Podcast # 433: Przygoda ciszy

{h1}


Żyjemy w dobie hałasu. Nie tylko słyszalny hałas, ale szum wizualny. Wygląda na to, że w dzisiejszych czasach nie możesz nigdzie iść bez czegoś lub kogoś, kto walczy o twoją uwagę. Mój dzisiejszy gość uważa, że ​​cały ten hałas doprowadził nas do szaleństwa i że musimy ponownie uchwycić moc ciszy w naszym życiu. Doszedł do tego, podróżując sam, pieszo, przez pięćdziesiąt dni na biegun południowy. Odkąd doświadczył czegoś, co początkowo uznał za niepokojący poziom ciszy, uważa, że ​​inni ludzie potrzebują więcej miejsca na ciszę w swoim życiu.

Nazywa się Erling Kagge. Jest poszukiwaczem przygód, filozofem i autorem książki Cisza: w dobie hałasu. Dziś w programie Erling opowiada o swoich przygodach jako pierwszej osobie, która spacerowała samotnie na Biegun Północny, Biegun Południowy i Mount Everest i dlaczego uważa, że ​​przygoda jest w zasięgu każdego, kto tego pragnie. Dyskutujemy również, dlaczego tworzenie zamierzonego tarcia i dyskomfortu jest koniecznością we współczesnym świecie. Następnie wrzucamy bieg do dyskusji o eksploracji innego rodzaju terenu: ciszy. Erling dzieli się tym, jak wygląda cisza samotności na biegunie południowym, co filozofowie powiedzieli o ciszy, dlaczego ludzie powinni podjąć wyzwanie poszukiwania ciszy i jak ją odnaleźć nawet w naszym hałaśliwym, współczesnym świecie.


Pokaż najważniejsze informacje

  • Jak i dlaczego Erling został odkrywcą
  • Jak Erling zbalansował odkrywanie świata ze swoim codziennym życiem zawodowym (w tym bycie rodzicem i prawnikiem)
  • Co skłoniło go do studiowania filozofii w Cambridge?
  • Dlaczego Erling twierdzi, że powinniśmy utrudniać życie
  • Dwie formy nudy
  • Co to jest milczenie? Czy to po prostu brak dźwięku?
  • Co filozofia ma do powiedzenia na temat idei ciszy?
  • Jak to jest być samemu na biegunie południowym przez 50 dni
  • Jak same słowa ograniczają nasze doświadczenia
  • Dlaczego Erling nie czuł potrzeby przeklinania, będąc sam na słupie
  • Co takiego jest w ciszy, która sprawia, że ​​czujemy się niekomfortowo?
  • Jaka sztuka może nas nauczyć o ciszy?
  • Jak zwykli ludzie mogą znaleźć własny biegun południowy i doświadczyć ciszy?

Zasoby / osoby / artykuły wymienione w podcastach

Okładka książki

Posłuchaj podcastu! (I nie zapomnij zostawić nam recenzji!)

Dostępne w iTunes.

Dostępne na zszywaczu.


logo-soundcloud



Pocketcasts.


Podcast Google-play.

Spotify.


Posłuchaj odcinka na osobnej stronie.

Pobierz ten odcinek.


Zasubskrybuj podcast w wybranym odtwarzaczu multimedialnym.

Sponsorzy podcastów

Athletic Zieloni. Najbardziej kompletny, pełnowartościowy suplement diety, który dodatkowo smakuje fantastycznie. Udaj się do AthleticGreens.com/manility i odbierz swoje 20 DARMOWYCH pakietów podróżnych już dziś.


Bielizna Saxx. Wszystko, czego nie wiedziałeś, że potrzebujesz w bieliźnie. Uzyskaj 5 USD zniżki oraz BEZPŁATNĄ wysyłkę przy pierwszym zakupie, jeśli użyjesz kodu „AOM” przy kasie.

Starbucks Doubleshot. Chłodzony, energetyzujący napój kawowy, który pomoże Ci przejść od punktu A do punktu. Dostępny w sześciu pysznych smakach. Znajdź go w lokalnym sklepie spożywczym.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć pełną listę naszych sponsorów podcastów.

Przeczytaj transkrypcję

Brett McKay: Witamy w kolejnym dodatku do podcastu Art of Maniness. Żyjemy w dobie hałasu, nie tylko słyszalnego, ale także wizualnego. Wygląda na to, że w dzisiejszych czasach nie możesz nigdzie iść bez czegoś lub kogoś, kto walczy o twoją uwagę. Mój dzisiejszy gość uważa, że ​​cały ten hałas doprowadził nas do szaleństwa i że musimy odzyskać moc ciszy w naszym życiu. Doszedł do tego, podróżując samotnie pieszo przez 50 dni na biegun południowy.

Odkąd doświadczył czegoś, co początkowo uznał za niepokojący poziom ciszy, uważa, że ​​inni ludzie potrzebują więcej miejsca na ciszę w swoim życiu. Nazywa się Erling Kagge, jest poszukiwaczem przygód, filozofem i autorem książki „Silence in the Age of Noise”. Dziś w serialu Erling opowiada o swoich przygodach z bycia pierwszą osobą, która przeszła na biegun północny, południe Polak i sam Mount Everest i dlaczego uważa, że ​​przygoda jest w zasięgu każdego, kto jej pragnie.

Dyskutujemy również, dlaczego tworzenie zamierzonego tarcia i dyskomfortu jest koniecznością we współczesnym świecie. Następnie zmieniamy bieg, aby omówić eksplorację innego rodzaju terenu, ciszy. Erling opowiada, jak wygląda cisza samotności na biegunie południowym, co filozofowie powiedzieli o ciszy, dlaczego ludzie powinni podjąć wyzwanie poszukiwania ciszy i jak ją odnaleźć nawet w naszym hałaśliwym, nowoczesnym świecie. Po zakończeniu programu przejrzyj notatki z programu na aom.is/silence.

