Podcast # 294: Nauka sztuki uroku

{h1}


Chociaż mężczyźni czasami postrzegają rozwój swoich umiejętności społecznych jako coś powierzchownego lub nieistotnego, umiejętności te są niezbędne do odniesienia sukcesu w biznesie i życiu. Wiedza o tym, jak wchodzić w interakcje i dogadywać się z innymi, pozwala nam nawiązywać przyjaźnie, znajdować miłość i rozwijać swoją karierę. Mój gość dzisiejszego podcastu spędził ostatnie dziesięć lat pomagając mężczyznom stać się bardziej dynamicznymi społecznie dzięki osobistym usługom coachingu i jego podcastowi Jordan Harbinger Show. Nazywa się Jordan Harbinger i dziś w programie Jordan omawiam, dlaczego doskonalenie umiejętności społecznych jest tak ważne i dlaczego wielu mężczyzn często zwraca na to uwagę. Następnie zagłębimy się w koncepcję kapitału społecznego i dlaczego rozwój może być nawet ważniejszy niż kapitał finansowy. Kończymy naszą rozmowę, przechodząc do wskazówek, jak zostać społecznym dynamem bez konieczności bycia ekstrawertycznym sercem „z życia imprezy”.

To świetny podcast wypełniony mnóstwem kroków do wykonania.


Pokaż najważniejsze informacje

  • Historia Jordana i jego impuls do stworzenia Art of Charm (i Jordan Harbinger Show)
  • Co to jest „kapitał społeczny”? A dlaczego to takie ważne?
  • Jak umiejętności społeczne są przewagą konkurencyjną w karierze
  • Jak Jordan sam uczył się umiejętności społecznych
  • Bycie urodzonym z „darem gadki”
  • Dlaczego Jordan nosił kostium kangura w mieście na imprezy towarzyskie
  • Prawdziwe różnice między introwertykami a ekstrawertykami
  • Mit, a nawet wady bycia imprezowym życiem
  • Jakie powinny być Twoje cele na jakimkolwiek wydarzeniu lub konferencji networkingowej
  • Dlaczego small talk nie jest ani nieważny, ani stratą czasu
  • Jak wykonać pierwszy krok w scenariuszu sieciowym
  • Społeczne nastawienie, które najbardziej Ci pomoże w sytuacjach społecznych
  • ABG - Zawsze dawaj
  • Równoważenie dawania z utrzymywaniem granic
  • Znaczenie nieprzechowywania wyników w interakcjach społecznościowych
  • Dlaczego musisz „wykopać studnię, zanim poczujesz pragnienie”
  • Tworzenie świetnych niewerbalnych pierwszych wrażeń

Zasoby / osoby / artykuły wymienione w podcastach

Połącz się z Jordan Harbinger

Jordan Harbinger Show

Jordan na Twitterze


Posłuchaj podcastu! (I nie zapomnij zostawić nam recenzji!)

Dostępne w iTunes.



Dostępne na zszywaczu.


Logo Soundcloud.

Pocketcasts.


Podcast Google Play.

Posłuchaj odcinka na osobnej stronie.


Pobierz ten odcinek.

Zasubskrybuj podcast w wybranym odtwarzaczu multimedialnym.


Sponsorzy podcastów

Sklep Art of Manility. T-shirty, plakaty, scyzoryki, przybory do golenia i słynny kubek do kawy AoM. Uzyskaj 10%, używając kodu „AOMPODCAST”.

ZipRecruiter. Znajdź najlepszych kandydatów do pracy, umieszczając swoją ofertę w ponad 100 najlepszych witrynach rekrutacyjnych za pomocą jednego kliknięcia w ZipRecruiter. Zrób to za darmo, odwiedzając ZipRecruiter.com/manility.

Dziękuję Creative Audio Lab w Tulsie, OK do edycji naszego podcastu!

Przeczytaj transkrypcję

Brett McKay: Witamy w kolejnej edycji podcastu Sztuka męskości. Chociaż mężczyźni czasami postrzegają rozwój swoich umiejętności społecznych jako coś powierzchownego lub nieistotnego, umiejętności te są niezbędne do odniesienia sukcesu w biznesie i życiu. Wiedza o tym, jak wchodzić w interakcje i dogadywać się z innymi, pozwala nam nawiązywać przyjaźnie, znajdować miłość i rozwijać swoją karierę. Mój dzisiejszy gość na podcastie spędził ostatnie 10 lat pomagając mężczyznom stać się bardziej dynamicznymi społecznie dzięki osobistym usługom coachingu i podcastowi The Art of Charm. Nazywa się Jordan Harbinger, a dzisiaj w programie Jordan i ja omawiamy, dlaczego doskonalenie umiejętności społecznych jest tak ważne i dlaczego wielu mężczyzn często zwraca na to uwagę. Następnie zagłębimy się w koncepcję kapitału społecznego i dlaczego rozwój może być nawet ważniejszy niż kapitał finansowy. Kończymy naszą rozmowę, przechodząc do porad, jak zostać społecznym dynamem bez konieczności bycia ekstrawertycznym sercem z życia na imprezie. Ten podcast jest wypełniony mnóstwem kroków do wykonania, więc po koncercie sprawdź notatki z programu na aom.is/artofcharm.

Jordan Harbinger, witamy w programie.

Jordan Harbinger: Dzięki za zaproszenie, stary. Jestem fanem przez długi czas, więc to ekscytująca okazja.

Brett McKay: Prowadzisz podcast o nazwie The Art of Charm, a wielu naszych słuchaczy słucha Twojego podcastu, dużo zwrotnic. Lubię, dla tych, którzy cię nie znają, dać wprowadzenie do tego, co robisz i jaki jest twój cel w The Art of Charm i jak pomagasz mężczyznom poprawić ich życie w swoim ogrodzie w Internecie, a następnie może tutaj znajdziesz przydatne rady. Zacznijmy. Jakie jest Twoje tło i jakie jest tło The Art of Charm? Dlaczego czułaś, że trzeba pomóc mężczyznom stać się bardziej czarującymi?

Jordan Harbinger: Pewnie. To jedna z tych rzeczy, w których chciałbym zmienić nazwę w jakiś sposób. Nie wiem, co myślisz o sztuce męskości, ale jestem pewien, że jest wielu ludzi, którzy mówią: „Męskość to jest to, a nie to”, a ty lubisz: definicja. Jest skażona twoimi emocjami ”albo ludzie wysyłają e-maile i są źli, ponieważ nie identyfikują się z tym i mówią:„ Twoje rzeczy są dobre dla ludzi na innej pozycji ”. Tym właśnie zajmujemy się w przypadku The Art of Charm.

Chodzi mi o to, że badamy myśli, działania i zwyczaje tych, którzy uważam, że są genialnymi ludźmi, łącznie z tobą, i zadajemy im interesujące pytania, aby publiczność mogła zastosować tę samą mądrość dla siebie. O tym jest podcast The Art of Charm. O czym jest szkoła, nasze programy na żywo w LA, nad czym pracujemy, to komunikacja werbalna i niewerbalna, relacje, perswazja, wpływanie, ale niekoniecznie w sposób, z którym wiele osób kojarzy te rzeczy, ta negatywna konotacja tam, gdzie jest mroczna sztuka nakłaniania ludzi do robienia tego, co chcesz. To bardziej przypomina niezbyt mroczną sztukę ulepszania siebie, aby zasłużyć na to, czego chcesz. Czy to ma sens?

Brett McKay: Dobrze. To jest jak dynamika społeczna, jak to nazywacie, prawda?

Jordan Harbinger: Tak, dynamika społeczna jest pojęciem obejmującym wszystko. Aby dać przykład tego, z czym mamy do czynienia, gdy patrzymy na nasze obozy szkoleniowe, mamy oczywiście grupę młodszych facetów, którzy być może rozpoczynają swoją pierwszą pracę. Szukają sposobu, by się wyróżnić. Będzie też grupa ludzi, którzy być może przechodzą przez rozwód i mówią: „Słuchaj, w pewnym sensie wracam do puli randkowej i muszę być rodzicem, i mam być profesjonalistą w pracy ”i odkrywają siebie na nowo. Będą tutaj.

Wtedy tego rodzaju trzecia ścieżka lub inna ścieżka, którą przychodzą do nas klienci, dostajemy dużo wojska i wielu facetów z wywiadu, zwłaszcza sił specjalnych. Właściwie mamy kontrakty z jednostkami wojskowymi, stroje typu rządowego. Będziemy mieć kilka Zielonych Beretów. Zespół SEAL Six przeszedł przed misją Bin Ladena. Przyszło wiele zagranicznych służb wywiadowczych. Uczą się zupełnie innego zestawu zastosowań dla tego samego zestawu umiejętności, komunikacji werbalnej i niewerbalnej, perswazji i wpływu. Naprawdę, te umiejętności mają zastosowanie wszędzie, a my również skupiamy się na takich rzeczach, jak nawiązywanie kontaktów i rozwijanie relacji. To nie tylko ogólnikowe „bądź lepszym człowiekiem”, „bądź lepszą osobą”. Naprawdę skupiamy się na umiejętnościach miękkich, które mają zastosowanie i są praktyczne.

Brett McKay: Jedną z rzeczy, o których wspominałeś w swoim podcastie i na swojej stronie na blogu, jest idea kapitału społecznego. Czym jest kapitał społeczny i dlaczego jest tak samo ważny jak, powiedzmy, kapitał pieniężny, kapitał kapitałowy?

Jordan Harbinger: Pewnie. Kapitał społeczny to kolejny termin obejmujący to, co lubimy nazywać… cóż, to, czego nie lubimy nazywać, powinienem powiedzieć, sieciowaniem. Networking to brzydkie słowo i słusznie. Kiedy myślę o nawiązywaniu kontaktów, kiedy wiele osób myśli o tworzeniu sieci, myślę, że myślą o pójściu na jakieś naprawdę kiepskie wydarzenie, na które ludzie przychodzą i myślą: „Cześć, mam na imię Michael. Hej, kiedy potrzebujesz planisty finansowego ”, a oni wkładają Ci wizytówkę do ręki, a Ty po prostu mówisz:„ Jak szybko mogę się stąd wydostać? ” Kapitał społeczny to dla nas zasadniczo mieszanka umiejętności, które obejmują hojne dawanie, nieprzechowywanie punktów, tworzenie korzystnych relacji, które są skalowalne ze wszystkich stron.

