może podburzyć ludzi. Wiem, że zamiast pasji nie powinniśmy mieć pasji i możemy porozmawiać o tym, dlaczego, ale co powinniśmy mieć zamiast pasji?

Ryan Holiday: Używam pasji w bardziej czystym sensie jej definicji, jak wtedy, gdy Grecy powiedzieliby: „Pasje”. Dobrze? Myślę, że niekontrolowane pragnienia i energia, które uważali za niebezpieczne. Kiedy słyszę, jak ludzie mówią: „Podążam za swoją pasją”, mam wrażenie, że są po prostu bici przez coś, nad czym nie do końca kontrolują. Porównałbym pasję z celem. Celem jest podejście Johna Boyda. To jest: „To jest to, co jest ważne. To jest to, co próbuję zrobić. To jest większa misja, której służę ”zamiast:„ Muszę to zrobić. Jestem taki namiętny. Jestem taki podekscytowany. Chodźmy. Chodźmy. Chodźmy.' Myślę, że cel jest przemyślany, cierpliwy i kontrolowany, a pasja jest gorliwa i niepohamowana.

Myślę, że ktoś mający cel jest w stanie się poświęcić. Są w stanie grać dłużej. Potrafią znosić rzeczy, których być może woleliby nie musieć. Jackie Robinson nie był pasjonatem baseballu. Jackie Robinson zintegrował baseball jako kogoś z misją o ogromnym celu i to pozwoliło mu nie uderzyć kogoś w twarz, kto zasługiwał na uderzenie w twarz. Branch Rickey powiedział: „Wiesz, chcę kogoś, kto ma odwagę nie walczyć”. Ktoś z celem ma to. Myślę, że ktoś z pasją jest naczyniem, które ledwo może się utrzymać.

Brett McKay: Dobrze. W zeszłym tygodniu w podcastie wystąpiła Angela Duckworth, a ona… Ona jest jak dama Grit.

Ryan Holiday: Tak.

Brett McKay: Tak. Mówi: „Cel to rzecz, którą musisz mieć. To jeden z czynników, który pozwala ci mieć wytrwałość, widzieć rzeczy przez długi czas i masz cel, któremu jesteś oddany. Nawet gdy sprawy staną się trudne, nadal będziesz się tego trzymać ”. Tak. Pasja jest ulotna. Dobrze? Opiera się na emocjach. Jednego dnia możesz czuć się wspaniale i super namiętnie, podekscytowany, ale następnego nie tak bardzo.

Ryan Holiday: Tak. Widzę to w przypadku wielu autorów. Powiedzą: „Och, jestem namiętny. Chcę napisać książkę ”. A ja na to: „O czym?” Mówią: „Nie wiem”. To jak „OK”. Ktoś, kto ma cel, mówi: „To jest to, w co wierzę i to właśnie chcę przekazać światu. Może książka jest dla mnie najlepszym sposobem, aby to zrobić ”lub kiedy uznają, że książka jest najlepszym sposobem, wtedy są w pełni zaangażowani. Pasja to:„ Hej. Ktoś powiedział, że powinienem to zrobić, a teraz właśnie dlatego to robię i chodźmy teraz. ” Wiesz co mam na myśli?

Czy to był Christopher McCandless? Pasjonuje go dzicz. „Chcę wyjść na wolność. Muszę realizować to powołanie ”. Potem udaje się tam i nie jest na tyle zdalnie wyszkolony ani wystarczająco kompetentny, aby to zrobić, i umiera tam tragiczną, niepotrzebną śmiercią. 'Hej. Musimy dotrzeć na szczyt Everestu, mimo że wszystkie ostrzeżenia są przeciwko temu i wszyscy mówią, że to zły pomysł ”. Pasja jest w stanie to przezwyciężyć i przejść przez to. To nie jest dla mnie godne podziwu. Shackleton: „Muszę wrócić do moich ludzi. Muszę ratować moich ludzi ”- taki jest cel. To jest dla mnie godne podziwu.