Witaj w programie Erling Kagge.

Erling Kagge: Dziękuję Brett, dziękuję.

Brett McKay: Masz nową książkę zatytułowaną „Silence in the Age of Noise”, w której filozofujesz na temat ciszy. Ale co jest w tobie interesujące to to, że masz ciekawe tło, ponieważ oprócz bycia filozofem i pisarzem jesteś także odkrywcą i poszukiwaczem przygód. Byłeś pierwszą osobą, która ukończyła wyzwanie trzech biegunów. Dla tych, którzy nie są tego zaznajomieni, jakie jest wyzwanie związane z trzema biegunami?

Erling Kagge: Biegun północny, biegun południowy i Mount Everest, zwany trzecim biegunem. Myślę, że trzeci biegun był czymś, co wymyślili Brytyjczycy, kiedy żaden Brytyjczyk nie zdołał dotrzeć do bieguna północnego, bieguna południowego, wymyślili nazwę Trzeci Biegun dla Mount Everest. Więc tak, jako pierwszy dotarłem do tych trzech miejsc pieszo.

Brett McKay: Pieszo. Ciekaw jestem, co skłoniło cię do odkrywania? Czy było to coś, co zawsze chciałeś robić jako dziecko, czy był taki moment w swoim młodym dorosłym życiu, w którym pomyślałeś, że dobrym pomysłem jest pójście pieszo na północny, biegun południowy i Mount Everest?

Erling Kagge: Myślę, że wszyscy jesteśmy urodzonymi odkrywcami w tym sensie, że kiedy patrzę na własne dzieci lub inne dzieci, chcą mieć wokół siebie więcej przestrzeni. Zastanawiają się, co kryje się za drzwiami, a my lubimy widzieć, co jest za horyzontem. Myślę, że wszyscy urodziliśmy się w ten sposób, ale w jakiś sposób, gdy dorastamy, mamy więcej niż trzy, cztery, pięć lat, duch ten zaczyna słabnąć, ponieważ mamy tak wiele oczekiwań od rodziców, przyjaciół, nie wspominając o szkołach, ale nigdy nie spada do zera. Powoli zmniejsza się we wczesnym okresie życia i przez lata nastoletnie. Jakoś zachowałem ducha przedsiębiorczości i wciąż marzyłem o zobaczeniu świata.

Brett McKay: Oprócz tych wyczynów zrobiłeś coś jeszcze? Zbadałeś jakieś inne szczyty gór lub inne tego typu rzeczy?

Erling Kagge: Tak, więc w pierwszej połowie mojego tego pływałem kilka razy przez oceany, takie jak Ocean Atlantycki. Płynąłem z Nowego Jorku do Panamy. Zrobiłem to wszystko. Popłynął w dół w kierunku Antarktydy obok Ameryki Południowej. Robiłem długie wędrówki. Byłem w wielu górach. Robiłem wszelkiego rodzaju przygody i myślę, że życie polega głównie na spełnianiu twojego potencjału. A dla mnie ciekawość zawsze była bardzo ważna. Tak, robiłem to dalej i nadal to robię.

Brett McKay: Co ciekawe, w tym czasie pracowałeś również jako adwokat, jako prawnik. W jaki sposób zrównoważyłeś swoje przygody z codzienną pracą, a także czy w tym czasie miałeś dzieci?

Erling Kagge: Tak. Myślę, że to… Oczywiście podróżowałem do wielu odległych miejsc, ale podróżowałem też do wielu miast i poznałem ludzi na całym świecie. Z mojego doświadczenia wynika, że ​​większość ludzi nie docenia własnych możliwości życiowych, nakłada na siebie zbyt wiele ograniczeń. Oczywiście niektórzy ludzie przeceniają siebie, ale myślę, że najczęstszą rzeczą jest to, że ludzie nie widzą własnych możliwości w życiu.

Jak powiedziałeś, przez jakiś czas pracowałem jako prawnik. Podobało mi się to, ale nie mogłem siedzieć na tylnym siedzeniu i próbować mówić ludziom, co mają robić, głównie po popełnieniu błędów. Podobało mi się. Tak, mam też trzy nastoletnie córki. Nie mieszkam z matką, ale ona mieszka na następnej ulicy, więc moje córki mieszkają ze mną przez połowę czasu. Oczywiście to czwarty biegun, nawet bardziej wymagający niż trzy pierwsze bieguny. To także nadaje życiu wielkie znaczenie.

Brett McKay: Tak. Tak. Myślę, że wiele osób, które słyszą… Mieliśmy w serialu innych poszukiwaczy przygód i odkrywców, a wielu z nich nie robi tego w pełnym wymiarze godzin. Mają też pracę dzienną. To, co powiedziałeś o nie nakładaniu na siebie ograniczeń, wszyscy też tak mówią, to to, że jeśli naprawdę chcesz coś zrobić, możesz to dla siebie zrobić, jeśli naprawdę uczynisz to priorytetem w swoim życiu.

Erling Kagge: Tak, myślę, że to bardzo dobre podejście w tym sensie, że niektórzy mówią… Myślę, że chyba najczęstszą rzeczą, jaką słyszałem jako dziecko, było to, że „To jest niemożliwe. Nie możesz tego zrobić. Nie odniesiesz sukcesu. Bla bla bla bla bla.' W jakiś sposób słuszne jest powiedzenie dziecku, że to nie jest możliwe lub że wszystko jest niemożliwe, jak powiedzieć dziecku, że wszystko jest możliwe. Jakoś nigdy nie słuchałem tych ludzi, którzy mówili, że to „nigdy ci się nie uda”.