Nie chodzi tylko o to, by pomóc innym ludziom dostać to, czego chcą, a Ty dostaniesz to, czego chcesz. Oczywiście jest to integralny element tego. Chodzi również o upewnienie się, że hojnie dajesz swoją sieć, przedstawianie sobie nawzajem ludzi w swojej sieci, aby mogli sobie nawzajem pomagać, a to jest tak naprawdę potężniejsze niż zwykły stary kapitał, ponieważ każdy, kto prowadzi odnoszący sukcesy biznes i każdy kto prowadzi odnoszącą sukcesy firmę, a nawet osobę odnoszącą sukcesy społeczne, na ogół stosuje wiele z tych koncepcji. Staje się jedną z najbardziej skalowalnych rzeczy, które możemy zrobić, aby budować nasze życie osobiste, nasze życie zawodowe, ponieważ nigdy tak naprawdę nie udaje nam się samodzielnie dotrzeć na szczyt. W rzeczywistości myślę, że im bardziej zbliżamy się do tego, co uważamy za szczyt w danej dziedzinie, widzimy, że te pojęcia stają się jeszcze ważniejsze. Podam ci mały przykład, jeśli to działa w twoim przypadku, krótką opowieść o tym, jak zacząłem odkrywać, że były one przede wszystkim ważne.

Brett McKay: Tak, śmiało. Posłuchajmy tego.

Jordan Harbinger: Kiedyś byłem prawnikiem na Wall Street i to jest finansowanie nieruchomości, dokładnie ta sama część problemu, zasadniczo krach w 2008 roku, ale byłem młody i nie wiedziałem nic lepszego. Tak mi się przynajmniej wydaje, że to moja wymówka. Kiedy byłem na studiach prawniczych… Chodząc do szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum, możesz w pewnym sensie… i jestem pewien, że masz podobne doświadczenie… jeśli jesteś po prostu mądrym dzieckiem, możesz sobie na to pozwolić. . Po prostu, tak, mogę wykonać pracę. Jestem na szczycie klasy. Nie muszę się tak bardzo starać.

Potem idziesz do college'u i przynajmniej dla mnie wszyscy byli równie sprytni, więc to już nie było wybrzeże i nie dało się tego zrobić. To było coś w stylu: „W porządku, wszyscy są tutaj naprawdę sprytni. Muszę zacząć pracować nad tymi ludźmi ”. To była moja przewaga konkurencyjna. Moja przewaga konkurencyjna zmieniła się z bycia kimś, kto był po prostu trochę bardziej utalentowany lub trochę mądrzejszy w dziedzinie umiejętności dobrego uczenia się i testów asów lub testów hakerskich, a potem zmienił się na „W porządku, wszyscy teraz piją . Wszyscy inni imprezują teraz, ponieważ to ich pierwszy raz poza domem, college'em i szkołą prawniczą, kiedy mogę pracować lepiej niż ci sami ludzie ”.

Zanim opuściłem Wall Street i ukończyłem studia prawnicze, przewaga konkurencyjna już nie istniała. Zasadniczo znalazłem się w pokoju lub budynku z grupą naprawdę inteligentnych ludzi, którzy byli gotowi pracować lepiej niż wszyscy inni. Wiedząc o tym, przyczyniło się to bardzo do mojego syndromu oszusta, kiedy zacząłem myśleć: „To tylko kwestia czasu, zanim ludzie dowiedzą się, że tu nie pasuję. Zostanę zwolniony. Jestem pracownikiem, który prześlizguje się przez szczeliny ”. To było przerażające. Myślę, że wielu ludzi, wielu mężczyzn i kobiet, znajduje się w tego rodzaju negatywnej pętli myśli o swojej karierze, a nawet związkach, w których są.

Miałem tego „mentora” i umieściłem go w cudzysłowie, ponieważ myślałem, że to będzie jak Wolf z Wall Street. Ten facet jest moim mentorem; pokaże mi liny. Zamierzamy strzelać ostrygami na dachu z udziałem Matthew McConaugheya, na przykład Wolf z Wall Street. Zasadniczo tego faceta nigdy nie było w pobliżu. HR właściwie zmusił go do zabrania mnie na kawę, ponieważ wszyscy inni wychodzili ze swoimi mentorami do Blue Man Group, oglądali te wszystkie fajne koncerty i cały czas wychodzili na jedzenie. Naprawdę nie miałem nikogo takiego.

Nie chodziło tylko o to, że był bezinteresowny przede wszystkim mną lub mentorem. Chodzi o to, że ten facet nigdy nie był w biurze. Nazywał się Dave. Przez pierwsze kilka tygodni wszyscy byli zazdrośni, że miał być moim mentorem, a potem szybko zorientował się, że nigdy go nie ma. Kiedy HR kazał mu zabrać mnie na kawę, wali w swojego Blackberry i mówi: „W porządku, pytaj mnie o co chcesz”. Trzeba było zaznaczyć pole, które brzmiało: „Byłem mentorem tego lata”.

Powiedziałem: „W porządku. Cóż, dlaczego nigdy nie jesteś w biurze? Rozliczamy sześciominutowe przyrosty czasu. Czy po prostu pracujesz w domu? To znaczy, jaka jest ta historia? ” Pamiętaj, że Dave był opalonym facetem z Brooklynu, więc najwyraźniej wiedział coś, czego ja nie wiedziałem. Wszyscy myśleli: „Ten facet to taki młody partner. To młody naciągacz. Co on ma? Co on wie? ”

Odkłada swój Blackberry i w zasadzie powoli wyjaśnia mi coś, czego nigdy wcześniej nie słyszałem, a mianowicie, że nie ma znaczenia, ile godzin zapłacisz, jeśli jesteś w stanie wnieść całą legalną pracę i umowy. Był odpowiedzialny za przepływ transakcji, prawie jak sprzedawca w firmie. Nie chodzi o to, że nie mógł wykonać legalnej pracy. Chodzi o to, że nawet jeśli płacił około 1000 dolarów za godzinę za swoją legalną pracę, może trochę mniej na Wall Street nawet wtedy, był wart o wiele więcej poza biurem, wnosząc milionowe transakcje z banków inwestycyjnych pod względem prawnym. opłaty.

Pomyślałem: „Poczekaj chwilę. Nie tylko jesteś w stanie pracować poza biurem i nie tylko wypełniać dokumenty i inne sprawy, ale także tworzysz dobre stosunki i relacje z ludźmi, ale w rzeczywistości zarabiasz na tym więcej pieniędzy ”. Ponadto przychodziłem do kancelarii, powiedzmy, w weekend, żeby albo pokazać biuro znajomemu, albo popracować nad czymś, a pozostali partnerzy zawsze tam byli. To znaczy, byłam w tym biurze o trzeciej nad ranem raz w niedzielę, żeby dokończyć coś, co miało się skończyć w poniedziałek, co robiłam przez cały weekend, a ci partnerzy wciąż tam byli. W międzyczasie Dave'a nie było w biurze nawet o 14:00. we wtorek.

Pomyślałem: „To jest tak zwana sekretna trzecia ścieżka, dzięki której mogę dostać się na szczyt gry prawniczej. Nie chodzi tylko o ciężką pracę. Mogę to zrobić, ale tak naprawdę nie potrafię pracować lepiej niż ludzie, którzy chcą pracować lepiej niż wszyscy inni ”. Nie chodzi o to, aby być mądrzejszym lub próbować stać się mądrzejszym, kiedy byłem już daleko w tyle za wieloma innymi bardzo, bardzo bystrymi umysłami w tej firmie prawniczej. To był sposób, o którym nikt tak naprawdę nie myślał, jeśli chodzi o dotarcie na szczyt, a dodatkowo obszar, w którym wiele z tych naprawdę analitycznych umysłów i ludzi, z którymi pracowałem w kancelarii, naprawdę unikało. Myśleli: „Ugh, naprawdę nie chcę wyjść i to zrobić. Chcę się tylko skupić, nie spuszczać głowy z pracy ”.

Mój pomysł był taki, że jeśli skoncentruję się na tych umiejętnościach tworzenia sieci i relacji, które Dave zdaje się naturalnie opanować, zanim minie pięć lat, sześć lat, a wszyscy będziemy współpracownikami średniego lub wyższego szczebla, inni ludzie, których ja '' Pracując z, prawdopodobnie nigdy wcześniej nie będę traktować tego jako konieczności w ich karierze lub ścieżce umiejętności. Będę miał ogromną przewagę czasową i będę mógł wymyślić, jak umocnić się jako następny facet w butach Dave'a w porównaniu z następnym facetem w butach jednego z tych innych partnerów… Na przykład Pete, który jest w biurze o 3:00 w sobotę.

To naprawdę do mnie przemówiło, nie dlatego, że nie chciałem ciężko pracować i nie dlatego, że nie mogłem wykonać tej pracy, ale dlatego, że pomyślałem: „Wow, to naprawdę przemawia do moich potencjalnych mocnych stron. Mam przewagę czasu. Jest to umiejętność, której można się nauczyć, a przynajmniej mam taką nadzieję, i wydaje się, że jest to bardziej właściwe w mojej sterówce niż tylko próba skupienia się na tych wszystkich legalnych kwestiach ”, których ledwo trzymałem razem. Jako były prawnik jestem pewien, że pamiętasz niektóre z tych rzeczy i po prostu patrzysz na to i pytasz: „Jak ktokolwiek to rozumie?” W tym czasie spędziłem cały pierwszy rok jako współpracownik. Pomysł, że były inne umiejętności, których mógłbym się nauczyć i opanować, a które faktycznie posunęłyby mnie dalej, że nikt inny nie biegł… Biegałem w zupełnie innym wyścigu… bardzo mi się spodobał.

Brett McKay: To cudownie. Umiejętności społeczne, kapitał społeczny, to przewaga konkurencyjna, której nikt tak naprawdę nie wykorzystuje. To ten cały niebieski ocean. Nikt o tym nie myśli, więc jest to miejsce, w którym można naprawdę zyskać przewagę. Jak się zorientowałeś… Pomyślałeś: „OK, mam nadzieję, że tych rzeczy można się nauczyć”. Jak doszedłeś do tego, aby dowiedzieć się, jakie były umiejętności, jakie nastawienie musisz zrobić, aby zbudować te relacje, móc nawiązywać kontakty bez sprawiania, że ​​czujesz się jak w sieci?

