Oszustwo niszczące maksymy Francois de La Rochefoucauld

{h1}


Uwielbiam dobrą maksymę.

Umiejętność zawarcia głębokiej prawdy lub wglądu w jak najmniejszej liczbie słów to talent, który naprawdę podziwiam. Takie gęste bryłki mądrości są łatwe do strawienia, a jednak naprawdę sprawiają, że myślisz. Z tego powodu już wcześniej podkreślaliśmy maksymy XVII-wiecznego jezuity Baltasara Graciána, powiedzenia starego Benjamina Franklina, i znoszone czasowo aforyzmy których uczono i dzielono się nimi od tak dawna, nikt nie jest pewien, skąd się wzięły.


Innym z moich ulubionych pisarzy aforystycznych był współczesny Graciánowi: francuski szlachcic Francois de La Rochefoucauld.

Arystokrata La Rochefoucauld urodził się w bogactwie w czasie, gdy francuski dwór królewski wahał się między pomocą a grożeniem klasie szlacheckiej. W połowie lat czterdziestych XVII wieku król francuski (Ludwik XIV) był tylko dzieckiem, a jego matka i inni członkowie królewskiego dworu rządzili w jego miejsce. Często realizowali politykę, która była w ich własnym interesie i która ograniczała władzę i niezależność szlachty. W odpowiedzi szlachta zbuntowała się. Od 1648 do 1653 roku Francja pogrążyła się w wojnie domowej między szlachtą a biurokratami na dworze królewskim - bitwach, które stały się znane jako Fronda. La Rochefoucauld był jednym z czołowych rebeliantów podczas tych wojen. Jego ojciec zginął walcząc na Frondzie w 1650 roku, a on sam został postrzelony w głowę. Został oślepiony strzałem w głowę, ale cudownie wyzdrowiał i ostatecznie odzyskał pełną wizję.


Mimo wszelkich starań szlachta przegrała, a La Rochefoucauld przeszedł na emeryturę do swojej wiejskiej posiadłości, gdzie pisał i brał udział w salonie Madeleine de Souvré, markiza de Sablé. Podobnie jak wielu szlachciców, którzy walczyli we Frondzie, La Rochefoucauld napisał swoje wspomnienia. Ale poświęcił też wiele czasu i energii na zbiór aforyzmów, które sobie przysługiwał Maksymy.



Maksymy składa się z setek dwu- lub trzywierszowych zdań, w których La Rochefoucauld rozmyśla o honorze, losie, przyjaźni, miłości i ludzkiej skłonności do złudzeń. Wpłynęło na niego doświadczenie z dworem królewskim podczas Frondy Maksymy niezmiernie. Widział na własne oczy przebiegłość i dwulicowość społeczną, która miała miejsce wśród członków królewskiego dworu i zauważył, że często w życiu to nie cnotliwi, ale raczej przebiegli i szczęśliwi, którym się to udaje. Podobnie jak wielu francuskich pisarzy klasycznych, La Rochefoucauld gloryfikował siłę ciała i charakteru oraz gardził słabością. Nic więc dziwnego Nietzsche był pod jego silnym wpływem i starał się naśladować jego aforystyczny styl.


Kiedy czytasz La Rochefoucauld's Maksymy, jesteś zaskoczony, jak to zrobić nowoczesny wydają się. Czasami zapominam, że czytam wiersze napisane ponad 355 lat temu. Wynika to po części z tego, że przeplata się z nimi pewien cynizm. W rzeczywistości, Maksymy obraził niektórych współczesnych La Rochefoucaulda, którzy uważali, że jego cynizm miał na celu uderzenie w tradycyjne skrupuły i moralność. Ale sam La Rochefoucauld był w rzeczywistości idealistą, który zawsze prowadził bardzo prawe i cnotliwe życie - trzymał się swoich zasad nawet wtedy, gdy wpadał w kłopoty społeczne i polityczne. Jego maksymy nie miały wtedy inspirować innych do życia w sposób ściśle makiaweliczny, ale raczej skłonić czytelników do większej samoświadomości i zrozumienia motywów innych, aby nie dać się złapać w pułapkę i pokusy. Krótko mówiąc, próbował wymyślić, jak żyć swoimi ideałami w świecie, w którym ludzie często nie są tacy, jak się wydają, i nie potrafią nawet rozpoznać ich skłonności do manipulowania innymi i oszukiwania siebie.