Oczywiście czasami mieli rację, ale dość często mylili się. Myślę, że jest to wspólne doświadczenie nas, odkrywców. Ale myślę też, że to doświadczenie, które łączy większość ludzi. Jeśli najpierw zdecydujesz się na coś, a także chcesz cierpieć po drodze, jest całkiem prawdopodobne, że osiągniesz cel.

Brett McKay: Więc po ukończeniu wyzwania trzech biegunów zdecydowałeś się studiować filozofię na Uniwersytecie Cambridge. Czy było coś w tych przygodach, które skłoniły cię do studiowania filozofii, czy też było to coś, co zawsze chciałeś robić?

Erling Kagge: Myślę, że życie bardzo zależy od ciekawości, staram się ją zachować. W codziennym życiu bardzo łatwo jest zapomnieć, ponieważ niektóre z rzeczy wydają się ważniejsze niż eksploracja własnego umysłu, próba zrozumienia, poznania siebie, a także próba spełnienia własnego potencjału. Ale na szczęście po latach spędzonych na moich wyprawach i ja też jako pierwszy przeszedłem samotnie na Biegun Południowy, co było swego rodzaju. . . doświadczenie dla mnie chodzenia w całkowitej samotności przez 50 dni i nocy, bez nikogo, z kim mógłbym się skontaktować. Nie potrzebuję dużo słońca. A zwłaszcza po tej wyprawie bardziej chciałem zgłębić własny umysł, a potem miałem szczęście zostać tzw. Uczonym wizytującym w Cambridge, przez rok czytać filozofię. Myślę, że dzieje się to w jeden sposób, chociaż nie ma to wymiaru fizycznego, myślę, że to wciąż niektóre z tych samych wyzwań, które stawiam jako odkrywca, stawiając jedną stopę przed drugą.

Brett McKay: Na jakiej filozofii się skupiałeś, będąc w Cambridge?

Erling Kagge: Skupiałem się na filozofii moralnej, ponieważ mój ówczesny przełożony to była jego dziedzina, ale dla mnie chodziło bardziej o testowanie swoich granic, próbę zrozumienia, próbę zagłębienia się w coś, co wydawało mi się naprawdę skomplikowane, a ja Mocno wierzę w czynienie życia trudniejszym niż to konieczne. Jeśli urodziłeś się w południowym Sudanie, nie musisz mieć takiego nastawienia, ponieważ życie jest niezwykle trudne, ale mieszkając w Norwegii, wiesz, w zachodnim świecie uważam, że ważne jest, aby dobrowolnie utrudniać sobie życie. być.

Brett McKay: Dlaczego tak jest, czy to dlatego, że zanikniemy, jeśli tego nie zrobimy? Co myślicie o tym?

Erling Kagge: Tak, myślę, że to dlatego, że walka o przetrwanie, dość dobre życie, materializacja, że ​​masz miejsce do życia, które jest przynajmniej w porządku. Wiesz też, że każdego dnia będziesz mieć wystarczającą ilość jedzenia. W Norwegii prawdopodobnie znajdziesz pracę. W tym sensie te rzeczy, które sto lat temu były walką w moim kraju, są teraz czymś oczywistym, czymś, czego większość ludzi doświadcza, ale myślę, że urodziłeś się w sposób, który chcemy zbadać, my chcę trochę cierpieć. Musimy trochę cierpieć, aby osiągnąć nasze cele. Musimy, jeśli życie staje się zbyt łatwe, w jakiś sposób wydaje się bezsensowne, a życie bardzo łatwo wypełnia się nudą.

Nie nudą w takim sensie, w jakim byłem dzieckiem, że nie było co robić, ale nuda polegała na tym, że zostałem pominięty, nie mając z kim się bawić. Nic się nie działo, to nie było szczęście, że kiedy rozglądam się dziś w 2018 roku, nuda polega w dużej mierze na tym, że mam za dużo do zrobienia. To za dużo seriali, gier, aplikacji, Instagrama, Snap, Facebooka, i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, ale to kolejna forma nudy, a te dwie nudy są całkiem, wynik jest taki sam, ale życie wydaje się puste i masz wrażenie, że życie toczy się bardzo szybko, że życie jest bardzo krótkie i myślę, że życie jest krótkie, jeśli robisz to samo, coś bez sensu każdego dnia.

Myślę, że jeśli się odwrócisz, zaczniesz robić trudniejsze rzeczy, rzucisz sobie wyzwanie, będziesz mieć więcej różnorodności w życiu, wtedy życie nie będzie już krótkie, życie będzie normalne.

Brett McKay: To miłe przejście do mojego następnego pytania lub do twojej książki, omawiającej twoją książkę, Cisza, wspomniałeś o tej nudzie, innym typie nudy, gdzie dzieje się za dużo w naszym życiu, za dużo hałasu. A cisza jest antidotum. Zanim więc omówimy korzyści płynące z ciszy, jak zdefiniujesz ciszę? Czy to po prostu brak dźwięku, czy może to coś większego?

Erling Kagge: Kiedy zacząłem pisać tę książkę, nie zawierała ona zbyt wielu słów, ale wciąż spędziliśmy półtora roku, aby ją napisać, a moje dotychczasowe życie, doświadczenia, były w stanie to zrobić. skupiając się na ciszy jako braku dźwięków, w cichym miejscu, ale po chwili zrozumiałem, że najbardziej cisza to cisza wewnętrzna, a nie cisza, która cię otacza, ale cisza w twoim umyśle.