Jordan Harbinger: Pewnie. Pierwszą rzeczą, na której naprawdę musiałem się skupić, był fakt, że wszystkich tych umiejętności można było się nauczyć. Wielu ludzi, kiedy zacząłem pytać, jak sobie z tym poradzili… Oczywiście pierwszą osobą, którą zapytałem, był Dave. Powiedziałem: „OK, więc gdzie w ogóle zaczynasz?” a on mówi: „Po prostu chodzę do klubu rakietowego, gram w jujitsu i golfa, a ty spotykasz tam ludzi”. Pomyślałem: „Cóż, skąd wiesz, gdzie uprawiać jujitsu i gdzie grać w golfa?” Mówi: „Po prostu idę w to samo miejsce, co wszyscy inni”. No dobra, skąd wiesz, gdzie są te miejsca?

Szybko dotarło do mnie, że Dave nie miał pojęcia, w jaki sposób znalazł się w takiej sytuacji, w jakiej się znalazł. Prawdopodobnie był towarzyskim facetem w wieku od ośmiu lat i po prostu jechał tym pociągiem przez całą drogę na szczyt tej kancelarii. To zadziałało naprawdę dobrze dla faceta, który dorastał w Nowym Jorku i miał korzenie w całym mieście, i innych odnoszących sukcesy przyjaciół, którzy tam studiowali prawo i tak dalej. To miało całkowicie sens. Ja musiałem się tego nauczyć. Oczywiście to, co słyszę od wszystkich moich przyjaciół i nauczycieli, to nawet to, że niektórzy ludzie właśnie rodzą się z darem gadki.

Nawiasem mówiąc, to kompletne BS. Są ludzie, którzy uczą się tych umiejętności wcześniej ze względu na środowisko, w którym się znajdują. Mogą nawet istnieć ludzie, którzy mają pewien poziom naturalnych predyspozycji lub talentu, jeśli chodzi o to, ale wszyscy, których znam, są naprawdę skuteczne w budowaniu relacji to ręcznie. Albo pamiętają, jak im się to udało… a większość ludzi oczywiście nie pamięta, jak to zrobili, po części dlatego, że może zaczynali w liceum lub gimnazjum, a nawet wcześniej, ponieważ mieli określony zestaw okoliczności, który naprawdę sprzyjał że. Musiałem przekonać samego siebie, że jest to umiejętność, której można się nauczyć, a sposób, w jaki to zrobiłem, polegał na brutalnym forsowaniu początków tego.

Chodziłem na miksery i na imprezy, próbowałem rozmawiać z ludźmi i zdawałem sobie sprawę, „O cholera, jestem trochę nieśmiały i cichy. Niekoniecznie wiem, jak rozpocząć rozmowę. Niekoniecznie wiem, jak podtrzymywać relacje i tym podobne ”. Ukryłem się i użyłem własnej psychologii przeciwko mnie, mnie i mojemu partnerowi biznesowemu, który nadal pracuje ze mną w The Art of Charm. Użyłem własnej psychologii przeciwko mnie, jak dowiedzieć się, jak to zadziała. Gdybyśmy wieczorem szli do mikserów, próbując wydostać się z naszej skorupy i poznać nowych ludzi, i znaleźliśmy się w ukryciu, co szybko robiłem, wycofując się w róg, aby Wallflower… i nie jestem Nawiasem mówiąc, polecanie tego innym ludziom, ale jedną z rzeczy, które zrobiłem, było to, że nie mogłem się ukryć.

Nawet tu nie żartuję; Chciałabym być. Miałem na sobie kostium kangura, który nie miał maski na twarz ani głowy przez około miesiąc, chodząc na różne imprezy. Co się dzieje, kiedy nosisz śmieszny kostium kangura do barów i na inne imprezy tego typu, po pierwsze, bardzo szybko spotykasz menedżera i personel, ponieważ zastanawiają się, czy jesteś szalony i powinni cię usunąć. Poza tym ludzie pamiętają cię, a wszyscy podchodzą i rozmawiają z tobą. Przyzwyczaiłem się do tego, że jestem traktowany w zupełnie inny sposób i, oczywiście, przyzwyczaiłem się, że nie mogę się ukryć, ponieważ nawet jeśli jesteś w kącie w ciemności z drinkiem w dłoni ściskającej przed klatką piersiową na całe życie, wciąż nosisz cholerny kostium kangura.

To naprawdę szybko wydostało mnie z mojej skorupy, ponieważ zdałem sobie sprawę, że nie tylko nie mogę się ukryć, ale wszyscy są mną zainteresowani, ponieważ wyglądam tak inaczej. Ponownie, nie polecam wszystkim, aby to robili. Możesz, jeśli chcesz. To, co mi pokazało, to to, że nie tylko prowadzenie rozmowy nie jest straszne, ale też nie jest straszne być w centrum uwagi. Na początku jest to trochę nerveracking, ale szybko się do tego przyzwyczajasz. Wtedy szybko przyzwyczaisz się do prowadzenia rozmów z osobami, które rozpoczynają je razem z Tobą, a stamtąd łatwo jest mi zacząć rozmowę z innymi ludźmi.

Teraz w AOC dzielimy to na mniejsze części, ale to ja rzuciłem się na głęboką wodę. Myślę, że to było naprawdę ważne. Chcę, aby ludzie nie skupiali się tak bardzo na sztuczce stroju kangura, a bardziej na sposobie myślenia, jak być w centrum uwagi lub być kimś, kto skupia się na nich, co dla mnie i myślę wielu ludzi słuchanie jest naprawdę niewygodne. Nie jest nam to dobrze. To nie jest zbyt naturalne. Kiedy zaczynamy budować te umiejętności poza sobą, zaczynamy budować dużo pewności siebie i dużo wiary w siebie, wiedząc, w porządku, właśnie poradziłem sobie z tym, co kilka tygodni temu uważałem za przerażające. Teraz wiem, że mogę robić inne rzeczy, do których czuję to samo, przemówienia publiczne, przywództwo i tym podobne. To był dla mnie ogromny przełom.

Zasadniczo był to pierwszy krok, odkrycie, że tego można się nauczyć, że inni ludzie mogą mnie tego nauczyć, a ja sam mogę tego nauczyć. Wcześniej walczysz po prostu z całym z góry przyjętym przekonaniem, że „Cóż, niektórzy ludzie to rozumieją, a niektórzy nie”. A jeśli myślisz, że nie, to masz jakąś medyczną wymówkę, żeby nie być społeczny. Słyszymy to też często. „Och, jestem introwertykiem. Naprawdę nie mogę tego zrobić ”. Nie to ma na myśli introwertyk. Nowa nauka doskonale pokazuje, że introwertycy potrafią być wspaniali lub nawet lepsi od ekstrawertów w budowaniu i utrzymywaniu relacji, a my lubimy używać tego jako, jak powiedziałem, medycznej wymówki, dlaczego nie możemy być towarzyscy lub możemy ”. nie wychodzić ani nawiązywać połączeń z innymi ludźmi.

Brett McKay: Porozmawiajmy o tej introwersji, bo tak, często to słyszysz. Jestem introwertykiem. To znaczy, że nie lubię być towarzyski. Tak, masz rację, badania nie mówią, że introwertycy są z konieczności nieśmiali; po prostu wolą być sami lub mieć bardziej intymne rzeczy. Są w stanie, jeśli chcą, włączyć ekstrawersję, jeśli tego potrzebują, prawda?

Jordan Harbinger: Dokładnie tak. Nie tylko to, ale nauka pokazuje również, że introwertyk zasadniczo oznacza… Ekstrawertycy ładują się, wychodząc z domu i będąc towarzyskim, rozmawiając z przyjaciółmi i rodziną, tworząc relacje i chodząc na imprezy. Introwertycy ładują się, spędzając czas ze sobą. W porządku, ale żadna z tych rzeczy nie wskazuje na twoją sprawność społeczną ani twoją zdolność do tworzenia i utrzymywania relacji. Chodzi tylko o to, co Cię doładowuje, co uspokaja, co sprawia, że ​​czujesz się jak w domu i swobodnie.

Powodem, dla którego widzimy wielu ludzi mówiących: „Jestem introwertykiem, a moi ekstrawertyczni przyjaciele są o wiele lepsi w byciu towarzyskim”, nie jest to spowodowane introwersją czy ekstrawersją per se. To dlatego, że ekstrawertycy zdają sobie sprawę na poziomie podświadomości, że byli ekstrawertykami prawdopodobnie w gimnazjum lub liceum, a potem chodzili do bycia towarzyskim tak często, jak to możliwe, ponieważ im się to podobało, podczas gdy introwertycy mogą unikać niektórych z tego, więc mają dekadę mniej doświadczenie wychodzenia przy każdej okazji i nawiązywania nowych znajomości, w przeciwieństwie do ekstrawertyków. Nie ma to nic wspólnego z twoim potencjałem i nie ma nic wspólnego z twoją rzeczywistą zdolnością do tworzenia umiejętności w tym obszarze. Ma to tylko związek z możliwie poziomem przyjemności, jaki daje ten proces.

To rozróżnienie jest bardzo ważne, ponieważ oznacza, że ​​jeśli jesteśmy introwertykami, nadal możemy budować naprawdę świetne umiejętności interpersonalne. Nadal możemy zbudować naprawdę świetne umiejętności w zakresie relacji. Oznacza to po prostu, że możemy nie ćwiczyć ich tak często, ponieważ potrzebujemy więcej czasu. Jest to bardzo ważne, aby sobie to uświadomić, ponieważ jeśli sklasyfikujesz siebie jako introwertyka i powiesz: „Tak, to po prostu mnie powstrzymuje”, musisz zdać sobie sprawę, że tak naprawdę nie powinno cię to powstrzymywać. Jeśli tak, na to pozwalasz.

Nie masz powodu medycznego, że nie możesz rozwinąć tych umiejętności. Po prostu na początku może być to dla Ciebie bardziej niewygodne, ponieważ nie jesteś do tego przyzwyczajony i nie ma problemu. Nie oczekuje się od Ciebie bardziej umiejętności tworzenia i utrzymywania relacji, niż na przykład snowboardu. Musisz nad tym popracować. Jest to umiejętność, której można się nauczyć, jak na mój pierwszy punkt, i myślę, że jest to niezwykle istotne do zrealizowania. Nie tylko jest to możliwe do nauczenia, ale bez względu na to, jaki może być archetyp Twojej osobowości, niezależnie od tego, jaki jest Twój archetyp osobowości, czy też nie, nie zabrania Ci to ani nie powstrzymuje Cię od uczenia się tych samych umiejętności.

Brett McKay: Myślę, że powszechnym mitem, który wielu ludzi ma na temat bycia towarzyskim, jest potrzeba bycia imprezowym gościem, jak postać Vince'a Vaughna w Swingers, która jest po prostu…

Jordan Harbinger: Dobrze.