Lubię przeglądać maksymy La Rochefoucauld od czasu do czasu, kiedy czuję, że jestem zbyt pełna siebie. Jego maksymy przypominają mi, że często sukces w życiu bierze się ze zwykłego szczęścia, a Lady Luck to kapryśna dama. Co więcej, jego wnikliwe spostrzeżenia na temat psychologii człowieka przypominają mi, że osobą, którą najłatwiej oszukać, jesteś zwykle ty, więc zawsze kwestionuj narracje, które sobie opowiadasz, o sobie.


Poniżej przedstawiam zbiór moich ulubionych maksym z modelu 504 napisanego przez La Rochefoucauld. Miejmy nadzieję, że dadzą ci posmakowanie jego stylu, a także spostrzeżą, jak zręczniej poruszać się po świecie, który nadal niezwykle przypomina machinacje francuskiego dworu królewskiego.

Maksymy Francois de La Rochefoucauld

Nikt nie zasługuje na pochwałę za dobroć, jeśli nie ma siły, by być złym; każda inna forma dobroci jest najczęściej po prostu lenistwem lub brakiem woli.


Człowiek jest naprawdę honorowy, jeśli pragnie być na zawsze wystawiony pod kontrolę honorowych ludzi.

Osoba, która żyje bez szaleństwa, nie jest tak mądra, jak mu się wydaje.


Otrzymujemy mniej wdzięczności, niż się spodziewamy, kiedy okazujemy łaskę, ponieważ duma ofiarodawcy i obdarowanego nie mogą się zgodzić co do wartości przysługi.

Często denerwujemy innych ludzi, kiedy myślimy, że nie moglibyśmy ich zdenerwować.

Szczęśliwi ludzie rzadko poprawiają swoje błędy; zawsze myślą, że mają rację, podczas gdy szczęście sprzyja ich złemu postępowaniu.

Nic nie jest tak zaraźliwe jak przykład i nigdy nie czynimy bardzo dobrych lub bardzo złych uczynków bez tworzenia imitacji. Naśladujemy dobre uczynki w duchu naśladowania, a złe z powodu złośliwości naszej natury - której wstyd trzymał pod kluczem, ale przykład uwalnia.

Częściej to duma niż brak oświecenia sprawia, że ​​tak uparcie przeciwstawiamy się ogólnie przyjętemu poglądowi na coś. Znajdujemy, że przednie siedzenia są już zajęte po właściwej stronie i nie chcemy żadnego z tylnych.

Niewiele rzeczy jest niemożliwych same w sobie; brakuje nam staranności, aby odnieść sukces, a nie środków.

Są ludzie, których wady dobrze im się przydają, podczas gdy innym ludziom, przy wszystkich ich dobrych cechach, brakuje uroku.

Pokora jest często tylko pozorem uległości, której używamy, aby skłonić innych do poddania się nam. Jest to sztuczka, dzięki której pycha poniża samą siebie, aby się wywyższyć; i chociaż może przekształcić się na tysiące sposobów, pycha nigdy nie jest lepiej zamaskowana i bardziej zwodnicza niż wtedy, gdy jest ukryta za maską pokory.

Dobry gust zawdzięczamy bardziej osądowi niż inteligencji.

Uprzejmość to pragnienie otrzymania go w zamian i bycia uważanym za uprzejmego.

Małomyślność prowadzi do uporu; trudno nam uwierzyć w coś, co wykracza poza to, co widzimy.

Oszukujemy samych siebie, jeśli myślimy, że tylko gwałtowne namiętności, takie jak ambicja i miłość, mogą pokonać innych. Lenistwo, choć jest powolne, często udaje im się nad nimi zapanować; wyrywa z nas wszystkie życiowe plany i czyny, gdzie niepostrzeżenie niszczy i pożera zarówno pasje, jak i cnoty.