Brett McKay: W porządku. Mówiłeś o fazie aspiracji. Widzę, jak ta część cyklu życia każdego przedsięwzięcia może zaskoczyć wielu młodych ludzi, ponieważ wpadamy na te wspaniałe pomysły. Kupujemy plakaty motywacyjne, umieszczamy je na Instagramie, rozmawiamy o tym, jak zamierzamy osiągnąć wspaniałe rzeczy, bla bla bla. To dużo więcej gadania, dużo mniej akcji. Tak. Myślę, że najważniejsze jest to, że w fazie aspiracji po prostu więcej akcji, mniej gadania.

Ryan Holiday: Tak. Tak. Więcej akcji, mniej rozmów i więcej otwartości, a mniej pewności i skupienia na sobie.

Brett McKay: W porządku. Przejdźmy do fazy sukcesu. Marzyłeś o tym. Postawiłeś sobie cele. Pracowałeś. Osiągnąłeś sukces. Myślę, że to Napoleon powiedział: „Najbardziej niebezpiecznym momentem w każdej bitwie jest moment zwycięstwa”. Dlaczego? W jaki sposób sukces staje na drodze do sukcesu?

Ryan Holiday: Cóż, myślę, że Napoleon mówi, że to w tym momencie zwycięstwa myślisz, że zasłużyłeś na prawo do relaksu. To jest miejsce, w którym popełniasz poważne błędy. Pod wieloma względami również w tym momencie stawki są najwyższe. Mogłeś zostać zdyscyplinowany, kiedy wyrażałeś zgodę, ponieważ wiedziałeś, że musisz być, ale teraz odnosisz sukcesy lub czujesz, że zasłużyłeś na zwycięstwo, teraz chaos i nieporządek mogą przejąć kontrolę lub złe nawyki, które były stłumiony wcześnie, teraz wracaj do domu na grzędę.

Myślę, że sukces wymaga nie ego, nie samozadowolenia, ale podwojenia dobrych nawyków, które stworzyły ten sukces. Gdyby to twoje oddanie nauce zaprowadziło cię do tego miejsca, nie można powiedzieć: „Cóż, teraz wiem wszystko, co muszę wiedzieć, więc wszystko jest w porządku”. Czyngis-chan mówi… Mówię o Czyngis-chanie w książce. Naprawdę, to, co było tak głębokie w nim jako zdobywcy, to fakt, że w każdym nowym kraju, który przejął, dostrzegał zasadniczo wyższą kulturę, którą musiał przyswoić swojemu imperium i swojemu sposobowi myślenia. „Czego mogę się nauczyć od tego wroga, którego właśnie pokonałem? Co jest najlepsze, co ich społeczeństwo ma do zaoferowania? ” Mówił: „Jeśli czujesz dumę, nie możesz przewodzić”.

Pomysł, że zawsze trzeba pozostać studentem i zawsze trzeba opierać się impulsowi poczucia, że ​​sukces, który osiągnęli, mówi coś o nich jako o osobie, że mówi, że jesteś lepszy niż byłeś, zanim miałeś sukces.

Brett McKay: Myślę, że zawsze będę studentem, zachowując mentalność białego pasa.

Ryan Holiday:Tak.

Brett McKay: Myślę, że jeden z rozdziałów, które miałeś, był interesujący. Chodziło o to, jak wspomniałeś wcześniej, podwojenie nawyków lub działań, które robiłeś, aby osiągnąć sukces i kontynuować to, a także opracować odpowiedni system.

Ryan Holiday: Tak.

Brett McKay: To trudne dla wielu przedsiębiorców, artystów, pisarzy. Uważają, że jest to ciężkie i hamuje kreatywność, ale twierdzisz, że to właśnie pozwoli Ci kontynuować osiągnięty sukces.