Brett McKay:… Super animowane i po prostu ciągle dowcipne przekomarzanie się tam iz powrotem, śmiejąc się. Aby odnieść sukces w budowaniu relacji, byciu społecznym, czy musisz taki być, czy możesz to zrobić w inny sposób i nadal odnosić sukcesy?

Jordan Harbinger: Właściwie to świetne pytanie i świetny przykład, przykład Vince Vaughn Swingers. Mogę też to ukraść. Vince Vaughn, tak, idzie gdzieś i mówi: „Hej, oto on. Co się dzieje?' Naprawdę, kamera jest skupiona na nim…

Brett McKay: Pieniądze, kochanie.

Jordan Harbinger:… I wszyscy dookoła… Tak, jesteście tacy pieniądze, nawet o tym nie wiecie. Jest super towarzyski, super pewny siebie. To super. To jest naprawdę atrakcyjne. Widzimy to w filmie. On jest środkiem kręgu. Całkowicie ma sens. Jednak jeśli chodzi o rozwój relacji, nie tylko nie musisz być taki, ale często okazuje się, że ludzie, którzy są naprawdę towarzyscy i towarzyscy, znajdują się w różnego rodzaju kłopotach, ponieważ mamy tych samych facetów w Art. Uroku, gdzie mówią na przykład: „Czuję, że mam wielu ludzi w swoim życiu. Po prostu nie znam ich zbyt dobrze ”lub„ Mam dużo związków i wielu przyjaciół, ale żaden z nich nie jest tak głęboki, jeśli chodzi o relacje. Nie jesteśmy tacy ciasni ”.

To także bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ z nauki o introwersji i umiejętnościach społecznych dowiedzieliśmy się, że wielu introwertyków to spokojni ludzie. Na przykład są bardzo, bardzo dobrzy w tworzeniu głębokich relacji jeden na jeden. To, co wiemy z rozwoju relacji, to w rzeczywistości głębia, jest potężniejsza niż szerokość. O wiele lepiej jest poznać kilkadziesiąt osób, naprawdę dobrze, które po prostu pójdą za ciebie batem bez względu na wszystko, kto przyjdzie na twój ślub, przyjdzie na twój pogrzeb, co ważniejsze. To są ludzie, którzy naprawdę będą przy tobie, gdy spadną żetony. Lepiej jest poznać kilkadziesiąt takich osób, niż setki osób, do których można zadzwonić i być może oddzwonią, albo rozpoznają na jakimś poziomie autorytet, fajnego faceta lub świetnego osoby, ale tak naprawdę niekoniecznie pomogą ci w czymkolwiek, chyba że to zadziała.

Introwertycy zazwyczaj lepiej obserwują dynamikę grupy, obserwują komunikację niewerbalną i trzymają się jej, a także dowiadują się, kto jest kim w grupie, gdy te umiejętności są badane, ponieważ są bardziej introspektywni i patrzą, jak działają ich własne uczucia. Pod wieloma względami całe „Jestem introwertykiem”. Nie mogę tego zrobić ”, rzecz jest nie tylko zła, ale w rzeczywistości działa lepiej na odwrót. Jesteś introwertykiem, więc powinieneś być w stanie nawiązać głębsze relacje, być może nawet łatwiej niż typ Vince'a Vaughna.

Dla mnie, kiedy spotykam się z grupą ludzi, mogę włączyć trochę rzeczy typu Vince Vaughn. Oczywiście nie jestem równie śmieszny i nocny, ale pod koniec dnia nie zamierzam iść na te różne wydarzenia, aby przejść: „Chcę poznać 100 osób. Chcę, żeby wszyscy na tej konferencji wiedzieli, kim jestem ”. Wchodzę i mówię: „Chciałbym nawiązać tu jeden lub dwa połączenia, które przerodzą się w prawdziwe przyjaźnie, które będą trwać przez następne 10 lub 20 lat”. To jest o wiele potężniejsze. Jeśli nie jesteś taką super ekstrawertyczną, towarzyską osobą, to nie ma znaczenia. Twoim celem powinno być nawiązanie jednego połączenia na każdym z tego typu wydarzeń i próba przekształcenia go w przyjaźń, a nie uzyskanie numeru telefonu i wizytówki 700 osób w jakiejś audytorium w Las Vegas.

Brett McKay: Przejdźmy do szczegółów. Porozmawiajmy o small talk. Wielu facetów… Słyszałem tych ludzi i pisaliśmy już o small talkach. Wiele komentarzy brzmi: „Cóż, small talk jest głupi. To powierzchowne, to duża strata czasu. Po prostu przejdź do głębokich rzeczy. Porozmawiajmy o głębokich filozoficznych przemyśleniach od samego początku ”. Jestem ciekawy, czy uważasz, że small talk to niezbędny element budowania relacji, a jeśli tak, to co faceci mogą zrobić, aby się w tym poprawić?

Jordan Harbinger: Myślę, że jest to konieczne i powiem ci dlaczego. Całkowicie rozumiem, skąd przychodzą ci ludzie, którzy mówią: „Pomińmy rzeczy powierzchowne. Przejdźmy do głębszych rzeczy ”. Kilka pomysłów i żartów. Po pierwsze, kiedy rozmawiamy, kiedy rozmawiamy, kiedy rozmawiamy, robimy o wiele więcej, niż myślę wielu ludzi. Nie mówimy tylko: „Człowieku, tu jest zimno. Co myślisz?' „O tak, w zeszłym tygodniu była powódź. Padało. Cieszę się z zimna, ale wezmę słońce ”- chichot, chichot, chichot. „Co cię tu sprowadza?” Taka mała rozmowa, to świetnie. Rozgrzewa ludzi, niezależnie od tego, co o tym myślisz.

Oto prawda. To, co naprawdę tam robimy - a psychologia ewolucyjna pokazuje, że jest to całkiem prawdziwe, bez względu na temat, choćby małe - nasze mózgi szukają rzeczy takich jak komunikacja niewerbalna, podświadoma przyjazna komunikacja. Oceniamy wzajemnie status społeczny. Nie obchodzi mnie, jaki jest ich status społeczny. Jestem zrzędliwym staruszkiem. To nie ma znaczenia. Nasze mózgi to robią, ponieważ to jest nasz model świata. Kto tu rządzi? Kto jest silniejszy? Kto jest bardziej interesujący? Kto zna więcej ludzi? Kto jest bardziej połączony? Kto jest bardziej towarzyski? Ma tu miejsce milion różnych obliczeń. Wiele z nich dzieje się niewerbalnie, ale wiele z nich dzieje się werbalnie na początku.

Dla wielu ludzi, którzy mówią: „Cóż, small talk jest bezużyteczny. To strata czasu ”, co jest bardzo powszechne wśród inżynierów i takich osób, ponieważ mają oni tendencję do myślenia liniowego i analitycznego o problemach, co jest bardzo, bardzo przydatnym zestawem umiejętności, bardzo, bardzo ważne. Jednak jeśli chodzi o zniuansowane interakcje społeczne, czasami łatwo jest zgubić wartość i powiedzieć: „Nie obchodzi mnie rozmowa o pogodzie. Przejdźmy do tematu ”. Naprawdę nie mówisz tylko o pogodzie; masz niewerbalną i werbalną wymianę, która jest bardzo ważna dla twojej podświadomości. Nie ma to nic wspólnego z wykonywanym zadaniem.

Jeśli mi nie wierzysz, to jeśli jesteś jedną z tych osób, które mówią, że pogaduszki to strata czasu, proszę, powiedz nam, kiedy ostatnio powiedziałeś: „W porządku, po prostu zamierzam pomiń małą rozmowę ”i poszedłeś na górę, rozmawiałeś z kilkoma ludźmi i po prostu powiedziałeś:„ Wiesz, nie jestem pewien, czy jestem zadowolony ze swojego życia. Czy powinienem się rozwieść z żoną? ” Powiedz mi, kiedy ostatnio robiłeś to bez intro i ci się udało. Są szanse, nie ma na to przykładu.

W pewnym sensie chciałbyś, żebyś mógł to zrobić w ten sposób, ale to nie dlatego, że pogaduszki to strata czasu. Dzieje się tak, ponieważ naprawdę nie wiesz, jak poruszać się po pierwszych kilku minutach; w związku z tym sprawia, że ​​czujesz się nieswojo, co sprawia, że ​​chcesz tego uniknąć. Nie dlatego, że myślisz, że to strata czasu. Jeśli uważasz, że to strata czasu, spróbuj interakcji bez niego i zobacz, co się stanie. To może jedna z tych rzeczy, których chcielibyśmy, żeby nie istniały, jak na przykład dojazd do pracy, ale to smutny fakt.

Myślę o tym jako o szansie, ponieważ daje ci szansę odczucia wielu różnych możliwości bez żadnego faktycznego zaangażowania na samym początku, i daje wszystkim stół, aby czuli się komfortowo w tej interakcji . Pokazuje prędkość, z jaką możesz iść do przodu w porozumieniu. Pokazuje typ osoby, z którą masz do czynienia. Czy interesuje ich coś głębszego? Wszystko to dzieje się na świadomym lub zazwyczaj podświadomym poziomie. Naprawdę nie możesz tego pominąć. Czy to ma sens?

Brett McKay: Tak, to ma sens. To lubrykant społeczny.

Jordan Harbinger: Tak.

Brett McKay: To nie jest jak alkohol, jak lubrykant społeczny. To wszystko zaczyna.

Jordan Harbinger: To wszystko działa i pokazuje twój mózg: „W porządku, Brett jest spoko. Nie jest w nastroju na to, by być najlepszymi przyjaciółmi na tym spotkaniu networkingowym, na którym jesteśmy, ponieważ myśli o innych sprawach. Nie zamierzam posuwać się tak daleko ”lub„ Z tą osobą pójdę trochę wolniej ”. „Och, ta osoba jest bardzo przyjazna. Mam zamiar podwoić liczbę moich interakcji z tą osobą ”. „Och, ta osoba jest trochę zdystansowana. Dajmy im trochę miejsca ”. Te procesy zachodzą podświadomie. To dzieje się z tyłu twojego umysłu.

Jest ci bardzo, bardzo trudno to wykopać i pomyśleć o tym na świadomym poziomie, ale właśnie dlatego ludzie ewoluowali, aby zacząć od small talk. To nie jest typ rzeczy, które większość z nas musiała robić bardzo często, gdy pracujemy w biurze z ludźmi lub gdy codziennie spotykamy tych samych ludzi w plemieniu lub rodzinie. Teraz, gdy codziennie spotykamy nowych ludzi, robimy to znacznie częściej i tak, wielu z nas chce tego uniknąć, ponieważ może to być niezręczne.