Robimy wyjątek od sędziów dla najbardziej błahych interesów, ale jesteśmy całkiem gotowi, aby nasza reputacja i chwała zależały od osądu ludzi, którzy są nam całkowicie przeciwni, z powodu zazdrości, skupienia na sobie lub braku oświecenia; i wystarczy, że zdecydują na naszą korzyść, że ryzykujemy naszym spokojem i własnym życiem na tak wiele sposobów.

Prawie żaden człowiek nie jest na tyle sprytny, by poznać całe zło, które wyrządza.

Zdobyte wyróżnienia to zaliczki na poczet tych, które jeszcze nie zostały zdobyte.

Są ludzie, którzy cieszą się aprobatą społeczeństwa, chociaż ich jedynymi zasługami są wady przydatne w transakcjach życia codziennego.

Często duma, która budzi tak wielką zazdrość, pomaga nam też ją złagodzić.

Czasami potrzeba tyle samo sprytu, aby skorzystać z dobrej rady, jak udzielić sobie dobrej rady.

Istnieją niegodziwi ludzie, którzy byliby mniej niebezpieczni, gdyby nie mieli absolutnie żadnej dobroci.

Niektóre sprawy biznesowe i niektóre choroby mogą zostać zaostrzone przez środki zaradcze w określonych momentach; naprawdę sprytną rzeczą jest wiedzieć, kiedy korzystanie z nich jest niebezpieczne.

Udawanie prostoty to subtelne oszustwo.

Jest więcej wad temperamentu niż umysłu.

Zawsze lubimy tych, którzy nas podziwiają, a nie zawsze lubimy tych, których podziwiamy.

Jesteśmy bardzo daleko od spełnienia wszystkich naszych życzeń.

Pojawiają się jakieś szaleństwa, takie jak choroby zakaźne.

Mnóstwo ludzi gardzi dobytkiem, ale niewielu wie, jak je oddać.

Zwykle tylko w sprawach mało interesujących podejmujemy ryzyko niewiary w pozory.

Cokolwiek o nas powie dobre, nigdy nie uczy nas niczego nowego.

Często przebaczamy tym, którzy nas nudzili, ale nie możemy wybaczyć tym, których urodziliśmy.

Czasami w życiu zdarzają się wydarzenia, z którymi trzeba sobie poradzić.

Powodem, dla którego kochankowie nigdy nie nudzą się swoim towarzystwem, jest to, że zawsze mówią o sobie.

Niezwykła przyjemność, jaką czerpiemy z mówienia o sobie, powinna budzić w nas strach, że z trudem możemy dać coś naszym słuchaczom.

To, co zwykle powstrzymuje nas przed pokazaniem przyjaciołom głębi naszego serca, to nie tyle nieufność wobec nich, ile nieufność wobec siebie.

Słabi ludzie nie mogą być szczerzy.

Nie możemy długo czuć się tak, jak powinniśmy, wobec naszych przyjaciół i dobroczyńców, jeśli pozwolimy sobie na swobodę częstego mówienia o ich wadach.

Tylko ci, którzy zasługują na pogardę, boją się być traktowani z pogardą.

Wyznajemy drobne wady tylko po to, by przekonać ludzi, że nie mamy większych.

Zazdrość trudniej uspokoić niż nienawiść.

Czasami myślimy, że nienawidzimy pochlebstw, ale to, czego nienawidzimy, to tylko sposób, w jaki to się robi.

Kiedy nasza nienawiść jest zbyt intensywna, stawia nas na niższym poziomie niż ci, których nienawidzimy.

Odczuwamy szczęście i nieszczęście tylko proporcjonalnie do miłości własnej.

Aby być wielkim człowiekiem, musisz umieć wykorzystać każdy obrót fortuny.

Większość mężczyzn, podobnie jak rośliny, ma ukryte cechy, które ujawniają się przypadkowo.

Spotykamy bardzo niewielu rozsądnych ludzi poza tymi, którzy zgadzają się z naszą własną opinią.

To, co sprawia, że ​​jesteśmy tak zgorzkniali wobec ludzi, którzy działają przebiegło, to fakt, że myślą, że są mądrzejsi od nas.

Niemal zawsze nudzą nas ludzie, których towarzystwo nie powinno nas nudzić.

Małe umysły są zbyt łatwo zranione przez małe rzeczy; wielkie umysły widzą wszystkie takie rzeczy i nie są przez nie zranione.

