Generowanie listy życzeń w erze Anomii

{h1}

w Wspólnota sztuki męskości, członkowie często zadają pytania na forum, prosząc o radę. Pytanie, które pojawia się od czasu do czasu, brzmi mniej więcej tak: „Czuję, że straciłem pasję do wszystkiego w życiu. Nic mnie nie interesuje, a życie wydaje się puste ”. Inni członkowie często odpowiadają, że dana osoba ma prawdopodobnie depresję kliniczną i powinna udać się do lekarza.


Taka rada ma być pomocna i dla niektórych prawdopodobnie jest. Ale zakłada również, że tego rodzaju uczucia zawsze pochodzą od samej jednostki. Coś jest nie tak z jego umysłem, co należy naprawić za pomocą terapii lub leków. Ale czy tak jest zawsze? A może to uczucie pustki mogło być spowodowane znacznie większymi prądami kulturowymi?

Co to jest Anomie?

Podobną kwestią interesował się na przełomie XIX i XX wieku francuski socjolog Emile Durkheim. Podczas gdy samobójstwo jest często uważane za wynik głęboko osobistych problemów, Durkheim chciał zbadać, czy na akt ten naprawdę wpłynęły większe czynniki kulturowe. Studiował pogodę, religię i gospodarkę w poszczególnych krajach, szukając tego, co mogłoby negatywnie lub pozytywnie wpłynąć na wskaźnik samobójstw. Do czego doszedł w swojej przełomowej pracy z 1897 roku: Samobójstwo, był taki, że na wskaźnik samobójstw duży wpływ miała obecność w społeczeństwie czegoś, co nazwał dezorganizacja.


Anomie, co dosłownie oznacza „bez prawa” w języku niemieckim i francuskim, została zdefiniowana przez Durkheima jako stan „normalność. ” Durkheim stwierdził, że w czasach zmian społecznych i wstrząsów, jasne standardy społeczne i oczekiwania wobec jednostek znikają. Bez „jasnych zasad, norm czy standardów wartości” ludzie czują się zaniepokojeni, pozbawieni korzeni, zdezorientowani, a nawet samobójczy. Życie w erze anomii często może wydawać się puste i pozbawione sensu.

Ku społeczeństwu bez norm

Jak omówiliśmy wcześniej, jednym z powodów, dla których czasami tęsknimy za „starymi dobrymi czasami”, jest to, że był to czas z jasnymi oczekiwaniami i wspólnymi wartościami, zasadami i normami kulturowymi.


Ale ludzie słusznie poczuli się zirytowani takimi ograniczeniami; zbyt wielu ludzi nie mieściło się w uporządkowanych pudełkach. I tak społeczeństwo odrzuciło stare reguły na rzecz świata, w którym wolność osobista rządziła najwyżej, świata, w którym jedyną prawdziwą regułą było w istocie „żyj i pozwól żyć”.



Pokolenie II wojny światowej znalazło znaczenie i cel w wielu normach społecznych, które rządziły ich życiem. Pokolenie Boomer odnalazło sens i cel w buncie przeciwko tym normom.


Ale teraz nie mamy ani norm społecznych, ani niczego, przeciwko czemu moglibyśmy się buntować.

To, co mamy, to zasadniczo społeczeństwo „pozbawione norm”. Nadal istnieje kilka oczekiwań, które się utrzymują, ale generalnie „żyj i pozwól żyć innym”. Możesz wziąć ślub w wieku 20 lub 40 lat lub nigdy, mieszkać z kimś przez dziesięciolecia i nigdy nie być związanym, mieć 9 dzieci lub żadnych, albo pierwsze w wieku 60 lat, nosić, co chcesz, bez nikogo mówiącego, umawiać się z kobietą z innej rasy przebijaj jakąkolwiek część ciała, idź ulicą trzymając rękę innego mężczyzny i nie drażnij się, spłodź nieślubne dziecko i nie unikaj go inni, bądź korporacyjnym wojownikiem lub zostań w domu lub wróć na studia w wieku 50 lat. Możesz robić prawie wszystko, co chcesz, z wyjątkiem łamania prawa i znosić minimalne reperkusje społeczne.