Brett McKay: Jak zaczynasz small talk? Czuję się jak wielu facetów, oni mówią: „Och, co mam powiedzieć? Czy mówię o pogodzie? ” Jakieś spostrzeżenia, jak to osiągnąć? Zamiast czekać, aż druga osoba wykona pierwszy ruch, co mogą zrobić faceci, aby pierwszy ruch nie był niezręczny?

Jordan Harbinger: Pewnie. Mam zamiar pominąć tylko pogawędkę typu „wpadłem na sąsiada w sklepie spożywczym”, ponieważ myślę, że jest to mniej przydatne niż „OK, muszę jechać na tę konferencję w Las Vegas dla mojej branży. do World of Concrete czy coś w tym stylu i muszę poznać tych wszystkich nowych ludzi ”. Chciałbym znaleźć konkretną listę osób, które chciałbyś spotkać… i jest wiele odmian tego, ale przejdę do tego.

Przede wszystkim masz listę osób, które chcesz poznać. Zdajesz sobie sprawę, że każdy na danym wydarzeniu lub miejscu jest tam z określonego powodu. Wiele z nich jest po to, by nawiązywać kontakty i łączyć się z innymi ludźmi, więc masz to dla siebie. Chcą być otwarci. To, czy sami wymyślą, jak to zrobić, to inna sprawa. Dla mnie, kiedy jadę na konferencje, zwykle patrzę na wszystkich prelegentów. Patrzę na typ uczestników, którzy tam będą i tworzę małe dossier dla mówców. Mogę spojrzeć na ich LinkedIn, ich profil na Facebooku i powiedzieć: „O okej, ta osoba jest również prawnikiem dochodzącym do zdrowia. Dobrze wiedzieć.' „Och, ta osoba poszła do szkoły prawniczej, ale teraz nie jest prawnikiem. Huh, porozmawiajmy o tym ”. „Och, ta osoba dorastała w Michigan. To samo u mnie. Zastanawiam się, gdzie dorastali. Porozmawiajmy o tym. ”

Możesz robić małe notatki na ten temat w głębi umysłu, a to mogą być sposoby rozpoczynania rozmowy, takie jak: „Hej, Brett, nie spotkaliśmy się wcześniej, ale zauważyłem, kiedy patrzyłem na listę mówców, że dorastałeś w Michigan. Gdzie co? Ja też jestem z Michigan ”. To bardzo łatwy początek rozmowy. Wiem, że wiele osób przewraca oczami i mówi: „Nie mogę uwierzyć, że muszę słuchać całego podcastu na ten temat”. Jest to ważne, ponieważ jeśli wszyscy narzekamy na to, że small talk jest trudny lub nie przychodzi naturalnie, inni ludzie są bardzo podekscytowani, kiedy możesz przejąć inicjatywę w tego typu interakcjach. Potrzebujesz tylko jednej lub dwóch naprawdę prostych rzeczy i otrzymuję je z profili LinkedIn.

Mógłbym powiedzieć: „Brett, nadal grasz w squasha? Zauważyłem, że na Twoim profilu LinkedIn lubisz squasha ”. „No cóż, dawno nie grałem”. Teraz prowadzi to do pytania „Gdzie nauczyłeś się grać w squasha? Dlaczego nie grałeś przez długi czas? ” Jest wiele naprawdę oczywistych i łatwych pytań uzupełniających, z których można szybko zrezygnować. Chodzi o to, że ponieważ wszyscy jesteśmy w tym samym miejscu w tym samym celu, a mianowicie w tworzeniu sieci lub rozwijaniu relacji, możemy bardzo łatwo przełamać lody, używając tych bardzo ograniczonych cech wspólnych i odejść od nich. To powiedziawszy, myślę, że wiele osób mówi: „W porządku, a co jeśli nie będę na spotkaniu networkingowym? A co, jeśli jestem tylko w sklepie spożywczym i wpadnę na sąsiada? ” Możesz łatwo wymyślić bardzo niewiele rzeczy do powiedzenia na ten temat, robiąc dokładnie to samo.

Wiem, że to trochę przerażające, gdy wymyśli się komuś dossier. Nie musi to być kompletne, ale spójrz, to mniej przerażające niż ich unikanie w ogóle, ponieważ nie chcesz rozmawiać o pogodzie ani iść na konferencję i nie nawiązywać żadnych połączeń, ponieważ bałeś się skorzystać z tej małej korzyści . Myślę, że ludzie są bardzo pochlebni, kiedy poświęcasz trochę czasu, aby dowiedzieć się o nich trochę, zwłaszcza jeśli jesteś na wydarzeniu, które ma być oparte na nawiązywaniu kontaktów lub związkach. Myślę, że tego typu rzeczy są niezwykle istotne. Zwykle jest to bardzo łatwy krok, który większość ludzi przeoczy.

Chciałbym skomentować, co może być główną przyczyną dyskomfortu wielu ludzi, a mianowicie to, że niekoniecznie czujemy się komfortowo chodząc w tego typu środowiskach i krążąc po okolicy. Nie mam na myśli tylko wydarzeń sieciowych czy mikserów, a nawet sklepu spożywczego. Mam na myśli cały świat. Myślę, że wielu ludzi, którzy biegają w kółko i próbują robić coś w sieci lub zbytnio się tym martwią, prawdopodobnie nie stanowią większości Twoich słuchaczy. Myślę, że większość twoich słuchaczy to całkowicie normalni, dobrze przystosowani ludzie, którzy prawdopodobnie potrzebują trochę więcej rozwoju relacji, trochę więcej nawiązywania kontaktów ze względu na swój biznes, rodzinę lub pracę. Czy to brzmi dobrze?

Brett McKay: Tak, to brzmi właściwie. Jak już to mówiłeś, pomogło mi… nastawienie, które pomogło mi w krótkich rozmowach lub po prostu w kontaktach towarzyskich, to myślenie o sobie jako o gospodarzu, tak jakbym gościł ich w swoim domu. Kiedy jesteś gospodarzem, naprawdę łatwo jest pomyśleć: „Zajmę się tą osobą. Porozmawiajmy ”bla bla bla. Przeniosłem ten sposób myślenia tylko do interakcji społecznych, tak jak: „Będę tutaj gospodarzem. Zajmę się tą osobą ”. Z jakiegoś powodu po prostu klika. Po prostu uspokaja mnie, sprawia, że ​​czuję się komfortowo, a moje nastawienie nie jest niezręczne.

Jordan Harbinger: To wspaniały sposób myślenia, że ​​jesteś gospodarzem. Wiem, że wiele osób mówi: „Ale ja nie jestem gospodarzem. Jestem na tym innym wydarzeniu ”. To nie ma znaczenia. Jeśli zachowujesz się jakbyś i zachowywał się tak, jakbyś był w domu i masz zamiar być gospodarzem przyjęcia, pomyśl o tym. Nie chodzi tylko o „OK, jestem gospodarzem”. Mówi się: „W porządku, jestem gospodarzem. Co robią gospodarze? ” Przedstawiają się innym ludziom. Co ważniejsze, przedstawiają sobie nawzajem ludzi. Jest to bardzo ważny punkt, ponieważ sprawia, że ​​rozwój relacji sieciowych jest skalowalny na pewnym poziomie.

Wiele osób mówi: „W porządku, moim najgorszym scenariuszem jest to, że jestem dobry w rzeczach, o których mówi tutaj Jordan, a potem nagle utknąłem w rozmowie z kimś. Jak się przenieść? Jak przejść od jednej osoby do drugiej? ” Najlepszym sposobem, w jaki udało mi się to zrobić, jest skorzystanie z przykładu hostingu, to rozpoczęcie rozmów z ludźmi, a następnie rozpoczęcie ich wzajemnego przedstawiania. Jeśli siedzę tam i jestem sam przez chwilę, i zdecyduję, że pójdę na górę i porozmawiam z tobą, i zaczniemy małą rozmowę, jeśli zaczniemy mówić: „W porządku, rozmowa traci trochę impetu, ”Robisz to kiwanie głową w stylu:„ Okej, więc… ”co mogę zrobić jako„ gospodarz ”to powiedzieć:„ Hej, Brett, dlaczego nie pójdziemy dookoła i nie spotkamy się z innymi ludźmi? Czy znasz tu kogoś jeszcze? ”

Możesz powiedzieć: „Tak, znam Boba. Pracuje ze mną. Porozmawiajmy z nim. Przedstawię cię. ” Możesz powiedzieć: „Nie wiem, nikogo tu nie ma”. Mógłbym powiedzieć: „W porządku, cóż, mam kilku przyjaciół, którym chcę cię przedstawić. Masz kilka minut? ” Ponieważ jesteście tam z tego samego powodu co ja, możecie powiedzieć: „Jasne”, a potem po prostu spacerujemy, spotykając moich przyjaciół, których już poznałam lub zupełnie nieznajomych, a następnie przedstawiając się. Z jakiegoś powodu o wiele łatwiej jest mi przedstawić siebie i inne osoby, z którymi jestem w tym samym czasie, ponieważ masz siłę w grupie. Jeśli ty i ja podejdziemy do grupy ludzi i przedstawimy się, jest na mnie dużo mniejszy nacisk, bym zrobił wprowadzenie i poprowadził całą interakcję, tak jak ma to miejsce, gdy idę z mniejszą grupą. Jest to również mniej groźne, zwłaszcza podczas wydarzeń, na których nikt się nie zna.

Staje się to naprawdę łatwe do zastosowania, ponieważ teraz zbliżam się do innych ludzi, przedstawiam ich im, a następnie ułatwiam tę „małą rozmowę”. Potem przechodzimy do relacji… lub głębszej relacji, powinienem powiedzieć. To jest naprawdę świetne, ponieważ robimy to skalowalne również pod względem dostarczania wartości. Jedną z rzeczy, których uczymy w AOC, w The Art of Charm i na podcastach, jest hojność. Widzieliście ten film Glengarry'ego Glen Rossa, w którym mówi: „A-B-C, zawsze zamykam”. Znasz tę scenę?

Brett McKay: Dobrze. Jest sławny.