Ryan Holiday: Pewnie. Podam wam przykład. To jest trochę aktualne. Donald Trump przeprowadził prawdopodobnie jedną z najbardziej imponujących kampanii prezydenckich ubiegłego wieku. W ogóle go nie podziwiam jako polityka. Myślę, że jest straszną osobą, ale nie można nic poradzić na to, że zdumiewa go fakt, że ten facet całkowicie sam pokonał 16 lub 17 innych kandydatów z personelem około 5 osób. To zdumiewające, kiedy pomyślisz o tym, jak niewiele wydał, jak małe miał w tym doświadczenie i miliardy dolarów uwagi wolnych mediów, które był w stanie zrobić, aby zebrać razem tę nominację. Dobrze?

Można argumentować, że wcześniej był w fazie aspiracji, a teraz osiągnął pewien sukces, ponieważ teraz jest przypuszczalnym kandydatem, kiedy rozmawiamy. Nie wiem, kiedy to wyjdzie na jaw, czy on faktycznie będzie nominowany. Nie sądzę, ale on będzie nominowany. Dobrze? Można mu wybaczyć, że myśli… powiedzmy, broń Boże, wygrywa prezydenturę. Jeśli pomyśli, że amatorski, niewielki zespół, z którym udało mu się wygrać kampanię, będzie działał w ten sam sposób, jeśli chodzi o rządzenie jednym z najpotężniejszych krajów na świecie, bardzo się myli.

W rzeczywistości widzieliśmy to samo w przypadku kampanii Obamy. Kiedy wygrali w 2008 roku, poczuli się jak… Pamiętam, że było wiele interesujących artykułów. Zbudowali ten oparty na technologii zespół. To było zdecentralizowane. To było szybkie. Był pełen młodych ludzi, wszystkich tych rzeczy, a potem po prostu założyli, że w naturalny sposób przejdą one na biurokrację, która jest władzą wykonawczą w Stanach Zjednoczonych. Byli niegrzecznie zaskoczeni, gdy nie używali tych samych komputerów, że istniały ograniczenia prawne i że trzeba było wykonywać pewne czynności. Nagle rzeczy, które cię tam doprowadziły, nie są tymi, które pozwolą ci odnieść sukces, gdy już tam będziesz.

Myślę, że to jest podobne do wielu z nas. W drodze na górę możemy być zgryźliwi, płynni i luźni, a ja z pewnością musiałem sam przejść przez niektóre z tych bólów wzrostu, ale kiedy już przybyłeś, teraz jesteś mężczyzną. Wiesz? Wcześniej narzekałeś na tego człowieka, ale teraz jesteś mężczyzną, a ludzie na ciebie liczą i oczekują od ciebie pewnych rzeczy. Oczekuje się, że będziesz działać i działać na pewnym poziomie, że rzeczy, którym udało ci się ujść na sucho, są teraz niemożliwe.

Można by spierać się, że może to właśnie to… Ulysses S. Grant kontra Dwight D. Eisenhower, który wszedł i naprawdę wprowadził w Białym Domu poczucie porządku, celu i dyscypliny, ale to wymaga poczucia, że: „Hej, może sposób, w jaki chcę robić rzeczy, nie jest taki, jaki musi być. Będę w porządku, akceptując to. Zamierzam włożyć ciężką pracę, aby zrobić to, co należy zrobić ”.

Brett McKay: Cóż, jestem ciekawy, Ryan. Jesteś pisarzem i odnosisz sukcesy. Jak zmieniło się Twoje podejście do rzemiosła i firmy, odkąd odniosłeś sukces? „Przeszkody to droga” to bestseller magazynu New York Times. Dobrze?

Ryan Holiday: Nie New York Times, ale sprzedał się bardzo dobrze. W pewnym sensie nie chcę powiedzieć, że zaskoczyło mnie to, ale z pewnością sprzedało się lepiej, niż się spodziewałem. Kiedy skończyłem tę książkę, myślę, że jedną z rzeczy, które musisz zrobić na tym stanowisku, jest… Teraz oczekiwania są wyższe. Nie jestem wolny od tych oczekiwań. Muszę dostarczyć publiczności. Muszę trafić w określony cel. Idealnie byłoby, gdybyś w karierze był zawsze lepszy niż wcześniej. Teraz oczekiwania się zmieniły i to jest coś, czym się zarządza lub trzeba nim zarządzać.