Z pewnością ta nieskrępowana wolność osobista ma swoje bardzo pozytywne aspekty, pozwalając ludziom być kimkolwiek chcą. Ale w tym błogosławieństwie leży również przekleństwo, kiedy możesz zrobić wszystko i wszystko, co chcesz, jak kiedykolwiek zdecydujesz, co chcesz robić i poczujesz prawdziwą satysfakcję, kiedy to robisz?

Dryfując w wolności osobistej


Wolność osobista bez żadnych ograniczeń to recepta na niepokój, niepokóji nieszczęście. To nie jest jakaś purytańska maksyma - argumentują ją zarówno socjolodzy, jak i psychologowie. Wolność osobista bez żadnych drogowskazów, standardów czy oczekiwań jest jak dryfowanie w kosmosie. Nieważkość jest początkowo ekscytująca, ale brakuje ci żadnego punktu odniesienia, w którym się znajdujesz - góra i dół, lewa i prawa strona są bez znaczenia.

Kiedy spoglądamy wstecz na mężczyzn w latach pięćdziesiątych, czasami myślimy: „Te biedne głupki. Nie miałem innego wyboru, jak tylko natychmiast wyjść za mąż, mieć troje dzieci, mieszkać na przedmieściach i pracować przez 50 lat w jakiejś firmie. Jakie to duszące ”.


Ale w naszych czasach mamy własne problemy. Mężczyźni w latach pięćdziesiątych mogli być bardzo ograniczeni, ale mieli też jasne wskaźniki tego, czy osiągnęli sukces i szczęście. Mieli wyraźne wyczucie, na jakim etapie gry w życie się znaleźli. Teraz sukces i szczęście mogą oznaczać milion rzeczy i nikt nie jest pewien, czy je mają. Przy tak wielu możliwościach, zawsze jesteśmy niespokojni, co do tego, którą powinniśmy podążać i czy droga, którą wybieramy, jest naprawdę właściwa.

Mam przyjaciela, który nieustannie lamentuje, że chce, aby jego życie było „niezwykłe”. Ale kiedy pytam go, co to znaczy, potrząsa głową i mówi: „Nawet nie wiem - to tylko to uczucie, które prześladuje mnie cały czas”.

Generowanie listy życzeń szuka sensu życia

Jesteśmy naprawdę istotami społecznymi. Przez setki tysięcy lat historii ludzkości ludzie żyli w plemionach, a ich życie rządziło się regułami plemienia i bliskimi więzami społecznymi. Dopiero niedawno, na wielką skalę, staliśmy się plemionami, które składają się z samotnych jednostek i rodzin nuklearnych, z których każde mikro-plemię żyje w swojej własnej, odizolowanej kapsule. (Na marginesie, ludzie często mówią o kobietach będących matkami pozostającymi w domu jako najbardziej naturalnej rzeczy, ale nie ma nic bardziej nienaturalnego kulturowo niż kobieta oddzielona od rodziny i przyjaciół, sama dzień po dniu z dzieckiem ).

Jako nasze własne mikro-plemię, mamy za zadanie tworzenie własnych zasad, wartości i oczekiwań, własnego osobistego znaczenia dla świata. Jednak często jest to niezadowalające zadanie; to jest jak tworzenie własnego języka; jest wyłącznie nasz, ale nie możemy go używać do komunikowania się z nikim innym. Nasze osobiste wyznania istnieją w próżni; bez standardów i instytucji społecznych, które nadałyby jakąś strukturę, nie mają kontekstu, a zatem nie mają znaczenia.

Kilka tygodni temu nie czułem się dobrze, oglądałem odcinki nowego programu w MTV o nazwie „Życie pogrzebane. ” Jeśli chodzi o „telewizję bez scenariusza”, ten program jest o lata świetlne poza większość bzdur, które pojawiają się na tubie boob. Czterech telegenicznych dwudziestokilkuletnich chłopaków postanawia „oderwać się od normalnego toru” i jeździć fioletowym autobusem po całym kraju, zaznaczając różne pozycje z „listy rzeczy do zrobienia”. Za każde ukończone zadanie pomagają nieznajomemu zrobić coś, co chcą, zanim umrą.