Jordan Harbinger: Jest sławny. Wiele osób prawdopodobnie tego nie widziało i musi iść do przodu i YouTube to, ale to jest to, że „zawsze się zamykamy”. W AOC bardzo lubimy ABG, która zawsze daje i zawsze hojnie. W rzeczywistości oznacza to, że zamiast skupiać się na tym, co możesz uzyskać od innych ludzi w interakcjach, po prostu skup się na tworzeniu większej liczby interakcji z większą liczbą ludzi i próbach nakłonienia ich do dostarczania sobie nawzajem. Jest to ważne, ponieważ kiedy rozwijamy relacje z ludźmi, często zastanawiamy się, co możemy od nich uzyskać.

Jeśli myślę: „Człowieku, naprawdę skupiam się na rozwoju mojej firmy, więc zamierzam rozmawiać tylko z ludźmi, którzy mogą rozwinąć mój biznes”, zaczynasz rozumieć ten naprawdę krótkowzroczny punkt widzenia wszystkich, z którymi masz kontakt i zaczyna być transakcyjny. To bardzo niebezpieczne, ponieważ ludzie mogą czuć się quid pro quo. Czują, kiedy szukasz konkretnego rezultatu… i, co ważniejsze, większość największych szans dla nas samych znajduje się za horyzontem i nie możemy ich zobaczyć.

Przykład tego w moim życiu, kiedy przeprowadziłem się do LA, bolał mnie ząb. Nie wiem, czy kiedykolwiek miałeś ból zęba, ale to straszne. Ból jest tak głęboko wewnątrz twojego mózgu, jakby dotykał twojego umysłu i po prostu nie możesz zrobić nic innego. Poszedłem do grupy dentystów i zadzwoniłem do kilku osób, a oni nie zaakceptowali mojego ubezpieczenia, nie mieli miejsca, nie przyjmowali nowych pacjentów, cokolwiek. Zdesperowany, opublikowałem na Facebooku i powiedziałem: „Boli mnie ząb. Naprawdę nie chcę iść na ostry dyżur, ponieważ wiem, że to będzie drogie i prawdopodobnie po prostu przywiążą sznurek do zęba i zatrzasną drzwi czy cokolwiek. Muszę dowiedzieć się, jak sobie z tym poradzić ”.

Całkowicie nieznajomy wyciągnął rękę i powiedział: „Słuchaj, moja ciotka jest dentystą w twojej okolicy. Chcesz, żebym do niej zadzwonił? Powiedziałem tak, wszedłem, naprawiłem ząb i oczywiście pierwsza wiadomość do niego brzmiała: „Dziękuję bardzo. Jesteś ratownikiem ”. Powiedział: „Tak, jasne. Nie ma problemu.' Oboje żyjemy dalej. Kilka dni później przesyła mi swoje portfolio i mówi: „Słuchaj, po prostu docieram do każdego, kogo znam. Staram się zajmować się projektowaniem graficznym w pełnym wymiarze godzin. Jeśli potrzebujesz projektu graficznego, daj mi znać. ” Oczywiście jestem mu to winna, ale mówię tylko: „Słuchaj, nie potrzebuję tego teraz, ale będę trzymał ucho przy ziemi”.

Kilka dni później, a nawet kilka tygodni później, inny przedsiębiorca skontaktował się ze mną i zapytał, kto wykonał moją stronę internetową, ponieważ ich projektant się załamał. Teraz w tym czasie robiliśmy całą naszą witrynę internetową. Nadal to robimy. Zdecydowaliśmy się, że oczywiście przedstawię go kilku sprzedawcom, których znałem, z których żadna nie wyszła, a także wysłałem mu portfolio tego gościa, który pomógł mi znaleźć dentystę na Facebooku. Powiedziałem: „Słuchaj, nigdy z nim nie pracowałem, ale oto jego portfolio, jeśli chcesz wprowadzić intro”. Dostała to intro. Oczywiście zrobiłem to. Krótko mówiąc, ten facet kończy, jak sądzę, zarabiając 40 000 dolarów na kwartał jako niezależny koncert z nim i jego zespołem, aby stworzyć grafikę i projektowanie stron internetowych dla innego przedsiębiorcy.

Powodem, dla którego to jest ważne, jest nie tylko to, że och, pomogłem komuś, a oni pomogli mi. To wszystko w porządku i dobrze, Pollyanna, ale powód, dla którego jest to ważne, jest taki, że ilustruje on koncepcję, że gdyby po prostu szukał pracy… Chcę tylko, żeby moje projekty graficzne tam były… Nie znaliśmy się wcześniej, więc nie wysłałby go do mnie, chociaż to ja załatwiłem mu tę pracę. Gdybym szukał dentysty i jakoś pytał na Facebooku wszystkich, których znam, co było moim zamiarem, nie wiedziałem, kim on jest. Był tylko osobą, która zobaczyła mój publiczny post, ponieważ skomentował go nasz wspólny znajomy.

Ta okazja do zdobycia tej pracy była już na horyzoncie. Ani on, ani ja nie widzieliśmy dla niego takiej okazji. Stało się tak tylko dlatego, że był w stanie na początku dać jakąś wartość, nie oczekując niczego w zamian. Jeśli hojnie dajesz, okazuje się, że wiele z tych różnych możliwości było wcześniej niewidocznych. Stworzenie również takich możliwości staje się bardzo skalowalne.

Dla mnie, jeśli szukam pracy w zakresie projektowania graficznego, a on szuka pracy jako projekt graficzny, może mogę kupić te usługi. Dobrze, ale kiedy zaczynam myśleć o tym, jak skalować sieć, to nie działa. Jeśli próbuję być tym, który pomaga wszystkim w mojej własnej sieci, to nie działa. Jeśli jestem grafikiem i kontaktuję się ze wszystkimi w mojej sieci, mogę robić interesy tylko z osobami, które potrzebują projektowania graficznego. Jeśli chcę nawiązać połączenia w mojej sieci, mogę podłączyć każdego do każdego, kto ma taką potrzebę. Musisz zacząć patrzeć na ludzi w swojej sieci w zupełnie inny sposób.

Kiedy zaczynasz hojnie dawać i zaczynasz patrzeć na ludzi w swojej sieci w zupełnie inny sposób, możesz zacząć skalować ilość wartości, którą dostarczasz, wokół różnych punktów sieci. Innymi słowy, musisz przedstawiać sobie nawzajem ludzi, którzy mogą przynieść obopólną wartość, ale jedynym sposobem na znalezienie tych możliwości jest zwykle dawanie wartości innym ludziom bez oczekiwania czegoś w zamian. To częsty błąd, który ludzie popełniają, ponieważ patrzą na to bardzo krótkowzrocznie: „Co mogę z tego wyciągnąć?” lub „Czego ta osoba ode mnie chce?” Czy to wszystko ma sens?

Brett McKay: Tak, to ma sens. To siła słabych więzi jest w zasadzie tym, czym jest. To wszystko są słabe więzi. Nie znałeś tej osoby. To nie była silna przyjaźń. To był tylko remis. Im słabsze masz powiązania, tym bardziej możesz rozłożyć swoje wpływy i uzyskać większą przewagę.

Jordan Harbinger: Dokładnie. Nie chodzi tylko o szerzenie własnego wpływu. Chodzi o to, aby inni ludzie mogli rozprzestrzeniać ten wpływ również w Twojej sieci, aby stała się skalowalna. Mogę przedstawiać 100, 150 osób tygodniowo, jeśli wystarczy, że muszę wysłać e-mail do każdego z nich, aby zrobić to intro, ale jeśli wykonuję pracę dla każdej osoby, jeśli zajmuję się projektowaniem graficznym, powiedzmy, dla nich ludzie, może mogę przyjąć jednego klienta co kilka tygodni, czy coś w tym stylu, w zależności od wielkości projektu? To nie jest zbyt skalowalne.

Może to być trochę trudne, ponieważ myślę, że wiele osób zaczyna mówić: „Okej, zamierzam pomóc tak wielu ludziom, jak tylko potrafię” i napotykasz na bardzo podstępny problem, jakim jest utrzymywanie punktów. Oznacza to, że mógłbym powiedzieć: „Tak, przeprowadziłem wywiad z Brettem i przedstawiłem go tej osobie zajmującej się projektowaniem graficznym, a potem pomogłem mu znaleźć stolarza do jego domu, a potem przedstawiłem go temu niesamowitemu trenerowi osobistemu, a potem załatwił mu nowego psa, ponieważ szukał pomocy. Ten facet jest mi tak wiele winien. Prawdę mówiąc, jest to tajna umowa, ponieważ istnieje tylko w moim umyśle. Tak naprawdę nic mnie nie posiadasz. Podobno daję ci za darmo, a jednak w mojej głowie zbieram ten kredyt. Jeśli nie odpowiesz w naturze na ten kredyt, na ten kontrakt ochronny i dotrzymasz końca niewidzialnej umowy, której nie byłeś świadomy, zacznie to kwaśne i zatruwać studnię w tych związkach.

To jest coś, o czym nigdy nie mogę wystarczająco mówić, kiedy mówię o tym, że jest to ostrzeżenie ludzi przed ideą tajnych umów i utrzymywania punktów. Kwaśnie każdy związek, który znajdziesz. Zmienia każde wielkie połączenie i przyjaźń w relację transakcyjną quid pro quo, która po prostu wyrywa korzenie z ziemi. Jest bardzo, bardzo toksyczny. Kiedy pomagasz ludziom i hojnie dajesz, musisz to zrobić dosłownie, nie oczekując niczego w zamian. W rzeczywistości, jeśli pomożesz stu osobom, spodziewaj się, że 99 z nich nigdy nic dla ciebie nie zrobi, a teraz masz mniej więcej odpowiedni stosunek, aby zdać sobie sprawę, jak to zadziała, ponieważ nigdy nie chodzi o „W porządku, dobrze, ja pomogłem tym 10 osobom i potrzebuję rzeczy od tych 10 osób ”. Chodzi o zebranie reputacji i zbudowanie kapitału społecznego jako dawcy, a nie poleganie na innych ludziach, którzy mu się odwdzięczą.

Jeśli zachowasz punkty, przekonasz się, że te tajne kontrakty są zrywane tak często, że zaczynasz się wściekać na dosłownie każdego, z kim się kontaktujesz, a to oczywiście nie jest świetny sposób na życie, ponieważ teraz zmienia sposób, w jaki postępujesz z tymi ludźmi i sposób, w jaki ci ludzie cię traktują, a to staje się transakcyjne. Myślę, że nikt nie lubi się tym zajmować. Wiem, że jesteś na tej samej łodzi, ponieważ teraz, gdy twój program i twój blog są naprawdę duże, ludzie cały czas się z nimi kontaktują, prawdopodobnie wielu ludzi, których znałeś od dawna, a teraz mówią: „Hej , Mam nową książkę. Musimy się spotykać. ” Odpowiadasz: „Nie, wiem dokładnie, co zamierzasz zrobić. Pójdziemy na spotkanie i zamierzasz mi powiedzieć, że potrzebujesz posta gościa i promowania swojego bloga i książki w mojej pracy ”. Nawet jeśli to zrobisz, nie usłyszysz od nich więcej przez pięć lat, dopóki nie wyjdzie ich następna książka. Czy to wszystko zaczyna brzmieć znajomo?