Miałam wtedy, jak powiedziałam, trzy nastoletnie córki, rozumiałam, że te dziewczyny w ogóle nie wiedziały, czym jest cisza. Życie jest wypełnione hałasem. Nie hałas w sensie dźwięków, ale hałas w sensie rozrywki przez cały dzień, są zawsze połączeni, zawsze żyją przez urządzenie, zawsze starają się być kimś kim nie są, mają wszystkie te oczekiwania związane z byciem częścią czegoś i życiem wśród innych ludzi, a wszystko to dotyczy hałasu. Oczywiście z hałasem zawsze łatwiej się odnieść niż z ciszą, ale hałas to wciąż zapomnienie o sobie, życie przez urządzenie, życie wśród innych ludzi, a przeciwieństwem mnie jest cisza, obrót o 180 stopni i skupianie się na sobie, a nie w tym sensie, że musisz wieść bardziej egocentryczne życie. Myślę, że cisza polega w dużej mierze na zobaczeniu siebie, zrozumieniu świata, szacunku dla innych ludzi, jeszcze bardziej kochaniu Ziemi.

Brett McKay: Studiowałeś filozofię, jestem ciekawy, czy filozofowie powiedzieli coś o milczeniu? Co myślą, czy jest to coś, co cenią? Jak opisują ciszę? Jak opisują płynące z tego korzyści?

Erling Kagge: Myślę, że to bardzo dobre pytanie, zadaję sobie również pytanie, kiedy zaczynam pisać książkę, ponieważ nie czytałem żadnego filozofa piszącego coś naprawdę interesującego o ciszy i wciąż pytałem o to filozofów, bo tego nie znalazłem siebie, a potem zrozumiałem, że w jakiś sposób filozofowie, na ogół, tylko ci, których mogę kupić, nie byli zainteresowani milczeniem i myślę, że jest to oparte na głębokim lub poważnym nieporozumieniu w tym sensie, że na pierwszym roku, kiedy oni przeczytaj filozofię, dowiesz się, że nic nie pochodzi z niczego. I oczywiście to prawda, wszyscy myślą o ciszy jak o niczym i myślę, że to właśnie robi wielu filozofów, ale w mojej książce staram się pokazać, że cisza nie jest niczym, cisza jest czymś. Więc coś pochodzi z czegoś.

Więc myślę, że może to błąd, który filozofowie popełniali przez kilkaset lat, ale oczywiście w dawnych czasach, jak Arystoteles i Platon, i inni, którzy powiedzieli, że poza słowami nie możemy znaleźć więcej słów , robi się cicho, jest dobra cisza, takie było ich prawdziwe doświadczenie.

Brett McKay: Jestem więc pewien, że doświadczasz ciszy w sposobie, w jakim mówisz, spacerując po Antarktydzie na biegun południowy. Jesteś sam przez 50 dni. Co to było? Jak wyglądało to doświadczenie ciszy i co dostrzegłeś? Jakie było fenomenologiczne doświadczenie milczenia, samotności na biegunie południowym przez 50 dni?

Erling Kagge: Myślę, że co było ciekawe, myślę, że doświadczyłem tego samego, co większość ludzi w tym samym miejscu, że przez pierwsze godziny pierwszych kilku dni cisza była dla mnie niepokojąca, szczególnie pierwszego dnia, także drugiego. Moja głowa była wypełniona hałasem, wokół mnie było absolutnie cicho, było białe aż po horyzont, niebo jest niebieskie. Żadnego dźwięku, ale cały ten hałas miałem w głowie. Za dużo myślałem. Miałem nie mówić w teraźniejszości.

Ale potem powoli zacząłem dostosowywać się do pewnych zmysłów. Przestałem myśleć, zacząłem bardziej doświadczać świata takim, jaki był i wtedy, a potem zaczynam czuć się coraz bardziej komfortowo, a wraz z upływem dni i tygodni zacząłem dostrzegać ten krajobraz. . . ma te małe odmiany niebieskawych, zielonkawych, żółtawych, różowawych kolorów na śniegu i lodzie. I nie jest też całkowicie płaska, zaczynam dostrzegać coraz więcej szczegółów, rozciąga się na śniegu i lodzie.

W tym sensie natura lub doświadczenie środowiska stawały się coraz bogatsze i bogatsze, a ja coraz lepiej radziłem sobie z dialogiem z naturą, wysyłając kilka pomysłów i odzyskując tylko myśli. Oczywiście te doświadczenia są trudne do opisania. To jeden z punktów mojej książki, że dość często słowa ograniczają twoje doświadczenia, jeśli musisz opisać słowami wszystko, przez co przechodzisz w życiu, nakładasz ograniczenia na siebie, ponieważ myślę, że jest wiele rzeczy w życiu, które są poza , niewymownie.

Więc dla mnie cisza przez te 50 dni i nocy stała się moim najlepszym przyjacielem. Cisza ma swój własny język. Więc myślę, że to bardzo zdrowe być przez chwilę sam na sam i milczeć przez chwilę. Oczywiście, w niektórych aspektach życia jest to niemożliwe, ale w innych nie musisz iść na biegun południowy, jakoś musisz znaleźć swój własny biegun.

Brett McKay: Kiedy mówisz, że przestałeś myśleć, czy masz na myśli to, że po prostu przestałeś mieć ten wewnętrzny dialog w swojej głowie? Czy o to Ci chodziło?

Erling Kagge: Tak, na początek wciąż myślałem o życiu w domu, Boris, myślałem o tej dziewczynie, w której byłem zakochany, ona nie była we mnie zakochana. Takie codzienne zmagania, które mamy, ale potem to wszystko jakoś zniknęło, a ja stawałem się coraz bardziej obecny w całym życiu, że przeszłość nie ma znaczenia, nie dbałem o przyszłość, było tylko życie tam a potem to miało dla mnie znaczenie i myślę, że to wielki luksus.