Myślę, że największą rzeczą, która dzieje się, gdy ludziom się powodzi, niezależnie od tego, czy jesteś pisarzem, przedsiębiorcą, czy nawet dyrektorem, jest to, że spoczywa na tobie więcej obowiązków i obowiązków. Tam, gdzie mogłem napisać ostatnią książkę bez tylu przerw, teraz mam wywiady, które muszę przeprowadzić lub wygłaszać koncerty, które muszę zrobić, albo moja firma się rozwija. Mam więcej klientów. Teraz, jeśli nie mam dyscypliny, aby ustanowić system lub harmonogram, którego się trzymam, lub jeśli nie jestem w stanie ustalić priorytetów i traktuję wszystko, co się dzieje jednakowo, to jest przepis na upuszczenie kilku poważnych piłek, popełnianie błędów zawodząc ludzi.

Wspomniałem o Eisenhowerze. Macie niesamowity post na matrycy priorytetów Eisenhowera, na temat pilności kontra ważne. To jest sytuacja, w której sukces cię stawia, czy masz tak wiele wymagań dotyczących swojego czasu, że jeśli nie możesz odpowiednio ustalić priorytetów, uporządkować je i odpowiednio sobie z nimi poradzić, zostaniesz pochłonięty jakąś trywialną sprawą. to była część twojej pracy, ale jesteś zbyt egoistyczny, by delegować. To z pewnością tylko niektóre ze sposobów, w jakie możesz znaleźć się w sytuacji dostatku, ale to nie znaczy, że nie ma problemów z tym związanych.

Brett McKay: Dobrze. Myślę, że to tylko w delegacji. Dobrze? Jest wiele książek i artykułów o delegowaniu. Tak. Myślę, że to, co powstrzymuje ludzi od delegowania zadań, to ego. Myślą: „Mogę to zrobić lepiej niż inny facet, któremu zamierzam to przekazać”.

Ryan Holiday: Całkowicie. Oto dlaczego jest to egoistyczne. Masz rację. Mogę zrobić większość rzeczy, które muszę zlecić. Mam na myśli rzeczy, których nie lubię, na przykład rezerwowanie podróży lub planowanie. Nie podoba mi się to, ale wiele rzeczy, które muszę teraz przekazać, lubię robić lub wiem, że jestem naprawdę dobry, ale musisz być w stanie wykonać obliczenia, które mówią: „Hej. Przekazuję to tej osobie i będzie to zrobione 10% nie tak dobrze w przyszłości, ale kompromisem jest to, że muszę zrobić inną rzecz i jestem jedyną osobą na świecie, która może zrób to. Tylko ja mogę pisać moje książki ”. Wydaje mi się, że teoretycznie są pisarze-duchy, ale biorąc pod uwagę, że to moja praca, tylko ja mogę to zrobić.

Kobe Bryant, jako jedyny może wejść na boisko i grać jako Kobe Bryant. Jako te potwierdzenia i… Może naprawdę świetnie radzi sobie z negocjowaniem kontraktów i wydaje się głupie, aby dać komuś 15% prowizji za negocjowanie kontraktu za Ciebie, ale jeśli to odwraca uwagę od szkolenia, które musi wykonać, lub to go zajmuje. nie myśli o następnym meczu z takim samym oddaniem, jakie robił wcześniej, nagle ucierpi jego występ na korcie. Nie jestem Kobe Bryantem. Nie mówię tego, ale wszyscy radzimy sobie z tym problemem na swój własny sposób, że jesteśmy jedynymi, którzy mogą zrobić niektóre rzeczy, a jeśli nie będziemy w stanie delegować, te rzeczy będą ponieść.

W książce mam cytat szefa sztabu Eisenhowera. Mówi: „Prezydent robi najważniejsze rzeczy, a ja robię kolejne najważniejsze”. Jeśli nie możesz wbudować tego przybliżenia we własne życie, gdy odniesiesz sukces, nie sądzę, aby sukces trwał tak długo dla ciebie, albo będzie bardzo nieszczęśliwy.