Pokora jest prawdziwym sprawdzianem cnót chrześcijańskich: bez niej zachowujemy wszystkie nasze wady i są one jedynie okryte pychą, która ukrywa je przed innymi ludźmi, a często także przed nami.

W naszych oczach ludzie są znacznie bardziej zdyskredytowani przez drobne zdrady, jakie nam wyrządzają, niż przez te większe, które wyrządzają innym ludziom.

Urazy zadane nam przez innych często powodują mniejszy ból niż te, które wyrządzamy sobie.

Jakkolwiek możemy nie ufać szczerości tych, którzy z nami rozmawiają, zawsze uważamy, że są bardziej prawdomówni wobec nas niż wobec innych ludzi.

Niewielu tchórzy konsekwentnie wie w pełni swoje obawy.

Większość młodych ludzi myśli, że zachowują się naturalnie, kiedy są po prostu nieuprzejmi i nieokrzesani.

Przeciętne umysły zwykle potępiają wszystko, co jest poza ich zasięgiem.

Fortuna ujawnia nasze zalety i wady, tak jak światło odsłania przedmioty.

Nikt nie myli się częściej niż ktoś, kto nie może znieść tego, że się myli.

Powinniśmy traktować szczęście jak zdrowie: cieszyć się nim, gdy jest dobre, być cierpliwym, gdy jest złe, i nigdy nie stosować drastycznych środków, z wyjątkiem przypadków absolutnej konieczności.

Najtrudniejszym zadaniem w przyjaźni nie jest ujawnienie naszych błędów naszemu przyjacielowi, ale sprawienie, by zobaczył swoje.

Prawie wszystkie nasze wady są bardziej wybaczalne niż środki, których używamy, aby je ukryć.

Niezależnie od tego, na jaki wstyd sobie zasłużyliśmy, prawie zawsze możemy przywrócić naszą reputację.

Często myślimy, że trwamy nieustannie w czasie nieszczęścia, kiedy jesteśmy po prostu przygnębieni i znosimy je bez śmiałości stawienia mu czoła.

Zaufanie bardziej przyczynia się do rozmowy niż inteligencja.

Niewiele osób wie, jak się zestarzeć.

Jesteśmy dumni z błędów, które są przeciwieństwem tych, które naprawdę mamy; kiedy jesteśmy słabi, przechwalamy się, że jesteśmy uparci.

Chętnie wybaczamy naszym przyjaciołom wady, które nas nie dotyczą.

Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy byli tak naturalni, jak chęć wyglądania naturalnie.

Nie powinniśmy oceniać zasługi człowieka na podstawie jego wielkich cech, ale po tym, jak z nich korzysta.

Słabość jest bardziej przeciwna cnocie niż występkowi.

Kiedy szczęście nas zaskakuje i daje nam pozycję wielkości, nie prowadząc nas do niej krok po kroku i bez naszej nadziei na to, jest prawie niemożliwe, aby dobrze ją wypełnić i wydawać się godne jej utrzymania.

Ta sama duma, która każe nam krytykować wady, których naszym zdaniem nie mamy, prowadzi nas również do pogardy dla dobrych cech, których nie mamy.

Często jest więcej dumy niż dobroci w litości nad nieszczęściami naszych wrogów; pokazujemy im oznaki współczucia, aby poczuli, jak lepsi od nich jesteśmy.

Nigdy nie pragniemy namiętnie tego, czego pragniemy samym rozumem.

Jakkolwiek rzadka może być prawdziwa miłość, prawdziwa przyjaźń jest jeszcze rzadsza.

Nasza zazdrość zawsze trwa dłużej niż szczęście tych, którym zazdrościmy.

Zwykle oczerniamy raczej z próżności niż złośliwości.

Kłótnie nie trwałyby długo, gdyby wina była tylko z jednej strony.

Ważniejsze jest studiowanie mężczyzn niż książek.

Krytykujemy siebie tylko po to, by nas chwalić.

Tylko ludzie o pewnej sile charakteru mogą być prawdziwie łagodni: zwykle to, co wydaje się łagodnością, jest zwykłą słabością, która łatwo zmienia się w gorycz.

Cnoty są tracone w interesie własnym, ponieważ rzeki giną w morzu.