Nie jestem zainteresowany tym życiem przez resztę życia, ponieważ myślę, że wszyscy urodziliśmy się, aby być towarzyskim. Urodziliśmy się, aby być razem z innymi ludźmi, ale było to dla mnie bardzo zdrowe doświadczenie i dość często pytałem ludzi, którzy zastanawiają się, jak bym pomyślał, że zareagują na mnie w takich okolicznościach, moja odpowiedź brzmi, że myślę najbardziej ludzie doświadczaliby mniej więcej tak samo, jak ja. Niezupełnie w ten sam sposób, ale myślę, że dla większości ludzi bycie w ciszy przez tak długi czas jest wzbogacające.

Brett McKay: I jestem ciekawy, doszedłeś do tego poczucia bycia obecnym, zmartwień przeszłości, już nie zmartwień przyszłości, jestem pewien, że wszyscy doświadczyliśmy tego w ulotnych chwilach i jestem pewien, że masz trochę dłużej, kiedy tam byłeś. Jak długo to trwało, kiedy wróciłeś do cywilizacji?

Erling Kagge: Wiesz, dość szybko wróciliśmy do codziennego życia. Wracasz do domu, zajmuje dużo czasu, zanim faktycznie dotrzesz do domu, ale kiedy wrócę do domu, znowu jest to codzienność. Chodzi mi o to, że twoja pralka nie działa, musisz ją naprawić, musisz zapłacić rachunki, musisz zacząć pracować, więc szybko wraca do normy, ale wiesz, jesteśmy częścią wszystko, co spotykamy w życiu, więc w tym sensie doświadczenie pozostaje ze mną. Nadal go mam po tylu latach.

Kiedy usiadłem do pisania w ciszy, to były moje doświadczenia z oczu, z oceanów, z gór, z życia miejskiego, z bycia ojcem rodziny, z bycia przedsiębiorcą, bycia prawnikiem przez krótki czas, wszystko to doświadczenia w pewnym sensie pozwoliły mi pisać o ciszy. Gdybym był tylko odkrywcą, myślę, że nadal mógłbym napisać książkę o ciszy, ale pomyślałbym, że byłoby to dość nudne.

Brett McKay: Tak, też pomyślałem, że to interesujące, jak jedna z obserwacji, których dokonałeś na temat swojego doświadczenia w samej Antarktydzie, była podobna do tego, że napisaliśmy artykuł o Richardzie E. Byrdzie, który był sam na biegunie południowym przez 5 miesięcy w latach trzydziestych XX wieku, a jedną z rzeczy, na które skomentował, było to, że przestał przeklinać. Nie używał przekleństw, a ty miałeś to samo, czego nie miałeś, nie czułeś chęci ani potrzeby przeklinania, kiedy byłeś sam.

Erling Kagge: Nie wiedziałem o tym, to interesujące, nie czytałem tak dużo o Byrdzie, ale zgadza się. Na wyprawie, której nigdy nie przysięgam, prawie nie wypowiadam negatywnego słowa, nie dlatego, że jest to bluźnierstwo, to może być wystarczający powód, ale dlatego, że jest tak negatywne, kiedy przysięgasz. To cię ciągnie w dół. Zwłaszcza, gdy jesteś sam i czujesz to znacznie silniej niż z innymi ludźmi, ponieważ możesz przeklinać i życie toczy się dalej, dialog toczy się dalej, ale będąc samemu lub będąc z 1 lub 2 innymi osobami w tego rodzaju życiu, gdzie jest że jesteś obecny w tej sytuacji przez cały dzień. Jeśli nie jesteś, może to być bardzo niebezpieczne. I wtedy . . . przysięgasz. To wydaje się całkowicie głupie. Jeśli jest to niebezpieczne lub jeśli jesteś wkurzony, ponieważ zrobiłeś coś głupiego lub po prostu nie poszło tak, jak chciałeś, i jeśli przysięgasz, że sytuacja tylko się pogarsza. A jeśli przysięgasz więcej, to tylko się pogarsza.

Zrobiłem wyprawę na Biegun Północny z moim przyjacielem Derekiem Holmstromem, postanowiłem nie przeklinać, ale na innych wyprawach nigdy się nie zdecydowałem, po prostu tego nie robię.

Brett McKay: Tak, po prostu tego nie rób, po prostu pomyślałem, że to interesujące, że oboje mieliście takie same doświadczenia na biegunie południowym.

Erling Kagge: Tak, a dziś na co dzień już prawie nie przeklinam, bo jak byłem dzieckiem, nastolatkiem, przeklinałem, myślałem, że to fajne, ale dzisiaj prawie wcale nie przeklinam.

Brett McKay: Wspomniałeś wcześniej, że kiedy zaczynałeś swoją wędrówkę na biegun południowy, cisza była przerażająca, ale potem stała się pocieszająca. Dlaczego? Myślę, że dla wielu osób cisza jest niezwykle przerażająca. Na przykład cisza, która ma miejsce, gdy z kimś rozmawiasz, i jest ta niezręczna cisza i czujesz się nieswojo. Co takiego jest w ciszy, która sprawia, że ​​wiele osób czuje się nieswojo?

Erling Kagge: Zgadzam się, wspominam też, że kiedy byłem dzieckiem, cisza była dla mnie okropna. Kiedy byłam samotna, kiedy byłam smutna, kiedy nic się nie działo, to była dla mnie cisza. No i oczywiście w późniejszym życiu cisza to w dużej mierze smutek, może to być jedna minuta ciszy, ale kiedy pisałem o takiej ciszy, kiedy chcę pisać o ciszy, chcę pisać ta inna cisza, ta cisza, która wzbogaca, która jest dla was dobra. Myślę, że powodem, dla którego ludzie starają się unikać tej ciszy, o której piszę, tej wewnętrznej ciszy, jest to, że tej ciszy potrzebujesz siebie, a człowiek zawsze starał się jej unikać. Tak jak pisałem 350 lat temu, że człowiek zawsze starał się unikać ciszy, a jeśli siedzi w pokoju w milczeniu nic nie robiąc, zawsze będzie próbował coś zrobić i to jest początek wszystkich jego problemów.