Brett McKay: Tak. Porozmawiajmy o porażce.

Ryan Holiday: Tak.

Brett McKay: Każdy poniesie porażkę w pewnym momencie swojego życia. W jaki sposób ego jest wrogiem, kiedy zawodzimy? Moment, w którym ponosimy porażkę, to moment, w którym myślisz, że ludzie nie mieliby żadnego ego. Dobrze?

Ryan Holiday: Albo myślisz, że ego było pomocne, ponieważ pomogłoby ci, ochroniło cię w tej chwili bezbronności.

Brett McKay: Dobrze.

Ryan Holiday: W rzeczywistości luka jest dobra. Zapobiegając posiadaniu go, uniemożliwia Ci to wykorzystanie. Powiedzmy, że odnosząc sukcesy, byłeś egoistą, wyalienowałeś ludzi i popełniłeś jakiś błąd lub przesadziłeś. W ten sposób porażka jest chwilą prawdy. Dobrze? Ujawnia to, że może nie chciałeś być prawdą. Najgorsze, co może się wydarzyć, to zakopać głowę w piasku. Najgorszą rzeczą, jaka może się zdarzyć, jest to, że trafisz na coś, co powinno być na dnie, ale jesteś zbyt twardogłowy, by zaakceptować, że tak właśnie się stało. To się często zdarza.

Pomyśl o Stevie Jobsie. Steve Jobs został zwolniony z Apple przez Johna Sculleya, ponieważ stał się nie do opanowania. Był nieobliczalny. Był właściwie wytrącony z równowagi. Mógł to wziąć i powiedzieć: „Ten facet mnie wyruchał. Wywalił mnie. To najgorsza rzecz, jaka mi się kiedykolwiek przytrafiła. Zamierzam przejść na emeryturę z moimi pieniędzmi i milionami i żyć w luksusie ”lub cokolwiek innego. Zamiast tego powiedział… i był osobą egoistyczną, ale założył dwie inne firmy, które były lepsze niż Apple. Nauczył się na tych błędach, a jedną z tych firm był Pixar. Nauczył się na tych błędach. Udał się w podróż samodoskonalenia i introspekcji.

Ostatecznie wrócił do Apple i przekształcił je w najcenniejszą firmę na świecie, ale nie to robi większość ludzi po zwolnieniu. Większość ludzi zostaje zwolnionych, a potem chowają urazę i uważają, że zostali oszukani lub skrzywdzeni, i kontynuują tę negatywną ścieżkę. Staje się dla nich spiralą w dół. To, co robi ego, kiedy ponosimy porażkę, to odmawianie wyciągnięcia wniosków z tej porażki i przygotowywanie nas do większej porażki.

Brett McKay: Dobrze. Myślę, że nazwałeś tę narcystyczną kontuzję.

Ryan Holiday: Tak. Tak. Uraz narcystyczny, to termin psychologiczny. To tak, jakby coś się wydarzyło i traktujemy to jako szkodę dla naszej tożsamości i kruchego poczucia siebie. To zabawne, gdy członkowie gangu zabijają się nawzajem. To tragiczne, ale zabawne. Rzeczy, przed którymi się wzajemnie zabijają, to takie rzeczy, na które normalna osoba powiedziałaby: „Czekaj, co cię obchodzi, że powiedział to o tobie?” Ponieważ ich narcystyczne ego jest tak kruche, pomysł, że ktoś zderzyłby się z nim lub że ktoś by go nie szanował w cudzysłowie, prowadzi ich do tej okropnej rzeczy, która jest… Oczywiście pójście do więzienia jest o wiele gorsze niż ktoś, kto oznaczył ścianę w twoim sąsiedztwo czy cokolwiek innego, ale narcystyczna kontuzja jest tak delikatna, że ​​musi radzić sobie z tym zagrożeniem w przesadny, niedorzeczny sposób.