Brett McKay: O tak, bardzo znajomo.

Jordan Harbinger: Jeśli zaczniemy hojnie dawać i nie będziemy trzymać punktów, nie skończymy na ukrytych kontraktach, które rodzą niechęć. Ponieważ nie ma urazy, możemy nieustannie przedstawiać sobie ludzi i pomagać jak największej liczbie osób. Wreszcie, kiedy czegoś potrzebujemy, zgromadziliśmy tyle kapitału, tyle kapitału społecznego w rezerwie, że ci ludzie, którzy „są nam go winni”, zaczną w pikach wychodzić przez stolarkę. To jest sposób, w jaki chcesz to zrobić. Nie chodzi o utrzymywanie punktów. Nie chodzi o transakcję. Chodzi o skalowalność i robienie tego w sposób, który nie wymaga określonego wyniku z Twojej strony.

To faktycznie prowadzi do bardzo kluczowej koncepcji, której nie chcę zapomnieć, a mianowicie, że musisz wykopać studnię, zanim poczujesz pragnienie. Wiem, że istnieje książka pod tym tytułem, więc ją kradnę, ale kopanie studni, zanim poczujesz pragnienie, jest bardzo ważne, ponieważ jeśli patrzymy tylko na możliwości, które naszym zdaniem mogą przynieść nam natychmiastowe korzyści, cóż, są naprawdę, bardzo ograniczone. Wraca do dostrzegania możliwości na horyzoncie. Jeśli nie będziesz budować relacji z ludźmi, zanim będziesz tego potrzebować, to nie zadziała tak dobrze, gdy w końcu będziesz czegoś potrzebować, ponieważ nieuchronnie stanie się to transakcją, jeśli spojrzysz tylko na następny bezpośredni krok.

Hojne dawanie bez zapisywania wyników to bardzo dobry sposób na wykopanie tego dobrze, zanim będziesz spragniony, ponieważ po prostu kopiesz i nie zwracasz uwagi na to, jak duża jest dziura, jeśli to ma sens i ile jesteś układanie w stosy. To bardzo ważne. W przeciwnym razie zmęczysz się tworzeniem relacji. Poczujesz się, jakbyś dostał trzon. Zamierzasz wycofać się do swojej skorupy i zacząć myśleć gorzko o sieci i rozwoju relacji w pierwszej kolejności.

Brett McKay: Pozwól, że się przemyślę. Jestem wielkim zwolennikiem hojnego dawania. Powiem ci jedną rzecz, która każe mi się zastanawiać. Cały czas dostaję wiele próśb i zazwyczaj odmawiam. Nie dlatego, że mam wynik, który muszę zachować. To, na co się natknąłem… może też się z tym spotkałeś… czy ja to nazywam syndromem „If You Give a Mouse a Cookie”, czyli robisz coś dla faceta, kogoś, pomogłeś mu i to świetnie , niesamowite, ale potem wracają. To całe to „Jeśli dasz myszy ciastko, poprosi o szklankę mleka. Jeśli dasz mu szklankę mleka, poprosi o serwetkę ”.

Zwykle nie często mówię, że pomagam naprawdę wspaniałym rzeczom, ponieważ z mojego doświadczenia wynika, że ​​pomogę tej osobie raz, ale ona będzie wracać, a to będzie czas do dupy. Nie potrafię tym wszystkim zarządzać, bo jeśli robię to dla wszystkich, mam całą masę myszy z ciasteczkami. Później będą prosić o serwetki i mleko. Jak radzisz sobie z tym aspektem tego dawania, w który wierzę całym sercem, ale jak to robisz?

Jordan Harbinger: Sposób, w jaki próbuję sobie z tym poradzić… i mówię „próbuj”, ponieważ myślę, że nieuchronnie podarowanie myszy ciasteczka to po prostu coś, co wydarzy się po jakimś czasie i chodzi o granice, a nie o to, aby przede wszystkim nie pomagać ludziom. Na przykład niedawno pewien facet powiedział: „Hej, naprawdę kocham twoją pracę. Bardzo chciałbym napisać post gościnny ”. Zwykle po prostu mówię nie, ale przysłał mi coś, co napisał i pomyślałem: „Och, to jest przyzwoite. Lubię to. To żartuje ”, więc powiedziałem:„ Jasne, ale nie ma gwarancji, że to opublikujemy. Napisał post i wszystko było w porządku, więc go opublikowaliśmy.

Potem mówi: „Naprawdę chcę dostać się do twojego programu”, a ja pomyślałem: „No dobra, myślę, że to był ten kąt przez cały czas, ale nie został w pełni ujawniony”. Powiedziałem: „Cóż, bardzo podobał mi się twój post, ale tak naprawdę nie zajmujemy się tego typu sprawami w programie. W każdym razie dzięki. ” Powiedział: „W porządku. Cóż, daj mi znać, jeśli zmienisz zdanie ”. Nie wściekł się o to. Nie ma sprawy. Granica, którą tam wyznaczyłam, była dla mnie dość łatwa do zrobienia. Na początku poczułem się trochę winny, może kilka lat temu, kiedy zacząłem to robić, ale teraz jestem do tego bardzo przyzwyczajony, ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie chodzi tylko o to, aby nie dać tej osobie tego, czego ona chce. Nie chodzi tylko o to, by nie dać tej myszy szklanki mleka. Chodzi o to, że twoje mleko jest skończone, Brett.

Jeśli dasz myszy ciasteczko, nie ma sprawy. Możesz mieć milion ciastek gdzieś w Oklahomie, ale masz tylko jeden dzbanek mleka. Jeśli ta sama mysz powie: „Słuchaj, chcę szklankę mleka”, możesz po prostu powiedzieć: „Właściwie nie mam teraz na to czasu” lub „Nie mogę tego teraz skalować” lub „Nie mogę tego teraz zrobić, ale mam wprowadzenie do kogoś innego, kto mógłby Ci w tym pomóc, coś, co jest bardziej skalowalne”. Musisz umieć wyznaczyć tę granicę. Myślę, że powodem, dla którego wiele osób boi się wyznaczać granice, jest obawa, że ​​ta mysz wpadnie w złość, gdy nie dostanie mleka ani serwetki.

To jest klucz do granic, o których mówię od dawna. Zajęło mi lata, zanim zdałem sobie z tego sprawę, zarówno w relacjach intymnych, przyjaźni, jak i relacjach biznesowych. Granica nigdy nie jest problemem. Możesz ustawić granice, gdziekolwiek chcesz. Możesz być totalnym dziwakiem, jeśli chodzi o granice, które masz, na przykład: „Właściwie to nigdy nie chcę rozmawiać przez telefon”. OK, to niezręczne. „Nie odpowiadam na SMS-y. Odpowiadam na e-maile tylko przez mojego asystenta ”. W porządku, to dziwne, ale akceptuję to. Sposób, w jaki mierzymy granice, nie polega na tym, czy uważasz, że są one odpowiednie, czy też nie są one odpowiednie na jakimś obiektywnym poziomie. Chodzi o emocjonalną lub nie emocjonalną reakcję drugiej osoby na tę granicę.

Na przykład, jeśli dasz myszy ciasteczko i napiszą na przykład post gościnny na blogu The Art of Charm, a potem powiedzą „Chcę być w programie”, a potem powiem: „Cóż, ja nie sądzę, żeby to było dobrze dopasowane ”, a oni wychylają się, to na nich. To na nich. Tak długo, jak jestem w stanie kontrolować swoją reakcję na to i nie czuć się winnym, że nie dałem ludziom tego, czego chcą, wtedy jesteśmy w biznesie, ponieważ po prostu się ujawnili, prawda? Mieli rachunki i był tajny kontrakt. „Napisałem dla ciebie ten post gościnny, a teraz nie mogę nawet przyjść do programu? Naprawdę marnujesz czas, Jordan. Tu nie chodzi o mnie. To o nich. Chodzi o ich nierozsądną odpowiedź na moją granicę.

Powodem, dla którego to robią, jest to, że zawarli w swojej głowie tajny kontrakt, którego ja, ich zdaniem, nie szanuję. Robiąc to w swoim biznesie lub życiu osobistym, napotkasz tych ludzi i będzie to niewygodne, ale o wiele lepiej mieć kogoś, kto wpadnie w złość, niż mieć, powiedzmy, nie Granic. W takim przypadku ryzykujesz, że nigdy nie będziesz rozdawać plików cookie lub gromadzisz wszystkie swoje pliki cookie dla siebie, albo napotkasz inny problem, w którym za każdym razem, gdy wyświadczasz komuś przysługę, boisz się wyników. Czy to ma sens?

Brett McKay: Idealny. Tak, myślę, że to ma zastosowanie. Widzisz, że często dzieje się to w miejscu pracy, w którym chcesz być osobą pomocną. Pomagasz komuś, ale potem po prostu do ciebie wracają. Mówią: „Och, ten facet…” Myślą sobie w głowie: „Mogę iść do tego faceta. Powiedział, że tak ”, więc są przygotowani, by po prostu do ciebie wracać. Klucz jest pomocny, ale tak, upewnij się, że wyznaczasz granice po drodze.

Jordan Harbinger: Tak, i nie musisz nawet decydować, gdzie początkowo ustawić tę granicę. Nie musisz mówić czegoś w stylu: „Cóż, opublikuję Twój post gościnny, ale nigdy nie będę miał Cię w programie”. Nie musisz tego robić. Nie musisz… i chcę to odważnie podkreślić… nie musisz zapobiegawczo zarządzać ich emocjonalną reakcją na twoją granicę. To tak jakby powiedzieć: „Hej, Jordan, chcesz wyjść?” a ja mówię: „Jest całkiem urocza. Zapytała mnie. Zrobię to ”, a potem wychodzimy, a ona na pierwszej randce mówi:„ Hej, chcesz znowu wyjść w przyszłym tygodniu? ” i odpowiadam: „Tak, okej, możemy to zrobić”.