Więc to nie jest coś nowego, jak powiedziałem, łatwiej jest żyć w hałasie, niż obracać się w sobie. Myślę, że dlatego kuszące jest wezwanie do ułatwienia, tej opcji, unikania siebie.

Brett McKay: Tak, i czytałem o eksperymentach, w których ludzie siadali sami, a jedyne, co mieli, to ten przycisk, w którym mogli go wcisnąć i to ich zaszokowało. A ludzie skończyli, woleliby sobie zaszokować niż się nudzić, prawda? Więc to tak, jakby nie mogli wytrzymać zbyt długo bez jakiejś stymulacji, mimo że ta stymulacja była niewygodna i nieprzyjemna.

Erling Kagge: Tak, i wiesz, to brzmi prawie szalenie, ale ludzie poważnie myślą w całkowitej ciszy, nie będą mieli nic do roboty przez 50 minut, raczej zostaną porażeni prądem, a potem siedzą. Myślę, że to szaleństwo. Myślę, że w pewnym sensie cały świat oszalał przez ostatnie 20 lat, nie wspominając o ostatnich jedenastu latach związanych ze smartfonami.

Gdyby moja babcia umarła ponad 20 lat temu, gdyby widziała, jak żyjemy dzisiaj, widziała dorosłych mężczyzn spacerujących po ulicach z telefonem blisko ucha, to tak, jakby każdy rodzaj noszenia przy sobie naszych pluszowych misiów, w pewnym sensie biorąc je, więc mamy je i konsola tego, myślę, że pomyślałaby, że to wszystko zwariowało. Ale oczywiście, jeśli wszyscy są szaleni, szaleństwo jest nową normą. Więc myślę, że to zaszło za daleko.

Nie jestem negatywnie nastawiony do technologii, wcale nie, ale to sposób na odniesienie się do technologii, która nie wydaje mi się dziwna, ale myślę, że to źle dla nas, sprawia, że ​​jesteśmy jeszcze bardziej samotni, sprawia, że ​​jesteśmy bardziej i bardziej przygnębieni, to czyni nas jeszcze bardziej zdesperowanymi. Ale ja nie jestem negatywną technologią jako taką, ale martwię się też, że niektóre z najbystrzejszych umysłów na świecie pracują dzień i noc, aby uzależnić nas od różnych aplikacji i różnych technologii.

Brett McKay: Tak, nie, też to widziałem. Różnica między, powiedzmy, moim pokoleniem lub naszym pokoleniem, a moim dziadkiem, mój dziadek zmarł kilka lat temu, miał 101 lat, a mój kuzyn i ja dyskutowaliśmy o tym, że nigdy nie wydawało się, że mój dziadek był niespokojny, lub jakby był w nim jakiś stłumiony niepokój, był po prostu skoncentrowany, spokojny i tak dalej, a jedna różnica, jestem pewien, że jest wiele różnic, ale jedyna różnica polegała na tym, że nigdy nie miał inteligentnego telefonu. Nigdy nie był cały ten hałas bombardujący go.

Erling Kagge: Dokładnie, a wtedy pewnie też miał, wiesz, to był inny czas w Ameryce, więc pewnie też miał, wiesz, inne obowiązki, które znasz, w swoim życiu pewnie był pod wieloma względami trudniejszy niż twoje, ale też, wiesz, w ten sposób nadał jego życiu znacznie więcej sensu, ponieważ codzienna walka różniła się od twoich codziennych zmagań.

Brett McKay: Poza tym, że jesteś prawnikiem, filozofem, odkrywcą, jesteś także kolekcjonerem sztuki, więc jesteś najbardziej interesującym człowiekiem na świecie. Ciekaw jestem, czego sztuka może nas nauczyć o ciszy? Ponieważ sztuka, o której mówimy, podobnie jak obrazy, jest czymś, co często konsumuje się po cichu.

Erling Kagge: Przede wszystkim muszę powiedzieć, że to dla mnie zaszczyt być z tobą rozmową, ale wiesz, dla mnie, o czym teraz rozmawiamy, po prostu uważam za zbyt przywilej, że ludzie są w ogóle zainteresowani myślami, które mam o ciszy i mnie to wielka pozytywna niespodzianka. Ale jeśli chodzi o sztukę, myślę, że w sztuce w dużym stopniu chodzi o ciszę. Powiedzmy, że w wielkiej sztuce chodzi o ciszę, myślę, że dość często, w kiepskiej sztuce chodzi o hałas, ale to jest wielka sztuka, wtedy myślę o tym, że to widzisz, musisz to wszystko zrozumieć, trzeba trochę ciszy.

Oczywiście niektórzy ludzie mogą ci coś wytłumaczyć, ale jeśli chcesz docenić wspaniałą sztukę, potrzebujesz ciszy. Wewnętrzna cisza. Powodem, dla którego to mówię, jest to, że dzieło sztuki, to obraz, rzeźba, instalacja, jakoś musi zawierać w sobie humor artysty, karmi jego humor, chorobę miłosną artysty, jego samotność, zainteresowania artysty, myśli artysty , et cetera, et cetera, et cetera.

W jakiś sposób wiele z tego musi znaleźć się w dziele sztuki. I wtedy oczywiście trudno jest pojąć, o czym jest ta sztuka i może nie ma ona rozumieć wszystkiego o dziele sztuki, ale w jakiś sposób myślenie tego artysty, jakby dostosować ten rodzaj światła i to ma w sobie wszystkie te myśli , myślę, że aby to zrozumieć, musisz milczeć.