Myślę, że wiele z tego, co dzieje się z nami, gdy jesteśmy pochłonięci przez ego, polega na tym, że bierzemy sukces, który osiągnęliśmy i mówimy, że mówi on coś o nas jako osobie, a następnie logicznie, kiedy zawodzimy lub kiedy jesteśmy lekceważeni przez kogoś lub ktoś nas lekceważy, traktujemy to również jako oświadczenie o naszej tożsamości. Często powoduje to, że reagujemy przesadnie w tak szkodliwy sposób, że jest to o wiele gorsze niż to, co już się wydarzyło.

Brett McKay: Dobrze. Z drugiej strony nie musi to być nawet ktoś inny, kto coś ci robi. To może być po prostu los, po prostu szczęście, przypadek.

Ryan Holiday: Całkowicie.

Brett McKay: Spowodowałeś porażkę. Rozpocząłeś swój biznes w złym czasie. Nastąpił kryzys w gospodarce, ale z powodu tego narcystycznego ego myślisz: „Cóż, to jest coś, co zrobiłem. Spieprzyłem ”, mimo że każdy inny na twoim miejscu zrobiłby dokładnie to samo.

Ryan Holiday: Pewnie. Ego utrudnia proszenie o pomoc. Utrudnia ci przewartościowanie swoich decyzji. Uniemożliwia ci to obiektywne ujrzenie tej rzeczy, ponieważ jesteś w tym tak bardzo związany. Albo zmienia to, co mogłoby być małym problemem, w pełną katastrofę, albo po prostu opóźnia nieuniknione. Kopie puszkę w dół drogi, a kiedy do niej wrócisz, jest gorzej. Jest tak wielu ludzi, że ledwo unikają kryzysu, ale zamiast się z niego uczyć, następny kryzys jest tylko 10 razy bardziej wybuchowy.

Brett McKay: Ryan, rozmawialiśmy o tym, jak ego może być wrogiem, ale czy ego zawsze jest złe? Słuchaj, jestem wielkim studentem historii. Churchill był niezmiernie uznanym egoistą. Miał najwyższy zamiar dotrzeć do celu. Można powiedzieć, że nawet Teddy Roosevelt był wyjątkowo egoistyczny. Jednak to ego napędzało tych facetów, do czego zmierzali. Czują, że mają coś do zaoferowania ludziom. Dobrze? Jest ten narcyzm. Czuli, że to oni byli tam, aby ocalić demokrację, lub Teddy Roosevelt w jego przypadku, posprzątać bałagan i korupcję, która miała miejsce. Mam na myśli, jak możesz to zrównoważyć? Co się tam dzieje? Czy nazwałbyś to ego, czy jest to coś innego, czy może czasami ego przyniesie korzyści w małych dawkach?

Ryan Holiday: Tak. To jest fascynujące pytanie. Dlaczego jest tak wielu niesamowicie udanych, osiągniętych, a nawet godnych podziwu ludzi, którzy mieli wielkie ego? Mój przyjaciel, Daniel Brian, napisał książkę o prezydentach. Zaczyna tak: „Słuchaj, kiedy masz 10 czy 11 lat, powiedziano mu, że prezydent jest najpotężniejszym człowiekiem na świecie, a myślenie:„ Och, to powinienem być ja ”, wymaga pewnej kwoty ego, a może nawet trochę szaleństwa ”. Nie ma wątpliwości, że niekończąca się chęć nie tylko odniesienia sukcesu, ale bycia osobą numer jeden na Ziemi będzie wymagała pewnej ilości ego, jak sądzę.

Kiedy spojrzysz na ludzi takich jak Winston Churchill lub… Zaczniemy od Churchilla. Z jednej strony Churchill był niesamowicie utalentowany, super mądry, odważny, mądry, honorowy, wszystkie te niesamowite rzeczy. Myślę, że dlatego odniósł sukces, a nie z powodu swojego ego. Teraz wielu muzyków było uzależnionych od narkotyków, ale nie to napędzało ich muzykę. W rzeczywistości to go odebrało. Patrząc na życie Churchilla, tak często miał rację, ale zraził wielu ludzi i zraniłby własne szanse na sukces, ponieważ nie rozumiał, że sposób, w jaki zdominował rozmowy, sposób, w jaki przekraczał swoje granice, sposób, w jaki przeszkadzał innym ludziom. Był przekonany, że liczy się tylko to, że cały czas ma rację. W rzeczywistości, gdyby miał trochę więcej empatii i trochę więcej zrozumienia, prawdopodobnie odniósłby większy sukces.