Potem, na naszej drugiej randce, mówi: „Powinniśmy się pobrać i mieć dzieci”, a ja na to: „Nie sądzę, żeby to był jeszcze dobry pomysł. Powinniśmy umówić się na chwilę dłużej ”. Jeśli ona powie „OK”, wtedy powiesz „OK, dobrze, myślę, że jest rozsądną osobą”. Jeśli jednak powie: „Żartujesz sobie ze mnie? Byłem już z tobą na dwóch randkach, a teraz nie chcę się ożenić? ” i zaczęła ciąć opony lub się na ciebie denerwować, nawet jeśli nie cięła twoich opon… a tak przy okazji, dotyczy to również facetów, ponieważ czasami też byśmy byli szaleni emocjonalnie. Nie przejmujcie się… to byłoby całkowicie nierozsądne i uciekalibyśmy na wzgórza. Jednak w jakiś sposób w naszym życiu osobistym i biznesie często kończymy na stwierdzeniu: „Cóż, szalona reakcja emocjonalna tej drugiej osoby sprawia, że ​​chcę im pomóc jeszcze bardziej, ponieważ nie chcę zajmować się konfliktem”.

To nie ma sensu. Nigdy nie znosiliśmy tego w naszym życiu osobistym, a mimo to znosimy to w naszym biznesie lub znosimy to w naszym życiu nie intymnym lub nie randkowym lub coś w tym rodzaju, lub odwrotnie . Widzisz ludzi, którzy są dyrektorami firm, którzy przechodzą przez rozwód i znowu się spotykają, i znoszą absurdalne ilości bzdur od ludzi w ich życiu. Myślisz: „Gdyby to się działo na sali konferencyjnej, zjadłbyś tę osobę żywcem”. Jednak ponieważ dzieje się to w innej sferze twojego życia, nie stosujesz żadnej z rzeczy, które już intuicyjnie znasz lub których już się nauczyłeś. Dlaczego tak się dzieje? Powodem jest to, że kiedy stawiamy granice i robimy takie rzeczy, często nie przenosimy ich do innych dziedzin naszego życia z różnych powodów, które prawdopodobnie nie są tutaj ważne.

Zanim pójdę… Wiem, że brakuje nam czasu… Chcę złapać wiertło dla wszystkich tutaj, ponieważ jest to niezwykle ważne. Zmieni to sposób, w jaki radzisz sobie z innymi ludźmi, sposób, w jaki spotykasz ludzi, tworzysz więzi, a co ważniejsze, sposób, w jaki traktują cię. Wiele Art of Charm zajmuje się komunikacją werbalną i niewerbalną. Powodem, dla którego jest to tak ważne, jest to, że nasze pierwsze wrażenia są zawsze, zawsze, zawsze oparte na naszej komunikacji niewerbalnej. Jeśli mi nie wierzysz, idź ulicą i kilka następnych osób, które zobaczysz, zaczniesz natychmiast wydawać podświadome oceny tych ludzi. Czy są zagrożeniem? Czy ładnie wyglądają? Czy ja je znam? Czy to mężczyzna czy kobieta? Co oni niosą?

Wszystko to dzieje się przez cały czas na bardzo niskim poziomie gruntu. W ten sposób ewoluowaliśmy. Cały czas oceniamy ludzi na podstawie wizualizacji. Kobiety są w tym lepsze niż mężczyźni ze względu na obawy dotyczące bezpieczeństwa, które rozwinęły się tutaj przez ostatnie miliardy lat. Po rozszerzeniu tego wiemy, że nasze pierwsze wrażenia powstają niewerbalnie, ponieważ widzą nas, zanim nas usłyszą. Myślę, że wielu ludzi, zwłaszcza facetów tutaj, ma obsesję na punkcie zrobienia dobrego pierwszego wrażenia na podstawie jakiegoś lodołamacza, jakiegoś rodzaju podrywu, czegoś, czego używają do rozpoczęcia rozmowy, kiedy nic z tego nie ma znaczenia, ponieważ chodzi o niewerbalne. Aby stworzyć świetne, niewerbalne pierwsze wrażenie, musimy mieć świetną, pozytywną, otwartą mowę ciała, która wygląda pewnie.

Wiele osób mówi: „Świetnie. W porządku. Mam zamiar to zapisać ”. Potem następnym razem, gdy idą na wydarzenie, myślą: „W porządku, mam zamiar stanąć prosto. Będę się uśmiechać i mieć otwarty, pozytywny język ciała ”, a oni wdają się w rozmowę, a 20 sekund później cała ich mowa ciała jest poza oknem. Powodem jest to, że aby pozostać obecnym, nie możemy tak naprawdę zarządzać naszą komunikacją niewerbalną. Zawsze jest odbiciem naszego stanu wewnętrznego, a to kolejna rozmowa na inny raz. Jest odbiciem naszego stanu wewnętrznego i jeśli będziemy zdenerwowani, będziemy mieć problemy. To, co musimy zrobić, to stworzyć otwartą, pozytywną, pewną siebie mowę ciała jako część naszego naturalnego nawyku. Musimy to robić domyślnie.

Sposób, w jaki to robimy, polega na tworzeniu tego nawyku, a sposób, w jaki to robimy, jest tym, co nazywamy ćwiczeniem przy drzwiach. O ile nie prowadzisz teraz, zrób trochę na stojąco, ramiona do tyłu, klatkę piersiową do góry, do góry, uśmiech na twarzy. Nie musisz tego przesadzać. Będziesz po prostu wyglądać jak idiota, dziwak i będziesz mieć otwarty, pozytywny język ciała. Teraz pamiętaj, jakie to uczucie i pamiętaj, jak to wygląda. Teraz za każdym razem, gdy przechodzisz przez drzwi, nawet we własnym domu, wyprostuj się, otwórz, pozytywny język ciała, ten podbródek, pierś do tyłu, ramiona do tyłu, uśmiech na twarzy. Mam na myśli, nawet we własnym domu, chodzenie do łazienki, chodzenie do sypialni, chodzenie po jadalni, cokolwiek zechcesz i oczywiście zawsze, gdy wchodzisz do biura i wychodzisz z niego.

Jeśli masz problem z zapamiętaniem, aby to zrobić przy każdych drzwiach, kup mały blok tych gorących różowych lub zielonych karteczek samoprzylepnych i umieść je na wysokości oczu na framudze drzwi. Za każdym razem, gdy przez nie przechodzisz, łamie się twój schemat działania autopilota i powiesz: „Co to za różowy… O tak, tak, tak, wiertło do drzwi. O tak, wiertło do drzwi ”. To powoduje, że tworzy niewerbalny nawyk w taki sposób, że kiedy idziesz do Starbucksa lub World of Concrete, lub cokolwiek, w czym skończysz, zaczynasz mieć tę niewerbalną komunikację jako domyślną. Jest to bardzo ważne, ponieważ nie tylko umysł podąża za ciałem, a ciało podąża za umysłem… To nie jest jakieś woo-woo mądre powiedzenie. Za tym stoi nauka… wiemy, że ludzie zaczynają nas traktować inaczej na podstawie tych pierwszych wrażeń.

Jeśli mi nie wierzysz, spójrz na sposób, w jaki traktujesz innych ludzi na podstawie tego, co o nich sądzisz. Jeśli ludzie traktują nas otwartymi, pozytywnie, pewnie, przyjaźnie, zaczynamy być otwarci, pozytywni, pewni siebie, przyjacielscy. Kiedy zdarza się to z biegiem czasu, ludzie zaczynają nas traktować inaczej, zmienia to nasze zachowanie i zaczynamy dostrzegać zasadniczą zmianę na poziomie tożsamości w sposobie, w jaki postrzegamy siebie, a także w sposobie, w jaki postrzegamy interakcje z innymi ludźmi. To jest strój kangura, który chcę, żeby ludzie nosili, kiedy wychodzą. Nie kupuj stroju kangura.

Po prostu zmień swoje niewerbalne pierwsze wrażenie, a zobaczysz, że nie tylko czujesz się inaczej w swoich interakcjach, ale ludzie traktują cię inaczej, co prowadzi do pozytywnego wzmocnienia sposobu, w jaki jesteś postrzegany społecznie, sposób, w jaki postrzegasz siebie społecznie, a także sposób, w jaki te interakcje są postrzegane. To może zmienić grę na całe Twoje życie, zwłaszcza jeśli Twoje życie osobiste, życie zawodowe, Twoja firma zależą od umiejętności budowania, tworzenia i utrzymywania relacji. Ćwiczenie do drzwi to bardzo mały, ale bardzo niesamowity początek zmiany sposobu myślenia o tego typu interakcjach.

Brett McKay: Kocham to. To fantastycznie. Jordan, gdzie ludzie mogą dowiedzieć się więcej o sztuce uroku?

Jordan Harbinger: Pewnie. Jesteśmy bardzo praktyczni, tak jak wiertło do drzwi. Jesteśmy na podcastie The Art of Charm. Słuchasz już podcastu. Nie musisz wychodzić i kupować ani nic robić. Po prostu zasubskrybuj The Art of Charm i zobacz niektóre z wywiadów, w tym twój, również na theartofcharm.com. W podcastie The Art of Charm oraz naszym wyzwaniu, o którym wspominam również w podcastie, mamy dużo więcej rzeczy typu „doorway drill”.

Brett McKay: Jordan Harbinger, bardzo dziękuję za poświęcony czas. To była przyjemność.

Jordan Harbinger: Dzięki. Doceniam to.

Brett McKay: Moim dzisiejszym gościem był Jordan Harbinger. Prowadzi podcast The Art of Charm. Możesz to znaleźć w iTunes, Stitcher, niezależnie od tego, czego używasz do słuchania podcastu. Po prostu wyszukaj Art of Charm. Możesz również znaleźć więcej informacji o ich pracy na theartofcharm.com. Zapoznaj się również z naszymi notatkami z programu na aom.is/artofcharm, gdzie znajdziesz linki do zasobów, w których możesz zagłębić się w ten temat.

Cóż, na tym kończy się kolejna edycja podcastu The Art of Manility. Więcej męskich wskazówek i porad znajdziesz na stronie The Art of Manility pod adresem artofmanility.com. Jeśli podoba Ci się ten program i coś z niego wyciągnąłeś przez lata, prześlij nam recenzję na iTunes lub Stitcher. Bardzo nam to pomaga w rozpowszechnianiu informacji o programie. Jak zawsze dziękujemy za nieustające wsparcie. Do następnego razu Brett McKay mówi ci, żebyś pozostał męski.