Brett McKay: Tak, w każdym razie, jedną z moich ulubionych rzeczy jest pójście do muzeum sztuki i po prostu przyjrzenie się sztuce, a co jest interesujące w sztuce, to to, że czasami to, co widzisz na obrazie, pozwala powiedzieć, że będzie tam dużo hałasu, dobrze? Jak jeden z moich ulubionych obrazów lub coś, co często widzisz, zrobiło to wielu artystów, czy Katon Młodszy popełnia samobójstwo, prawda? Uznał, że nie chce być pod rządami cesarza, popełnił samobójstwo. Widzisz, jak artysta to wszystko przedstawia, możesz powiedzieć, że dzieje się dużo zamieszania i hałasu, ale nic nie słyszysz, a to dziwna rzecz. Nic nie słyszysz, ale jednocześnie możesz usłyszeć, co się dzieje na obrazie.

Erling Kagge: Dokładnie, uwielbiam to zestawienie, bo jakoś, jak mówią, ten moment zabiera i przerabia na obraz, który jest oczywiście bezdomny, a mi się po prostu podoba to połączenie, że można w spokoju stać w ciszy, i zobacz wspaniałe dzieło sztuki i swój gust, że znasz historię o Cato i dlaczego popełnił samobójstwo, i zobaczysz, jak artysta zinterpretował tę historię i oczywiście włożył tak wiele siebie, siebie w to dzieło sztuki, to wspaniale. Więc myślę, że to jest kilka rzeczy, które sprawiają, że życie ma jeszcze większe znaczenie.

W mojej książce o milczeniu zamieściłem kilka obrazów twojego kolegi, Amerykanina Eda Rushy, a jeden z nich ma niebieskie tło, a na nim wielkie żółte litery „Hałas”. I powód, dla którego to miałem, ponieważ obraz jest cichy, cisza, a potem po prostu miał to mocne słowo na całym obrazie i nic więcej. W pewnym sensie słowa zaprzeczają obrazowi, jakby jeden do jednego, więc to jest coś, co wydało mi się naprawdę interesujące.

Brett McKay: Powiedziałeś wcześniej, że ludzie nie muszą chodzić aż do bieguna południowego, aby doświadczyć ciszy, o której mówisz, korzyści płynących z niej, mogą znaleźć własne bieguny południowe. Jak więc zwykli ludzie, którzy po prostu prowadzą codzienne życie, mogą regularnie doświadczać ciszy i czy musi to trwać przez dłuższy czas? Czy możesz to złapać w ciągu zaledwie kilku minut i nadal uzyskać te same korzyści?

Erling Kagge: Myślę, że to bardzo dobre pytanie, jest to pytanie zadawane dość często, a potem znowu, jak powiedziałem wcześniej, większość ludzi nie docenia własnych możliwości życiowych, ponieważ nawet mając dzieci lub jeśli masz bardzo zajętą ​​pracę, lub jeśli masz skomplikowany związek, bla bla bla, nadal możesz doświadczyć ciszy.

Odnajduję ciszę rano, kiedy budzę się w łóżku. Oczywiście, jeśli masz dzieci, to krzyczą, to nie jest takie łatwe, ale jednak, a potem znajduję ciszę, kiedy przygotowuję śniadanie dla moich dzieci, i znajduję ciszę, gdy dość często chodzę do mojego biura, zajmuje to tylko połowę godzinę, ale oczywiście nie zawsze możesz iść do swojego biura, ale wtedy nadal można znaleźć ciszę idąc po schodach do mojego biura, a potem w drodze powrotnej z biura mogę znaleźć ciszę na schodach lub zamiast jadąc metrem do domu mogę wcześniej wyskoczyć na stację i iść pieszo, a chodzenie jest bardzo dobre dla ciszy.

A potem podniesienie słuchawki może znaleźć ciszę, a ja znajduję ciszę, kiedy słucham muzyki. Myślę, że to dość często, jeśli w moim życiu jest za dużo hałasu, po prostu włączam muzykę z dużą głośnością, potem znajduję wewnętrzną ciszę, znajduję ciszę, gdy biorę prysznic, znajduję ciszę, gdy jestem czytając, możesz znaleźć wewnętrzną ciszę podczas seksu. Kiedy kładziesz się spać ponownie, możesz znaleźć wewnętrzną ciszę.

Czasem na dwie minuty, innym razem na dłużej, jak w weekendy będę chodzić po lesie. Więc wiesz, aby znaleźć tę wewnętrzną ciszę, musimy jej chcieć i oczywiście możesz ją również znaleźć poprzez jogę, uważność, medytację, wszystko to jest bardzo dobre, myślę, ale jakoś musimy się na to przygotować. Wymaga techniki.

Ale kiedy usiadłem, żeby pisać o ciszy, chcę napisać o tej ciszy, która jest po prostu, cały czas, jest w tobie, czeka na ciebie, ale musisz jej szukać.

Brett McKay: Tak, i jedną rzecz, którą zauważyłem we wszystkich podanych przez ciebie przykładach, możesz przerwać ciszę, zabierając ze sobą smartfon, ponieważ są ludzie, którzy będą brać udział w tych wszystkich zajęciach, być w lesie, nawet czytałem uprawiają seks i nadal będą używać swojego smartfona, co jest dla mnie śmieszne.