Program jest ciepły, rozmyty i inspirujący, ale nie mogłem nie zauważyć kilku rzeczy. Jednym z nich jest to, że kiedy faceci pytają innych ludzi, co chcą zrobić przed śmiercią, i mają tendencję do zadawania tego pytania ludziom z mniejszości o niższych dochodach, ci ludzie wymyślają znaczące rzeczy, takie jak „Połącz się ponownie z moim synem, którego nie mam widziane za 20 lat ”i„ Odwiedź grób mojej matki w innym stanie ”.

Ale rzeczy, które sami faceci, biali, należący do klasy średniej, którzy prawdopodobnie wiedli urocze życie, chcą zrobić przed śmiercią, to zbiór dość powierzchownych zadań: „Wznieś toast na weselu nieznajomego”. „Zorganizuj super imprezę”. „Rozbij rezydencję Playboya”. „Zapytaj Megan Fox o randkę”.

Teraz nie mam nic przeciwko listy wiader. W rzeczywistości zachęcaliśmy do tego mężczyzn wymyślić jeden. Ale widok jednego z nich w telewizji uświadomił mi, jak głodni faceci w moim pokoleniu i przedziale społeczno-ekonomicznym szukają sensu w swoim życiu i jak trudno jest znaleźć sensowne sposoby, aby to zrobić. W świecie bez norm, w bardzo wygodnym świecie bez odwiecznego wyzwania polegającego na zwykłym zaspokajaniu podstawowych potrzeb, byliśmy zmuszeni wymyślać listy kontrolne losowych pozycji w nadziei, że mogą one poprowadzić nas do pełniejszego życia. Ale wyzwania, które sami sobie stawiamy, nigdy się nie pojawią ostatecznie zaspokoić naszą potrzebę poczucia celu lub spełnienia. Wyzwania nabierają znaczenia, gdy są przywiązani do czegoś większego niż samouwielbienie z Bogiem, domem i rodziną lub krajem. Możesz wznieść toast na ślubie nieznajomego, poczuć początkowy przypływ, ale satysfakcja nie będzie trwała, ponieważ „osiągnięcie” nie ma żadnego wpływu poza ja.

Zadanie przed nami

Wiem, że ten post wydaje się raczej pesymistyczny, ale nie ma to być ćwiczenie polegające na wykręcaniu rąk i przygnębieniu, a na pewno nie jest to nostalgiczna tęsknota za przeszłością. Ludzie mogą mówić o odrodzeniu tradycyjnych wartości, dopóki nie staną się smutni, ale nigdy nie zobaczymy powrotu do surowych norm społecznych. Kot wyszedł z worka, a ludzie nie zrzekną się osobistych swobód, które zdobyliśmy, aby go ponownie włożyć.

To po prostu coś, o czym ostatnio myślałem. Nie ma problemu, gdy mogę wygenerować kilka podpowiedzi, jak to naprawić. To coś skomplikowanego, nad czym wszyscy musimy się zastanowić. Ale ważne jest, aby zrozumieć, z czym masz do czynienia w życiu, i że jeśli czasami masz poczucie, że życie jest strasznie puste, to wiesz, że nie jesteś sam i że jest ku temu powód. Nie oznacza to, że powinniśmy się poddawać. Chociaż społeczeństwo może już nigdy nie mieć wspólnych wartości, nie oznacza to, że nie możemy dążyć do osobistej doskonałości. Albo że nasze życie będzie pozbawione sensu. Każde pokolenie, każdy wiek ma swój własny zestaw wyzwań. Naszym wyzwaniem będzie znalezienie prawdziwego znaczenia i celu w erze anomii. Jak myślisz, jak mężczyzna może wykonać to zadanie?