Jego głębokie przekonanie, że miał rację co do nazistowskich Niemiec, podczas gdy wszyscy inni się mylili, co działało, gdy miał rację w tym przypadku, ale były też inne momenty w jego karierze, w których czuł, że ma równie rację i ma nieskończoną pewność siebie, a egoizm przekonał, że był tym i mylił się. To miecz obosieczny. Myślę, że ktoś taki jak T.R. jest podobny w tym sensie, że jeśli obejrzysz dokument Roosevelta, który właśnie zrobił Ken Burns, to jest to samo. Widzicie tego faceta, który pod koniec tego życia tak wyraźnie kierował się tym przymusem, że nie może być nieruchomy, nie może nic zrobić, że zmusiło go to do ubiegania się o swoją katastrofalną trzecią kadencję. Odwrócił się do swojego protegowanego, który był jednym z jego bliskich przyjaciół. Zrobił tę przygodę w Ameryce Południowej, która prawie go zabiła. Zmusił swoje dzieci do walki podczas I wojny światowej, gdzie zginęły. Niekoniecznie łatwo było być Theodorem Rooseveltem i myślę, że niektórzy z nas byliby przerażeni kosztem tego ego również w jego życiu osobistym.

Brett McKay: Tak. To miecz obosieczny.

Ryan Holiday: Chyba tak. Zmusza cię to… W pewnym sensie musisz być trochę szalony, aby zajść tak daleko, ale jest ryzyko, czy to szaleństwo ostatecznie odbije się również na tobie. To tak, jakby patrzeć na tych naprawdę odnoszących sukcesy egoistów, chcemy również spojrzeć wstecz i pomyśleć: „OK. Czy jest polityk, który był tak samo egoistyczny jak Winston Churchill, którego kariera zakończyła się katastrofalnie z powodu tego ego? ” Prawie na pewno.

Brett McKay: Adolf Hitler.

Ryan Holiday: Tak, jasne. Myślę, że błąd dotyczący przetrwania daje nam wypaczony obraz tych rzeczy.

Brett McKay: Dobrze. Cóż, Ryan, to była świetna rozmowa. Gdzie ludzie mogą dowiedzieć się więcej o Ego Is the Enemy?

Ryan Holiday: Książka jest dostępna wszędzie, Amazon, Barnes & Noble. Wychodzi w wielu różnych językach, co mnie naprawdę ekscytuje, a potem możesz wejść na moją stronę internetową RyanHoliday.net i przeczytać tam moje rzeczy.

Brett McKay: Niesamowite. Cóż, Ryan Holiday, bardzo dziękuję za poświęcony czas. To była przyjemność.

Ryan Holiday: Dzięki. Doceniam to. Zawsze dobrze jest z tobą porozmawiać.

Brett McKay: Moim dzisiejszym gościem był Ryan Holiday. Jest autorem książki Ego Is the Enemy. Więcej informacji o jego pracy i książce można znaleźć na stronie RyanHoliday.net, a także na Amazon.com i księgarniach na całym świecie. Nie zapomnij też zapoznać się z notatkami z programu tego podcastu na aom.is/ego.

Cóż, na tym kończy się kolejna edycja podcastu The Art of Maniness. Aby uzyskać bardziej męskie wskazówki i porady, odwiedź witrynę The Art of Manility pod adresem ArtofManility.com. Jeśli podobał Ci się ten program, byłbym wdzięczny, gdybyś wystawił nam recenzję w iTunes. Pomóż nam rozpowszechniać informacje o programie. Jak zawsze, doceniam twoje nieustające wsparcie i do następnego razu Brett McKay mówi ci, żebyś pozostał męski.