Erling Kagge: To jest absurdalne. Niedawno spotkałem faceta na ulicy i powiedział mi, że kiedy idę na spacer, nie powinnam mieć nic w rękach, to wszystko. Oczywiście, jeśli chcesz, żebym wpadł w dziurę, w rękę, wiesz, każdy z nas będzie miał ciszę, ale jeśli wyłączysz telefon w podróży, zostaw go w domu lub wyłączysz i odłożysz w tylnej kieszeni, wtedy o wiele łatwiej jest się zrelaksować, bo myślę, że dopóki telefon jest włączony i jest dostępny, tak pociąga cię ten telefon, a nie patrzeć na telefon jest tak skomplikowane, że zrobisz to.

Czytałem ten artykuł, że ludzie średnio dotykają telefonu 2600 razy dziennie. Brzmi to dużo, ale muszę powiedzieć, że kiedy patrzę na moje córki, a czasami rozglądam się po metrze, wydaje mi się, że dotykam ich telefonów jeszcze bardziej.

Brett McKay: Tak, nie, to prawda.

Erling Kagge: Myślę, że ważne jest, aby pamiętać, że to totalna strata.

Brett McKay: Nie, tak.

Erling Kagge: Nie chodzi o to, by nie być w kontakcie ze światem, ale coś w Google, znajdujesz to, czego szukasz, a 20 minut później nadal googlujesz. Sprawdzasz wiadomości, widzisz wiadomości, dlaczego ciągle je sprawdzasz? Właściwie nie potrzebuję wiadomości przez cały dzień, myślę, że wiadomości są mniej więcej takie same każdego dnia. A więc chodzi o zmarnowanie tej ogromnej, fantastycznej okazji, by wieść bogate życie.

Brett McKay: To ten strach przed ciszą. Kiedy poczujesz ten strach, musisz to zaakceptować.

Erling Kagge: To strach przed ciszą, bardzo powszechny strach przed ciszą i zawsze można powiedzieć, że to naprawdę nie ma znaczenia, ale myślę, że właściwie to trochę smutne, że ludzie przeżywają, tego rodzaju ucieczka przed siebie i mówię, że czasami też to robię. Ale wiecie, tak dużo się w moim telefonie lub urządzeniu, że będę to sprawdzać cały czas, że oglądam wszystkie te seriale, że ciągle sprawdzam wiadomości i znowu, i wiesz, zaraz po pół godzinie, jednej godzinie, kilku godzinach, zaczynam odczuwać to naprawdę nieprzyjemne uczucie, ale nadal to robię, ponieważ uzależniasz się. Oczywiście każda aplikacja jest stworzona po to, żeby użytkownik się uzależnił, wiecie, więc wtedy musi dawać, składać obietnice, a wtedy będziesz zadowolony przez krótki czas, nie możesz być zadowolony długo, bo to oczywiście podstawa kapitalisty, powinieneś przez chwilę być usatysfakcjonowany, a potem musisz zapragnąć czegoś zupełnie nowego.

Więc nie jestem sceptyczny wobec kapitalistów i bla, bla, bla, ale trzeba mieć świadomość, że to cała sztuczka. I musisz przez to spojrzeć, i musimy wybrać nieco węższą ścieżkę.

Brett McKay: Czy jest miejsce, w którym ludzie mogą dowiedzieć się więcej o Twojej pracy i książce?

Erling Kagge: Wiesz, absolutnie, i nie sądzę, żeby ludzie naprawdę za dużo mnie słuchali, ponieważ właśnie dlatego chcę napisać naprawdę krótką książkę o milczeniu. Zadaję kilka pytań. Co to jest milczenie? Gdzie to jest? I dlaczego jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek? I staram się udzielić trzech naprawdę krótkich odpowiedzi, żebyś mógł je przeczytać pewnego wieczoru, a potem myślę, że musisz znaleźć własną ścieżkę. .. jak jest napisane w sanscript, to wcale nie jest skomplikowane. Cisza jest, ale myślę, że spędzenie jednego wieczoru na przeczytaniu o niej, a następnie przemyślenie jej, myślę, że znajdziesz swoją własną ciszę i myślę, że musisz pamiętać, że musisz stworzyć własną cisza, musisz zachować tego ducha, ale to całkowicie zależy od ciebie.

Brett McKay: Cóż, Erling, wielkie dzięki za przybycie, to była świetna rozmowa.

Erling Kagge: Dziękuję Ci.

Brett McKay: Moim gościem jest Erling Kagge, jest autorem książki „Silence in the Age of Noise”, dostępnej na Amazon.com, zapoznaj się również z naszymi notatkami z programu na AOM.is/silence, a jeśli chcesz objąć tarcia i dyskomfort, o których mówił Erling w podcastie, mamy platformę o nazwie The Strenuous Life, która została zaprojektowana właśnie do tego. Rejestrujesz się, to platforma członkowska, dostajesz cotygodniowe wyzwania, są różne odznaki za różne umiejętności, które możesz zdobyć, wszystko to ma na celu uczynienie Twojego życia trochę bardziej niewygodnym, trochę więcej dyskomfortu i wydostanie Cię ze strefy komfortu. Więc idź sprawdź, strenouslife.co, zbliża się rejestracja, umieść swoje imię na liście oczekujących, abyś mógł jako jeden z pierwszych wiedzieć, kiedy to się rozpocznie, więc sprawdź to, strenouslife.co.

Na tym kończy się kolejna edycja podcastu The Art of Manility. Więcej męskich wskazówek i porad znajdziesz na stronie The Art of Maniness pod adresem artofmanility.com. Jeśli spodoba ci się program, będę wdzięczny, jeśli dasz nam Recenzja w iTunes lub Stitcher, bardzo pomaga, a jeśli już to zrobiłeś, dziękuję. Rozważ udostępnienie podcastu znajomemu lub członkowi rodziny, o którym myślisz, że coś z tego wyciągnie. Jak zawsze dziękujemy za nieustające wsparcie. Do następnego razu Brett McKay mówi ci, żebyś był męski.